w wiośnie nadzieja!

by Paulina

Pod koniec lutego, gdy przez brudne okna wpadły energiczne,
przedwiosenne promienie słońca rozejrzałam się wokół siebie. Nie było
pięknie.
Na łóżku w sypialni piętrzą się tradycyjnie stosy prania do poskładania. 
Ciuchy dzieciaków czekają na posegregowanie, bo nie wiadomo kiedy wszystkie spodnie zrobiły się za krótkie.
Szuflady
w przedpokoju, które miały być gwarantem porządku (wiecie, „jak tylko
będą te szuflady, to już będzie miejsce na wszystko”) pełne są
dziecięcych rysunków, opakowań chusteczek, ozdób świątecznych (do
wyniesienia do piwnicy), pojedynczych rękawiczek („gdzieś widziałem tą
drugą”), buteleczek na bańki mydlane („bo nie będę tak wyrzucać ciągle,
zrobię im płyn i będę wlewać do tych”), kabli i wielu innych.
Ja z oskubanymi z nerwów paznokciami, brzydką ze stresu cerą i flakowatym brzuchem z zimowego pojadania.
Zmęczona. Zajęta. Zestresowana.
Pokrzykująca na dzieci, dzieci dotknięte słuchem wybiórczym.
Wszędzie panoszą się klocki lego i zasmarkane chusteczki (bo choróbska w tym roku wybitnie obecne).

Gdy
mam już bardzo dość takiego stanu rzeczy, wychodzę, choć na chwilę.
Oczywiście w głowie kotłują mi się dalekie rejsy, wyprawy na biegun,
pustynię… byle dalej. Ale idę nad rzekę.
Wiecie, ta perspektywa energicznego spacerku nad rzeką działa jak meliska dożylnie. Wychodzę, idę i oddycham, krok za krokiem, idę i oddycham. I dzieją się cuda.
Ta
dobrze oświetlona przez przedwiosenne promienie szpetota przestaje
drażnić, a zaczyna motywować. Zmęczenie magicznie ustępuje. Stres
zmienia się w spokój. Wkurzenie zmienia się w energię.

Najgorsze za nami, będzie tylko lepiej.

You may also like

0 comments

Maja 30 marca, 2020 - 2:46 am

Świetnie ten szalik się komponuje z całą stylizacją

Reply
Balerinki lakierowane 22 maja, 2020 - 11:07 pm

Ciekawa stylizacja z charakterem. Wiosna to zdecydowanie najpiękniejsza pora roku

Reply

Leave a Comment