podsumowanie 2017

by Paulina

To był dobry rok.
Rok, który na pewno zapamiętam. Rok bardzo ciekawy zawodowo, rok fajnych rodzinnych wypadów, (mimo okoliczności) i kolejnego najważniejszego wydarzenia w moim życiu, czyli ciąży i narodzin trzeciego dziecka. Były trudne chwile i kryzysy, ale to dobry rok był.

Zaczął się najpiękniej, w klimatycznej łemkowskiej wiosce w cudownym zimowym Beskidzie Niskim.
Potem zima była cudownie zimowa, było najpierw leniwie, kanapowo i spokojnie, a potem zrobiło się intensywniej.

Z bardzo kapryśnej wiosny łuskaliśmy maksymalnie dużo spacerków i niedużych wypadów. Pod koniec maja udało nam się wyskoczyć nawet na parę dni w góry. Brzuch rósł, ja czułam się dobrze, choć byłam zwyczajnie zmęczona ciążą, pracą i dwójką maluchów. Brakowało mi trochę leniwego polegiwania, kołysania i samotnych, spokojnych spacerów. Za to wspaniale było obserwować jak reagują na brzuch dzieciaki, poprzednim razem Wilczek był za mały, by podchodzić do mojej ciąży świadomie.

Wakacje były slow i bardzo intensywnie rodzinne. Było dużo wsi, było trochę miasta, najróżniejsze wycieczki większe i mniejsze, był nawet dłuższy reset pod namiotem.

 

I wielkimi krokami zbliżyliśmy się do września. Odetchnęłam na
chwilę, dzieciaki poszły do przedszkola, więc mogłam zebrać myśli,
trochę się przygotować na Nowe.
I Nowe przyszło (fundując mi całkiem niezłą porodową traumę) – kolejne największe na świcie szczęście.

Pierwsze tygodnie, cóż, chaosiaście, czego można się było spodziewać,
te sześć tygodni połogu to czas przystosowywania się do nowej
rzeczywistości przez malucha, mamę i rodzinę.
Ale potem maleństwo
wpasowało się idealnie w nasze życie. Jest trochę większy rozgardiasz,
bywa głośniej, zwykłe wyjście z kompletem na spacer wymaga wspięcia się
na wyżyny logistyki, ale jest najpiękniej na świecie.

 

 Spełnienia marzeń w 2018!!

You may also like

0 comments

Unknown 5 stycznia, 2018 - 6:19 pm

Paula, wszystkiego dobrego na nowy rok. Pisz i fotografuj. Niech ten rok będzie bardzo slow i łagodny. Ściskam ciepło. Aga

Reply
Anna K. Olszewska 5 stycznia, 2018 - 8:17 pm

Wspaniale jest oglądać takie zdjęcia. Jak kadry z jakiegoś filmu, takie dopracowane (albo spontaniczne, nie wiem), pełne ciepła, czasami zabawne, a czasami po prostu obłędne.
Prześliczne podsumowanie. I najważniejsze że suma tych dwunastu miesięcy wynosi "dobry". Oby tak dalej. Albo i lepiej. 🙂

Reply
Agata - Ruby Times 5 stycznia, 2018 - 9:26 pm

Oglądam te zdjęcia ze trzeci raz.. Nie mogę się napatrzeć jacy jesteście piękni, autentyczni i po prostu mega-super-fajni <3

Reply
Anonimowy 5 stycznia, 2018 - 9:34 pm

Twój blog jest jednym z moich ulubionych. Taki trochę w starym stylu – dobrze to rozumiejąc – bez konieczności posiadania wszystkiego nowego, idealnych pozowanych zdjęć itd. Trochę jak moje dzieciństwo 🙂 Dobry rok, wszystkiego dobrego dla Waszej Rodziny!
Ps. Piąte zdjęcie – mogę wiedzieć, gdzie kupione takie ładne buty? 🙂

Ania

Reply
Szczęśliwa Siódemka 6 stycznia, 2018 - 10:00 am

Piękne zdjęcia i piękne podsumowanie 🙂 Wspaniale udokumentowałaś rośnięcie brzuszka 🙂

Reply
Unknown 6 stycznia, 2018 - 10:07 am

Twoje zdjęcie z chlebem jest fenomenalne 😀

Reply
Anonimowy 6 stycznia, 2018 - 2:31 pm

Wszystkiego dobrego w 2018r.Samych życzliwych,dobrych i uśmiechniętych ludzi wokół.Pozdrawiam serdecznie całą Pani rodzinę.W tym nowy roku będę czekać na równie wspaniałe wpisy i zdjęcia.Halina

Reply
Pola 8 stycznia, 2018 - 1:34 pm

Dzięki serdeczne, wzajemnie, i ja ściskam:)

Reply
Pola 8 stycznia, 2018 - 1:36 pm

🙂 Dziękuje Hexe, najlepszego i dla Ciebie!!

Reply
Pola 8 stycznia, 2018 - 1:37 pm

<3 <3 <3

Reply
Pola 9 stycznia, 2018 - 8:32 am

Jejku, dziękuję za te miłe słowa!
Buty kupione (przez męża) w jakimś niewielkim sklepie w Hamburgu, już parę lat temu

Reply
Pola 9 stycznia, 2018 - 8:38 am

Dziękuję:)

Reply
Pola 9 stycznia, 2018 - 8:39 am

A chleb jaki fenomenalny;)
Dzięki

Reply
Pola 9 stycznia, 2018 - 8:40 am

Bardzo bardzo dziękuję, i ja serdecznie pozdrawiam!

Reply
Anonimowy 10 stycznia, 2018 - 11:33 pm

Wspaniałe wspomnienia, normalnie zazdro! 🙂 Prowadzisz niezwykłą kronikę Waszej codzienności – nie przestawaj. Dużo dobroci dla Ciebie i Twoich ukochanych! Pozdrawiam, Ewa

Reply
Anonimowy 5 listopada, 2023 - 3:52 pm

piękne

Reply

Leave a Comment