89
„Jestem dziś tak sentymentalny, że mógłbym sprzedawać łzy”
Luby hasa po Bieszczadach, a ja z rozkoszą pogrążam się w melancholii. Pogoda sprzyja deszczem (od dwóch tygodni), a wieczorem fado, wino i Stasiuk.
To taka higiena ducha – przed piękną letnią pogodą, która podobno tuż-tuż, przed imprezami i festiwalami (już jutro rozpoczynają się inne brzmienia, a pod koniec lipca carnaval sztukmistrzów)




P.S. Lublin nie wygrał ESK. Wygrał wspaniały Wrocław, który tego tytułu nie potrzebuje… Idea konkursu jest inna. Ale trudno, żyje się dalej, Wrocławiowi oczywiście gratulujemy i podziwiamy.







0 comments
Booskie zdjęcia!
Dokladnie to samo chcialam napisac, boskie zdjecia! ;D
Mariza! <3
Fado jest boskie,zastanawiam się poważnie nad nauką portugalskiego,kiedy już będę w miarę na poziomie z moim hiszpańskim :>
I fotka urzekająca :))
prześliczne zdjęcia!:)
pozdrawiam i zapraszam,
http://www.a-paaulaa.blogspot.com
Malena, polecam naukę portugalskiego, piękny język i bardzo do hiszpańskiego podobny! Więc jak znasz jeden, łatwiej będzie się uczyc drugiego 🙂
I dziękuję w imieniu własnym i fotografa:)
Lubelska starówka zawsze urzekająca, niestety nie przychylna dla szpilek, Twoje wyjątkowo śliczne 🙂