Zielono.
Pachnąco do obłędu.
Kwieciście.
Słonecznie.
Ale też intensywnie.
Jakaś
taka zachłanność. Zachłannie rozbuchała się ta roślinność, ta wiosna,
cudowna przecież i wyczekana. Przyszła, ostentacyjna i pewna siebie,
rozrzutna. Nie pozwalająca się sobą nie zachwycać.
Pędzimy na
pikniki i rowery, zrzucamy buty na wyścigi, wwąchujemy się w zieloność,
sycimy kwiatami, karmimy słońcem.
Dzieci idealnie wpasowane w naturę.
Rosną szybko jak trawa.
Ten czas ostatni, było tak pięknie, że można by powiedzieć, że szkoda byłoby to przespać. Ale… trochę bym pospała jednak więcej.
Bo
brakuje mi czasu i rąk mi brakuje, głowy jeszcze ze dwie też by się
przydały. Dzieci, praca i dom ściśniete w codziennym grafiku próbuję
pogodzić jakoś z tą wiosną piękną i apodyktyczną. Czasem nie daję rady.
Dlatego ta szara deszczowość mnie nie zmartwiła specjalnie, pomogła to piękne wiosenne szaleństwo trochę wyciszyć, oby tylko nie przeciągnęła się zbytnio.










0 comments
Zawsze tak ładnie wyglądasz! Stylowo, piękne ubrania, uśmiech 🙂 Bardzo fajnie, że z dziećmi też się da – ja mimo że nie mam dzieci, często najchętniej nie wychodziłabym z dresu 🙂
Jak Ty ładnie matkujesz i wyglądasz 😉
dzieci bardzo szybko rosną 😉
W zasadzie to już chyba mamy takie niepisane lato.
Dzięki deszczowym dniom, mam zawsze posprzątane w domu 😛
Ja też w te deszczowe dni ,,odpoczęłam" 😉 po majówce. Piękna pogoda nie pozwala usiedzieć w domu. Z resztą, byłoby to… grzechem niewybaczalnym :). Dziś już na spokojnie… rzeka, kaczki, plac zabaw i… powrót tramwajem do domu :D.
Przepięknie wyglądasz :)!!!
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Dziękuję za miłe słowa! Zaznaczam tylko na wszelki wypadek, że tutaj jest ta piękniejsza strona rzeczywistości;)
Bardzo!
Ha, no tak, u nas też, przy tych słonecznych po podłodze nieustannie walają się gadżety wycieczkowo – piknikowe;)
No właśnie, z jednej strony chce się zachłannie nakorzystać z takiej letniej pogody, a z drugiej miło byłoby tez czasem pomieszkać w domu;)
tegoroczna wiosna zachwyciła, zamierzam w tym roku bardziej doceniać lato i cieszyć się każdym ciepłym dniem
piękny Twój portret z uśmiechem:)
Też korzystamy z tego wiosennego lata, choć zdecydowanie leniwiej. Przy domu rodzinnym w cieniu liści winogron albo na trawie pod drzewami.. z książką albo ze szkicownikiem;)
P.S. Wyglądasz kwitnąco! Ach i figura piękna, do pozazdroszczenia:)