96
Nadeszła (tradycyjnie już niespodziewanie) zima. Za oknem masy śniegu, katastrofa komunikacyjna, autobusy w poprzek ulic, zawiej i zamiecie, a my w domku w ciepłych skarpetach, pijemy aromatycznego grzańca i dogrzewamy się świeczkami… (i marzymy o kominku).
Rowery definitywnie schowane do piwnicy, a jeszcze niedawno odbyliśmy listopadową przejażdżkę – aura była iście przedwiosenna, wrony krakały jakoś radośnie, trawa na polach była taka świeżo zielona, a słońce grzało jak w kwietniu.









0 comments
śliczniee ;D zapraszam do mnie
Świetne zdjęcia!
Czekam na wiosne:)
Bardzo ciekawe efekty. Przez to widać, że ręka fotografa została dotknięta Bożym palcem.
O jak tu pięknie i klimatycznie;)
Wlasnie wlasnie…
Zawsze te same slowa w radiu: dzis zima zaskoczyla Warszawiakow, Polakow itd..
Piekne zdjecia, szczegolnie nr 3 🙂
A ja jeszcze do listy zimowych zajec dodam jedno- planowanie i marzenie o letnich wyprawach 😉
w takich kolczykach to nawet w dresie można być a i tak będzie na wypasie;)