Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
Category:

Włochy

aktywnie z dziećmibiwakdzieciństwo unpluggedgórygóry z dzieckiemlatonamiotnamiot z dziećmipodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemWłochy

Dolomity z dziećmi

by Paulina 29 sierpnia, 2022

Dolomity z dziećmi, trentino, włochy z dziećmi, wakacje w dolomitach

Wyjazd w Dolomity z dziećmi planowaliśmy od dawna. Uwodziła nas
unikatowość tych gór, ich charakterystyczne, strzeliste kształty, koloryt. Jak
wiadomo, plany musieliśmy modyfikować, ale w tym roku spełniliśmy nasze
marzenie.

Wspominałam już na Instagramie, będąc zupełnie na świeżo, że
bałam się tego zbyt napompowanego balonika. Że wszystko co najpiękniejsze już
widzieliśmy na zdjęciach. Na miejscu okazało się jak bardzo od czapy były te
obawy. Dolomity w pełni zasługują na miano najbardziej malowniczych gór świata.
Jest wszystko, piękne, przestrzenne doliny z migotliwymi strumyczkami, leśne
trawersy, zielone, trawiaste zbocza i strzeliste spektakularne szczyty. Te szczyty,
uformowane z jasnego wapienia zmieniają się z każdą chwilą, z każdą zmianą
światła, można było gapić się na nie jak na jakiś ekran.

 

Organizacja wyjazdu w Dolomity z dziećmi

Ogólne wrażenia więc były wspaniałe. Do tego drobiażdżki,
które tak często mają decydujący głos o ogólnych wrażeniach. Konkretniej, trzy
drobiażdżki, już nie takie małe w sumie, bo dziesięcio-, ośmio- i niemal pięcioletnie.

O ogólne kwestie biwaku z dziećmi nie martwiliśmy się wcale,
jak wiecie, mamy ten temat przećwiczony dość mocno (dużo biwakowania na blogu już było).
Mieliśmy natomiast trochę obaw związanych z Piratem, jak wspomniałam niespełna
pięcioletnim, i jego trekkingiem. Pirat miał za sobą trochę doświadczeń górskich,
w dużej mierze z królewskiej perspektywy nosidła, ale trochę po szlakach
podreptał na własnych nóżkach. Mieliśmy jednak świadomość, że Dolomity to nie
Bieszczady, dlatego, mimo słusznych 16kg, wzięliśmy awaryjnie nosidło. Ku
niezadowoleniu kolan Krychy, przydało się.

Szlaki z dziećmi w Dolomitach

Co zachwyca na pierwszy rzut oka, to rozległość tych gór, i
idealne połączenie kameralności, stosunkowo niewielkich odległości i
przestrzeni, które dawały oddech. Szlaków jest mnóstwo, więc bywały dni, kiedy
przez cały czas trekkingu, na trasie spotykaliśmy 2-3 osoby. Większość czasu
spędziliśmy w mniej popularnej, wschodniej części tych gór, ale w najmniejszym
stopniu nie odczuliśmy tego w widokach ani infrastrukturze. Szlaków jest bardzo dużo
i są dobrze oznaczone, a na naszych docelowych wysokościach (około 2 tys npm) są
schroniska, które jak wiadomo są cudowną motywacją zwłaszcza dla nieletnich.

Naszą bazą był kameralny camping w dolince, przy miejscowości Cimolais.
Wynaleźliśmy go jeszcze przed wyjazdem, znając nasze campingowe priorytety,
czyli spokój, cisza i malownicze położenie, zdecydowanie dla nas ważniejsze niż
wygody, luksusy i dodatkowe rozrywki.

W drugim tygodniu naszych wakacji przenieśliśmy się bardziej
na zachód, w okolice Bolzano. To zdecydowanie bardziej turystyczna wersja
Dolomitów. Doliny, takie jak Val di Fassa, Val di Fiemme czy Cortina d’Ampezzo
to bardzo popularne ośrodki narciarskie i siłą rzeczy przyciągają turystów
także w lecie. Co skutkuje większymi cenami i większym zagęszczeniem ludzi, ale
też takimi atrakcjami jak kolejki górskie (niezapomniane doświadczenie!).

Dolomity. Co poza górami

Ale nie samymi górami człowiek żyje. Zresztą, pojechaliśmy z
dzieciakami, które co prawda w górach odnajdują się bardzo dobrze, ale, jak to
dzieci, chcą się też popluskać, zjeść lody i wrzucać kamyczki do rzeki.

