Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
Category:

Lyon

FrancjaLyonmój stylpodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemwiosna

Lyon z dziećmi. Podróż sentymentalna

by Paulina 30 kwietnia, 2024

 

 

To było trochę jak podróż w czasie. My już jakby inni, dzieci jakby większe (i jedno dodatkowe), ale uczucie było takie, jakbyśmy się o tę dekadę cofnęli, wskoczyli do tamtego życia w roli turystów.

O odwiedzeniu Lyonu mówiliśmy od jakiegoś czas, z rosnącą nostalgią wspominając tamte czasy, piękne miasto, Alpy w zasięgu dwóch godzin, klimatyczne rzeki, wspaniały miejski park z zoo. Przypominaliśmy sobie nasze wycieczki, urocze małe miasteczka, muzea, cudowny, stereotypowo francuski targ nad Rodanem.

To nie był jedynie sielankowy czas, pamiętamy o tym również, ale wspomnienia – a już zwłaszcza te związane z jakimś miejscem – mają to do siebie, że z czasem pięknieją do granic idealności.

I z tym właśnie podejściem – że będziemy trochę dotykać przeszłości – pojechaliśmy.

Ach, jaki to miły tydzień był. Nie wróciłabym do mieszkania we Francji, ale wpadać tam chciałabym częściej.

znajdź różnice;P

Zaskoczeń brak. To jury orzekło, że w Lyonie najfajnieszy był park ze zwierzętami.

trochę zazdroszczę tamtejszym dzieciakom, lekcje historii, czy języka w takim miejscu

występy w amfiteatrze rzymskim

makaronikowe mistrzostwo świata

jak to jest dotknąć prehistorii

Les Confluences, muzeum o tej nazwie, która oznacza złączenie, zbieg rzek, właśnie w miejscu, gdzie Saona wpada do Rodanu

i muzeum drukarstwa

i najlepsze, muzeum sztuk pięknych.

 
 

 

30 kwietnia, 2024 3 komentarze
0 FacebookTwitterPinterestEmail
FrancjaLyonmój stylprzyjemności

Lyon nocą

by Paulina 5 sierpnia, 2015

Jestem co prawda od paru dni zanurzona po uszy w polską wieś, i napawam się tym uczuciem, ale dziś zapraszam Was jeszcze na wieczorny spacer po Lyonie.

Na ostatnie dni przyjechał do nas mój Tato, który pomógł nam ogarnąć dzieciaki pałętające się pod nogami z własną – odmienną od naszej – wizją pakowania i przeprowadzki (oraz, przede wszystkim wziął do swojego dużego samochodu większość naszych gratów). Dzięki niemu też udaliśmy się na Romantyczną Randkę. Wieczorem, sami, bez nosideł, ani przyczepki, bez zapasów pieluch i prowiantu. Tylko my, noc i to wspaniałe miasto. I mule. I wino. I siedzenie nad rzeką. Ach, te rzeki wieczorne.

 


5 sierpnia, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
FrancjalatoLyonmój styl

There’s a hill in the sunlight

by Paulina 21 lipca, 2015

Jeszcze. Lyon, spacery, zachwyty.

Chciałabym pokazać Wam dzisiaj jeszcze jeden niewielki park – na zboczu góry Fourvière. Zawsze wjeżdżamy na górę zabytkowym tramwajem – funiculaire, oglądamy sobie Lyon z wysoka, a schodzimy właśnie tamtędy.  Parc des Hauteurs. Stanowi go przyjemny trawersik, miłe, zacienione placyki z ławkami, gdzieniegdzie rzeźby i fontanny, rozarium.
Bardzo romantyczne miejsce, idealne na popołudniowy spacer. Promienie słońca przeświecają czasem przez liście, oczy odpoczywają wśród tej zacienionej zieleni, śpiewają ptaki, jest trochę tajemniczo i bardzo klimatycznie.

