247
Wciąż trwam w pourlopowym chaosie, ogarniam się i odnajduję w czasie.
A wakacje? Intensywne. Zaczęliśmy filmowym cudownym Zwierzyńcem, potem przenieśliśmy się w krainę malowanych bukowińskich monastyrów i przepięknych krajobrazów, a zakończyliśmy wędrowanie w swojskich Bieszczadach. Zapraszam na trochę obrazów rumuńskich.
W Rumunii spędziliśmy stanowczo za mało czasu i koniecznie chcemy tam wrócić. Przepiękne krajobrazy, wspaniałe góry, niezwykła różnorodność, pyszne jedzenie i wino. Czas tam (szczególnie na Bukowinie) trochę się zatrzymał, przez parę dni wędrowaliśmy wśród malowniczych wiosek, gór i malowanych monastyrów – zupełnie inny świat.















0 comments
mmmmm:)
magiczne zdjęcia!
Cudowne zdjęcia 😉
piękne zdjęcia, a tytuł przyciągnął moją uwagę bo moja mama słuchała często Wolnej Grupy Bukowina jak byłam mała 🙂
Pięknie :)! Aż człowiek marzy o wyrwaniu się z wielkiego miasta 🙂
Oh, ja tez musze do Rumunii wrocic jeszcze kiedys, tym bardziej, ze nie dotarlam do Bukowiny, ani do Alp Rodnianskich, tylko w troche niedostepne Fogarasze. A poza tym 2 tygodnie padalo! Ale co sie odwlecze, to nie uciecze, wiem, ze jeszcze powroce 😉 Pieknie tam!
Pozdrawiam, Hortensja
Niesamowite zdjęcia, bije z nich jakaś mistyczna aura, aż chce się tam być…
przepiękne zdjęcia!
Piękne zdjęcia, szczególnie te z górami we mgle. Aż zatęskniłam 🙂
Zazdroszczę takiej wspaniałej wyprawy 🙂 piękne zdjęcia, takie "z duszą" 🙂
piękne, piękne zdjęcia! zazdroszczę wyjazdu 🙂
piękne, klimatyczne zdjęcia, a wakacje na pewno bardzo udane! Pozdrawiam złoto-jesiennie!
Piekne zdjecia zazdroszcze terenow 🙂 Pozdrawiam i zapraszam tez do mnie, na pewno ci sie spodoba;) http://mullanstyle.blogspot.com/ !