Dni restowe były więc wypełnione zimnymi, krystalicznymi
strumykami, spacerami przy pięknych szmaragdowych jeziorach, klimatycznymi miasteczkami.
Wybraliśmy się też do Bolzano, miasta, które samo w sobie jest bardzo ładną
fuzją austriacko włoskiej architektury, ale nas przyciągnęło przede wszystkim Muzeum
Archeologiczne Południowego Tyrolu, czyli dom Człowieka z Lodu, Otziego. To
miejsce przenoszące w czasie, pokazujące wyposażenie, strój i samego człowieka
(doskonale zachowane ciało zostało znalezione w rozmarzającym lodowcu w górach)
żyjącego 5 tys lat temu. Arcyciekawa wystawa, także dla dzieciaków.

Trochę tęsknotą patrzyliśmy na wyższe partie i via ferrata,
które, ze względu na młodsze dzieci odpuściliśmy. Przez chwilę rozważaliśmy też
Wenecję, i też daliśmy sobie spokój, bo upał i jedno z najbardziej
turystycznych miast świata z trójką dzieci to raczej nie jest przepis na
sukces.

O tym zresztą, że wakacje to w dużej mierze odpuszczanie, wiemy
nie od dziś. Wakacje to wakacje. Wiadomo, że czasem bywa bardziej intensywnie, w
nowych, dalszych miejscach. Ale nie zajeżdżamy się. Wybieramy moczenie nóg w
strumieniu i oglądanie spektaklu świateł i cieni na górach naprzeciwko, nawet
jeśli odbywa się to kosztem jednej czy drugiej atrakcji turystycznej.

Zapraszam na dużo zdjęć

 

Dolomity z dziecmi

 

Miasteczka wśród gór
camping z dziećmi w dolomitach
nasza klimatyczna baza na pierwszym campingu

i w wersji wieczornej

dolomity z dziecmi
poprawiają kopczyki
a wśród gór takie łąki kwietne jak z bajki

Bolzano i Otzi. Tu odtworzona rzeźba z wosku, prawdziwą mumię można zobaczyć w specjalnym pomieszczeniu

a tu przepiękna katedra

jeden dzień w sukience

Strauben, tradycyjny deser z Tyrolu

joga z widokiem

taki plażing dolomicki. Kąpiele głównie w miłych, zimnych, czyściutkich strumyczkach

Pirat w górach. Bywało różnie, jednego dnia miał dosyć po 300 metrach w płaskim, przyjemnym lesie, innego zasuwał pod górę w słońcu, bez oglądania się na nikogo.

Tego dnia trasa była bardzo wymagająca, ale to jezioro, jakby pomalowane, było godną nagrodą:)

Drużyna

 

29 sierpnia, 2022 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
aktywnie z dziećmigóry z dzieckiemmój styl podróżniczymorzemorze z dziećmipodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemwakacjeWłochy

Sycylia z dziećmi

by Paulina 12 kwietnia, 2022

Taormina, Sycylia z dziećmi, włochy

 

Bardzo mi się marzyły takie ferie w drugiej połowie lutego. To zazwyczaj
taki kryzysowy czas, gdy tęsknię za słońcem i wiosną całą sobą.
Wreszcie udało nam się zgrać wszystko tak, żeby pojechać. Wybraliśmy się na Sycylię.

Tydzień na Sycylii z dziećmi

Udało
nam się na tym wyjeździe osiągnąć idealny balans między naturą a kulturą.
Zwiedzaliśmy miasteczka, także te bardzo popularne, korzystając z
pozasezonowej pustki. Korzystaliśmy z uroków natury, chodziliśmy po
górach, gapiliśmy sie w morze, wypatrywaliśmy jaszczurek. Jedliśmy dużo
pomarańczy (bo to sycylijski sezon na nie!), mozarelli i ricotty, piliśmy wino i kawę. Mieszkaliśmy w
klimatycznym domku na zboczu góry, w oddali widzieliśmy Etnę, a blisko
drzewa oliwne i pomarańczowe. Wystawialiśmy buzie do słońca, szukaliśmy
muszelek, gubiliśmy się w labiryntach wąskich uliczek. Tydzień błogości totalnej.

Lądowaliśmy
w Katanii, domek wynajęliśmy pod Syrakuzami. To siłą rzeczy zawęziło
nam wyspę do jej wschodniej części. Mieliśmy tydzień, i zamiast robić
powierzchowne zwiedzanie wszystkiego, skupiliśmy się na niespiesznym
eksplorowaniu niewielkiej jej części. Przeplataliśmy naturę z miastami,
żeby nie było zbyt monotonnie, i żeby dywersyfikować rodzaj zmęczenia u
dzieci.