Gdy wychodzi się z parku, trafiamy na stare miasto – objęte patronatem Unesco, przepiękne, rozległe, pełne przepięknych dziedzińców, z klimatycznymi zewnętrznymi klatkami schodowymi, z charakterystycznymi okiennicami. W sumie, co dziwne, mało Wam architektury starego miasta dotychczas pokazałam. Niniejszym nadrabiam:)

Katedra Saint Jean.

Witrażowa gra świateł w środku, uwielbiam.
Podwórze (dziedziniec?) w jednej z kamienic.

Szalenie podobają mi się te okna.

Rue Juiverie. Jedna z najstarszych ulic, zamieszkała początkowo przez społeczność Żydowską (stąd nazwa), do 1394, gdy dekretem króla Karola VI, Żydzi zostali wygnani z Francji.

Ładnie, co?

21 lipca, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
codziennośćlatoLyonmój styl

Kanikuła

by Paulina 12 lipca, 2015

W Lyonie zabrakło wentylatorów.
Gorąco.
Upały nie odpuszczają od paru dobrych tygodni. I kiedy ostatnio złamaliśmy się (bo mając w perspektywie przeprowadzkę nie chcieliśmy nabywać kolejnych wielkogabarytowych przedmiotów…) i postanowiliśmy kupić trochę chłodzącego wiatru, okazało się, że tak łatwo nie jest, wentylatorowe półki świeca pustkami, a wszystko, co przyjdzie sprzedaje się 10 minut po dostawie. Można się przenieść w czasie o jakieś trzydzieści lat i w przestrzeni trochę na wschód… Kiedy w kolejnym sklepie się nie udało (nie mając chodów w komitecie ani dziecka na ręku), zamówiliśmy drogocenny sprzęt w Polsce. 

Gorąco.
Trochę się nie dziwię narodom południowym, że nie dają rady napędzać gospodarki. W takiej temperaturze się nie da po prostu. Myśleć, działać, załatwiać. Myśleć można o śniegu. A załatwiać orzeźwiające napoje. I walczyć o mniej niż 30st w domu.

Gorąco.
Trwamy jakoś, zwodzeni wizją burzy (zapowiadana od paru dni) i lekkiego ochłodzenia. Pijemy dużo. Wodę z miętą. Chłodną zieloną herbatę. Yerba mate zaparzane lodowatą wodą. Wodę z cytryną. Chłodną meliskę. Zimny cydr. Jemy wychładzacze różne. Maślankę, gazpacho, sałatki, arbuzy. Jeździmy nad rzekę, nad jezioro, albo do fontanny chociaż. Wychodzimy przed południem, gdy jeszcze jest poniżej 35st w cieniu i czasem zawiewa świeżością. Zamykamy rolety w mieszkaniu. Psikamy się wodą termalną w sprayu. Ubieramy się przewiewnie. I jeszcze, patent internetowy z przed paru dni – polewamy (przez ok 10 min) nadgarstki lodowata wodą, (działa!).


12 lipca, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Lyonmój styl

Upon us all a little rain must fall.

by Paulina 16 czerwca, 2015

 
Tak naprawdę coraz częściej myślę o powrocie do Polski, który coraz bliżej, o pakowaniu się, przeprowadzce, urządzaniu w Polsce.

Mamy jeszcze trochę czasu na francuskie wycieczki bliższe i dalsze, mamy nadzieję jeszcze się tutejszością trochę nasycić.

A Lyon, choć deszczowy znowu, ciągle piękny. Nie bywamy w centrum zbyt często, ale jak już bywamy, to zawsze robi się tak niedzielno – wakacyjnie. Z obowiązkowym naleśnikiem przy muzeum miniatur, niespiesznym spacerkiem wśród renesansowych murów, z całą tą wspaniałością na wyciągnięcie ręki. Będzie mi tego brakować.

