siedem dalekich rejsów

by Paulina

Ostatnio miłą niespodziankę sprawiło mi lyońskie stare miasto, organizując koncerty jazzowe na wolnym powietrzu i targ staroci pod Katedrą Saint Jean.

Jak to zwykle na takich targach bywa, można znaleźć wszystko.

Zdecydowanie chętnie zostałabym tam dłużej. Niespiesznie przeglądała wszystkie stare zdjęcia i plakaty, piękne meble, delikatne kieliszki i porcelanowe filiżanki i uroczo tandetne figurki. Ale niekoniecznie z rozproszonym dwuipóletnim Rowerzystą i Głodną Pasażerką chusty.

 

 

You may also like

0 comments

Unknown 24 września, 2014 - 9:03 pm

Straszliwie podoba mi się nazwa Twojego bloga. 🙂

Reply
Agata - Ruby Times 24 września, 2014 - 10:40 pm

wiem, że się powtarzam w tych komentarzach,ale.. kocham ten klimat! U Ciebie zawsze jest wspaniały klimat, nieważne czy to Lublin, czy Lyon 🙂 Te miejsca, zdjęcia, nooo 🙂 Uwielbiam!

Reply

Leave a Comment