Morning found us calmly unaware

by Paulina

Nadeszła (tradycyjnie już niespodziewanie) zima. Za oknem masy śniegu, katastrofa komunikacyjna, autobusy w poprzek ulic, zawiej i zamiecie, a my w domku w ciepłych skarpetach, pijemy aromatycznego grzańca i dogrzewamy się świeczkami… (i marzymy o kominku).

Rowery definitywnie schowane do piwnicy, a jeszcze niedawno odbyliśmy listopadową przejażdżkę – aura była iście przedwiosenna, wrony krakały jakoś radośnie, trawa na polach była taka świeżo zielona, a słońce grzało jak w kwietniu.






You may also like

0 comments

style meerkat 29 listopada, 2010 - 7:49 pm

śliczniee ;D zapraszam do mnie

Reply
Lola`s clothes 29 listopada, 2010 - 8:02 pm

Świetne zdjęcia!
Czekam na wiosne:)

Reply
LaPocher 29 listopada, 2010 - 8:15 pm

Bardzo ciekawe efekty. Przez to widać, że ręka fotografa została dotknięta Bożym palcem.

Reply
Anonimowy 29 listopada, 2010 - 8:29 pm

O jak tu pięknie i klimatycznie;)

Reply
arbuziary 29 listopada, 2010 - 10:57 pm

Wlasnie wlasnie…
Zawsze te same slowa w radiu: dzis zima zaskoczyla Warszawiakow, Polakow itd..

Reply
Hortensja 30 listopada, 2010 - 5:20 pm

Piekne zdjecia, szczegolnie nr 3 🙂

A ja jeszcze do listy zimowych zajec dodam jedno- planowanie i marzenie o letnich wyprawach 😉

Reply
Slow Fashion 1 grudnia, 2010 - 10:25 pm

w takich kolczykach to nawet w dresie można być a i tak będzie na wypasie;)

Reply

Leave a Comment