16 czerwca, 2015 17 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
FrancjaLyonświęta

spacery wielkanocne

by Paulina 8 kwietnia, 2015

 

Po około świątecznej przerwie internetowej wracam na blogowe łono.
Goście z Polski przyczynili się do wielu spacerów miejskich. Przy okazji, uświadomiłam sobie, że prawie wcale nie pokazywałam tu presq’ile, czyli międzyrzecza, wspomniałam tylko o nim tutaj. To taka część miasta „na bogato”. Z bankami, restauracjami i mnóstwem luksusowych sklepów (są wielkie marki, ale też sporo niewielkich sklepików z fantastycznymi rzeczami i takimi cenami). Z imponującą zabudową, pięknymi kamienicami, fontannami, placami, deptakami, skwerkami…

Sporą część Niedzieli Wielkanocnej spędziliśmy właśnie tam. Zaczęliśmy od wspaniałego kościoła Saint Nizier, o dwóch różnych wieżach.

To plac Terraux, z imponującym ratuszem i muzeum sztuk pięknych i fontanną (kobieta na koniach symbolizowała Garonnę, jako, że rzeźba przeznaczona była do Bordeaux.)

 Fragment słynnego Fresque des Lyonnais, jednego z wielu murali w mieście (o nich innym razem).

 W każdą niedzielę nad Saoną można zaopatrzyć się w lekturę u bukinistów.

Trochę architektury…

Lyon bywa nazywany kulinarną stolica Francji. Knajpki są wszędzie i kuszą zapachami.

Wiosenka.

A w domu…

8 kwietnia, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
aktywnie z dziećmikultura z dzieckiemkulturalnieLyon

Musée des Confluences

by Paulina 9 lutego, 2015

 

Kolejne muzeum.
Tym razem powstałe niedawno, Musée des Confluences. Muzeum, którego sam budynek jest wydarzeniem. Zaprojektowany przez austriacką agencję Coop Himmelb(l)au Wolf D. Prix &Partner, futurystyczny budynek z betonu, szkła i metalu, może się podobać lub nie, ale z pewnością robi duże wrażenie.

źródło zdjęć

Już miejsce muzeum jest dość symboliczne, zostało zbudowane dokładnie u zbiegu dwóch rzek – Rodanu i Saony. Nawiązuje to do zbiorów, prezentujących różne wizje świata i człowieka.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od obejrzenia imponujących zbiorów dawnego muzeum Guimet, założonego przez Emile’a Guimeta, dziewiętnastowiecznego podróżnika i kolekcjonera. Zabytki starożytnego Egiptu, sztuka dalekowschodnia, notatki dotyczące buddyzmu, czy sztuki zen, obrazy, instrumenty muzyczne, pokój osobliwości w starym stylu. Imponujące.

 Dalej, wszystko podzielone jest na cztery sale, w dość filozoficzny sposób.  Kim jesteśmy? (czyli sala poświęcona społeczeństwom i cywilizacji) Skąd Pochodzimy? (historia naturalna) Dokąd zmierzamy? (tematyka pośmiertna – wg różnych wierzeń) Jak to się zaczęło? (początek wszechświata).
Na te pytania próbują odpowiedzieć kolekcje wypchanych zwierząt, prehistoryczne szkielety, stroje, broń,
przedmioty użytkowe, czy grobowce z różnych epok i cywilizacji,
skamieliny, a także mniej lub bardziej zaawansowane technologicznie przyrządy astronomiczne, kawałki meteorytów i księżyca, naturalnie występująca forma różnych pierwiastków.

 Elementy kolekcji Emile’a Guimeta.

 

Sztuka pośmiertna. Wygląda na to, że kość nie tylko słoniowa jest wdzięcznym materiałem rzeźbiarskim.

Pokój osobliwości, czyli dość makabryczna pantera, i mistrz drugiego planu, nietoperz- ekshibicjonista.

 
Setki gatunków żuków i trzy gatunki człowieka.

Historia cywilizacji. Zbroje, samochody, ubrania, tostery.


Ekspozycja muzeum na pierwszy rzut oka dość chaotyczna, ale z pewnością ciekawie pokazana. Do tego pokazy multimedialne, filmy, gra dźwiękiem i światłem, zabawy angażujące młodszych zwiedzających.
9 lutego, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
aktywnie z dziećmiFrancjakultura z dzieckiemkulturalnieLyon

Lyońskie MBA

by Paulina 19 stycznia, 2015

W weekendach najbardziej chyba lubię przełamanie rutyny.

