
Chcieliśmy to zrobić od dawna. Nie dlatego, że planowaliśmy zrobic jakiś konkretny szlak. Chodziło nam raczej o to, żeby zapakować całe all inclusive do sakw i ruszyć przed siebie.
Wiele lat temu, jeszcze we Francji wybraliśmy się na taką rowerową wycieczkę pociągiem, z rowerami, dziećmi (wtedy jeszcze dwójką) w przyczepce i namiotem z sakwach. To była wyprawa z przygodami, ale te przygody wspomina się zawsze najbardziej. (link do tej wyprawy)
