Wróciliśmy.
Tydzień pod namiotem na Lazurowym Wybrzeżu.

Pięknie. Gorąco. Intensywnie.
Tak, jak kiedyś pisałam, inaczej. Nie było mowy o spontaniczności, wieczorach na plaży z winem i upolowaną ostrygą, mogliśmy zapomnieć o leniwym plażowaniu, o większych wycieczkach, o beztroskiej włóczędze.
Było za to obserwowanie zachwytu morzem – zachwytu totalnego, podszytego przerażeniem, wyrażanego całym sobą. I duma z synka, śmigającego na rowerku po campingu i nawiązującego międzynarodowe przyjaźnie. I błogo śpiące niemowlę kołysane szumem morza. I to poczucie kompletności, gdy siedzieliśmy sobie we czwórkę przed namiotem. I bardzo cenne chwile we dwoje, gdy młodzież padła.

  

You may also like

0 comments

Unknown 18 czerwca, 2014 - 12:11 pm

Pięknie 😉

Reply
Moje centrum 18 czerwca, 2014 - 12:50 pm

Cudowne chwile, które są dla Was bardzo ważne.

Reply
Agata - Ruby Times 18 czerwca, 2014 - 3:14 pm

Wspaniale, lazurowo i co ważne – w 4 też się da! inaczej..ale też fajnie, pozdrawiam!

Reply
J. 18 czerwca, 2014 - 8:20 pm

Pięknie jak zwykle. I abstrahując trochę od głównego tematu – jaka ładna spódniczka! 😉

Reply
Wychowawca klasy 1B 19 czerwca, 2014 - 3:04 pm

Ależ klimaty, czarująco! Do tego wspaniale wyglądasz, niczym nastolatka, a nie świeżo upieczona mama.A te chwile spędzane razem- inne- ale jakże cenne. Pozdrawiam

Reply
Patty 23 czerwca, 2014 - 12:20 pm

wspaniale! piękne zdjęcia 🙂 pozdrawiam

Reply
Mamsan 1 lipca, 2014 - 8:23 am

Jak pieknie ..! Tak bardzo brakuje mi slonca, kolorow i cieplych chwil nad morzem. Tutaj lato na razie chlodne a ostatnio wciaz pada i pada, po prostu jakis koszmar !!! Pozdrawiam. M

Reply

Leave a Comment