Lubię też, mimo niedogodności, tymczasowość mieszkania poza Polską. To ta tymczasowość napędza nas do sycenia się na potęgę tym miejscem, do korzystania, ile się da, z tutejszych miasteczek i wiosek, z okolic bliższych i dalszych, z wspaniałych krajobrazów, okoliczności przyrody, a także z samego Lyonu, który ma wyjątkowo dużo do zaoferowania (jeśli tylko chce się z tego skorzystać).

Ostatnie Święto Świateł i jeden mapping natchnął mnie do ponownego odwiedzenia tutejszego muzeum sztuk pięknych.
Nie jestem jakąś ogromną fanką oglądania muzealnych wystawek łupków i monet, ale tutaj jest co oglądać. Poczynając od egipskich sarkofagów sprzed 9tys lat, greckich i rzymskich rzeźb, poprzez sztukę starożytnego Iranu i Japonii, obrazy siedemnastowiecznych mistrzów flamandzkich, rzeźby Rodina i malarstwo impresjonistów, aż po sztukę współczesną. Robi wrażenie!

19 stycznia, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
kultura z dzieckiemkulturalnieLyon

into the light

by Paulina 10 grudnia, 2014

Kolejne Święto Świateł.
Jak zawsze imponujące, robiące ogromne wrażenie i znowu mamy uczucie niedosytu. Nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, tym razem mieliśmy tylko jeden wieczór, a oglądania było na co najmniej trzy.
A jednak to, co widzieliśmy, podobało nam się chyba bardziej niż w ubiegłym roku. Zwłaszcza mapping na najważniejszych budynkach, był jakby bardziej przemyślany, z konkretną, ciekawą koncepcją.

 
Fantastyczny mapping na budynku muzeum sztuk pięknych pokazywał dzieła z muzeum, których bohaterowie „ożywali”.

Jedną z instalacji, która zrobiła na nas duże wrażenie była ta widoczna na wewnętrznym dziedzińcu ratusza. Pomysł w sumie dość prosty, ale wyszło bardzo klimatycznie.

 

Niektóre instalacje dostają drugie życie… Tak wyglądały rok temu.

High striker w wersji wypasionej…
Odpowiednio mocne i precyzyjne uderzenie młotem zapewniało całkiem niezłe efekty.

Lampka nocna na fontannie.

 

Pochodzący  Lyonu Antoine de Saint Exupery zaginał 70 lat temu. Potężna
instalacja na na największym placu w Lyonie, była poświęcona jego osobie
i twórczości.




10 grudnia, 2014 7 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
FrancjaLyonmój stylspacer

down to the river

by Paulina 15 listopada, 2014

Ładny ten Lyon.
Duży wpływ na jego urodę mają dwie zbiegające się tu rzeki Saona i Rodan.

Pierwsza z nich – Rodan, jest znacznie większa, i stanowi trochę granicę między zwykłą, mieszkalną częścią miasta, a Lyonem do patrzenia (i robienia zakupów, jedzenia, załatwiania ważnych spraw…). Za pierwszą, a przed drugą rzeką, na tzw presqu’île, znajduje się handlowe, ekonomiczne i kulturalne centrum miasta, z mnóstwem sklepów, hoteli, restauracji, banków i muzeów. Z pięknymi budynkami, o bogato zdobionych fasadach.

Idąc dalej, natrafimy na mniejszą (stanowiącą dopływ Rodanu) Saonę. Ta rzeka dzieli aktywne centrum lyońskie od przepięknego starego miasta, zupełnie innego niż gwarne międzyrzecze, z zabudową z późnego średniowiecza i renesansu.

Obydwie rzeki mają zagospodarowane brzegi, piękne mosty (niektóre tylko dla pieszych) i dodają miastu fajnego charakteru.

 

 

15 listopada, 2014 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • 2
  • 3

Ostatnie wpisy

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie
  • 24 dobre rzeczy w grudniu, które nie są zakupami

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • podsumowanie 2017

    5 stycznia, 2018
  • … na macierzyńskim, czyli nowy cykl

    25 października, 2017
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry