W Lyonie, wygląda na to, że wiosna mości się na dobre. Nadeszła ze swoimi kwiatkami na coraz zieleńszych trawnikach, zapachem ziemi i fiołków, śpiewem ptaków.
Bardzo to wszystko sugestywne, dlatego spodziewałam się, że nasza sobotnia wycieczka będzie co najmniej tak ciepła, że będziemy się rozbierać, krajobraz będzie osnuty subtelną zieloną mgiełką z młodych liści, a na pikniku (na rozgrzanej słońcem świeżej trawie) na pewno zdejmiemy buty (lekkie podejściówki, bo na wiosenny spacerek niepotrzebne mi będą porządne skórzane górskie buty).
W tych radosnych założeniach (wspartych optymistyczną prognoza pogody), zapomniałam wziąć pod uwagę, że jedziemy w góry. A w górach, nawet zupełnie niewysokich, bywa śnieg. Który niekoniecznie topnieje przy pierwszym powiewie wiosny.
Dlatego buty, owszem, zdjęłam, w samochodzie. Zdjęłam też skarpetki. I wyżęłam.
Ale wycieczka i tak się udała. Słońce przygrzewało bardzo wiosennie, widoczność była wspaniała, otaczająca nas przestrzeń imponująca i nawet znaleźliśmy trochę suchej przestrzeni na piknik z widokiem na Mont Blanc. Nieletni tradycyjnie drzemali na zmianę, dobrze im w tych kokonach…
Pokazywałam Wam kiedyś Józefa? To nasz miś – podróżnik, od dawna zwiedza z nami świat;)
















14 komentarzy
Cudownie, zazdroszczę 🙂 Buziaczki dla Józefa :***
Jesteście cudowni. Nawet Józef. Nasz starszak taką samą czapę nosi 🙂
Wspaniała wyprawa. Zazdroszczę Wam tego, że dzieciaczki śpią tak grzecznie podczas wycieczek i nie protestują, nam się to niestety jeszcze nie udało na dłużej niż godzinę. Cudowne widoki i fakt, można czasem zapomnieć o tym, że to jednak trudny klimat 😉 pozdrawiam serdecznie 🙂
,,Piknik z widokiem na Mont Blanc". To brzmi jak bajka!!! Wspaniała wycieczka 🙂
P.S. My też mamy podróżniczego pluszaka Janusza 🙂 Czego to on nie widział!?!
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Józef wiele przeszedł z nami:)
A czapa służy chyba trzeci rok już:)
No, nie śpią przez cały czas, takie idealne nie są;) Ale fakt, problemów większych nie ma, przyzwyczajeni są od urodzenia. I my też;)
O jak pięknie! 🙂 Jak z bajki. Z mężem mamy ambicje, żeby nasze przyszłe dziecię też od małego przyzwyczajać do podróżowania 😉
I to sie akurat udaje 😉
Może po górach nie chodzimy , ale sporo jeździmy i zwiedzamy . I moje panny to lubią . Same snują plany ze jeszcze to chciałby do Chin i Australii ;);)
Fantastyczna wycieczka ! Piknik super ! Ja chodzenie po górach zostawiłam gdzieś na zakręcie drogi życiowej to teraz zachwycam sie czyimś zdjęciami !
Tak trzymać !
Więcej Pana Józefa na zdjęciach…taki fotogeniczny!
Odpoczywam patrząc na same zdjęcia.
u nas też ta czapa tak długo służy 🙂 nie do zdarcia
Haha znam te niespodzianki. My się kiedyś musieliśmy wrócić do domu 🙁 U nas przeszlo 20 stopni, a godzinę jazdy później w góry i 5 stopni. A my w bluzeczkach cienkich. Dobrze, ze jeszcze dzieci wtedy nie było 😉
Haha znam te niespodzianki. My się kiedyś musieliśmy wrócić do domu 🙁 U nas przeszlo 20 stopni, a godzinę jazdy później w góry i 5 stopni. A my w bluzeczkach cienkich. Dobrze, ze jeszcze dzieci wtedy nie było 😉
27 yrs old Technical Writer Allene Rand, hailing from Cowansville enjoys watching movies like "Sound of Fury, The" and Letterboxing. Took a trip to Timbuktu and drives a Z8. Ta witryna