
Jak wspomniałam ostatnio, robią mi te noworoczne Bieszczady taką piękną życiową klamrę. Rozpoczęcie i zakończenie roku w tym cudownym miejscu daje mi poczucie trzymania się w życiu we właściwych torach.
Znowu udało nam się tak, że śnieg przysypał nam nasze Bieszczady właśnie wtedy, gdy przyjechaliśmy, co trochę wzmaga to poczucie, bardzo dla mnie ważne, chwilowego wylogowania się z codzienności.
Wylogowanie z codzienności następuje stopniowo, już podczas jazdy. Jedziemy, w termosach kawa, krajobraz szaro-zimny, nawet jeśli nie za piękny, to skojarzenia jak najlepsze, „w drogę to są czarodziejskie słowa”. Słuchamy trochę radia, a trochę angażujemy się w audiobooka dzieciaków (ostatnio Pan samochodzik). Za Rzeszowem widoki za oknem zaczynają falować, nawigacja prowadzi nieoczywistymi skrótami, drogi robią się coraz węższe i bardziej kręte. „Dobrze się czujecie, wszystko ok?” – sprawdzam kontrolnie, bo choroba lokomocyjna takich tras nie lubi. Z kolejnymi kilometrami faliste pagórki wypiętrzają się coraz bardziej. I wreszcie docieramy do naszej bazy. Drewniany domek, ogień w kominku. Znowu tu jesteśmy. Za oknem zaczął sypać śnieg.
Następnego dnia przywitała nas baśniowa białość. Zanurkowaliśmy w nią z zachwytem.
Były narty, były sanki, były spacery mniejsze i większe.
I tak spędziliśmy kolejne dni, w tej zimowej krainie na końcu świata. Powiedzieć, że zimowe Bieszczady mają w sobie magię, to banał, ale za każdym razem ta magia uderza, zaskakuje i zachwyca. Jest magicznie, jest pięknie, a do tego człowiek w tej białości i na tym błyszczącym mrozie nabiera razem z rumieńcami takiej dziecięcej radości i prostego zachwytu.
Bieszczady w zimie i śniegu z bandą dzieciaków to nie jest czas na jakieś niesamowite wędrówki. Chociaż nie, wędrówki były niesamowite, ale bardziej za sprawą zimowej baśniowej aury, niż trudności czy czasu trwania. Zima malowała co chwilę inne obrazy, jeden piękniejszy od drugiego. Gdy szło się w górę, piękno eskalowało, a rzeczywistość z każdym metrem robiła się coraz bardziej baśniowa. Zobaczcie.