 

włoskie poranki
Taras z widokiem na Syrakuzy z jednej strony i Etnę z drugiej

Kanion Cavagrande del Cassibile

 

 

Natura na Sycylii

Zależało nam żeby trochę połazić. Stęskniłam
się za naturą śródziemnomorską. Za tym światłem szczególnym, kolorytem i
bogactwem różnorodności. Chciało nam się widoków, zapachów i nawet tych
kolczastych chaszczów. Chciało nam się innego kąta padania promieni
słonecznych, nagrzanych skał, dziko rosnących, aromatycznych ziół. Gór
nam się chciało i widoków, morza błękitu.

To wszystko na Sycylii
odnaleźliśmy. Przyroda jeszcze nie w pełnym rozkwicie, ale też wcale
wcześniej nie do końca uśpiona. Znaleźliśmy więc świeżość wiosenną, ale
bez naszej północnej burości. Spacerowaliśmy po pięknym wybrzeżu, wędrowaliśmy po wspaniałych wąwozach, zachwycaliśmy się lazurowym morzem. Natura na Sycylii jest bardzo różnorodna, na niewielkim terenie skoncentrowane są piękne różności – morze, góry, skałki, wąwozy, roślinność…

A nad wszystkim góruje…

Królowa Etna

Mieliśmy
trochę problem, bo już jakiś czas temu Pirat wgrał sobie lęk przed
wulkanami. Gdy zupełnie luźno rozmawialiśmy o wyjazdach i wakacjach, on
mówił, że wakacje owszem, chętnie, ale tylko nie Włochy, bo tam są
wulkany. I oto byliśmy, 60km od największego czynnego wulkanu w Europie,
na który w dodatku planowaliśmy się wybrać… Lęk zaczęliśmy oswajać
wcześniej, mówiąc bardzo ogólnie, że wulkany wcale niekoniecznie są
groźne, że nawet w Górach Świętokrzyskich były wulkany, że erupcja jest
bardzo lokalna, a na zboczach wulkanów ludzie mieszkają i mają się
dobrze. I tak zostawiliśmy temat, do przetrawienia. 

Któregoś dnia
oznajmiliśmy dzieciom, że jedziemy na trekking w kierunku najwyższego
szczytu Sycylii. Starszaki wiedziały oczywiście o czym mowa, ale Pirat
nie od razu zajarzył. Potem, gdy dotarliśmy na początek szlaku, zapytał, czy „przypadkiem nie idziemy na Etnę?”, ale wszystko
wyglądało niewinnie, górsko po prostu, choć ziemia faktycznie dość
czarna.

To była  rewelacyjna wycieczka. Połączenie surowych,
górskich krajobrazów Etny z obłędnym widokiem wybrzeża i migocącego
morza było jedyne w swoim rodzaju. Dotarliśmy dość wysoko, widoczność
była idealna, wulkan w pewnym momencie wypuścił charakterystyczny obłok.
Pył osiadł nam na włosach, i samochodzie i w naszych sercach. Strach
Pirata ulotnił się jak ten wulkaniczny dymek.

Miasta i miasteczka na Sycylii

Pierwszym, oczywistym wyborem były Syrakuzy. Tu skupiliśmy się głównie
na Ortygii, czyli czyli półwyspie, na którym znajduje się antyczna część
miasta, przepięknie położona, pełna zabytków, które robią wrażenie
nawet podczas niezobowiązującego spaceru wśród uliczek, placów, świątyń,
fontann. Zwiedziliśmy też Modikę, przepiękne barokowe miasto na
wzgórzu, całe w wąskich uliczkach i schodach, stolicę rewelacyjnej
czekolady. Na krócej zajrzeliśmy do złocisto bursztynowego Noto i
słynnej, przepięknej Taorminy. 

próbowali liczyć schody… wyszło dużo:D

Modika, widok”milion schodów później”
Najsłynniejsza i najstarsza czekolaternia w Modice. Słynie z czekolady wyrabianej według receptury azteckiej

Złote barokowe Noto

Syrakuzy

 
 

trochę wiało czasem, ale kto by się tym przejmował, gdy tyle muszelek do zbierania

Przepiękny nadmorski rezerwat Vendicari

Patrzę na te zdjęcia, i wydaje mi się ten wyjazd trochę snem odległym, w jakimś innym świecie. Miły to sen był, bardzo.

 

12 kwietnia, 2022 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Ostatnie wpisy

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie
  • 24 dobre rzeczy w grudniu, które nie są zakupami

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • Jak się ubierać na macierzyńskim

    26 listopada, 2017
  • Co lubisz robić w życiu?

    15 czerwca, 2016
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry