pierwszy piknik

by Paulina

I zaczęło się. Zakwitły forsycje i krokusy, czas ruszyć w drogę.
Chcieliśmy pojechać trochę dalej (i wyżej), ale uznaliśmy, że lepiej nie ryzykować porodem w Alpach… Tak czy inaczej, byliśmy pod wrażeniem. Godzina drogi wystarczyła, by znaleźć się trochę ponad światem, żeby trochę powgapiać się w ten świat jeszcze wyżej, nasycić uszy cichym i miarowym brzmieniem własnych kroków. 
Spędziliśmy tez błogie chwile na kocu, delektując się pierwszym w tym roku piknikiem. Słońce przygrzewało, wietrzyk delikatnie powiewał, a świat pachnąc obłędnie i brzmiąc ptasimi trelami budził się do życia.

You may also like

0 comments

Agata - Ruby Times 26 lutego, 2014 - 9:51 pm

cudownieeee, u nas też czuć wiosnę. Malutka zaliczyła dziś swój drugi spacer w życiu.. a że zaczęła narzekać, zaliczyła też pierwsze picie w plenerze 🙂 Piękne zdjęcia jak zawsze.. naprawdę o d p o c z y w a m, gdy do Ciebie zaglądam 🙂

Reply
livesnapblog 27 lutego, 2014 - 9:00 pm

Pięknie i bardzo wiosennie 😀

Reply
nieuporządkowana 27 lutego, 2014 - 9:08 pm

Mi bliżej do morza i już nie mogę się doczekać pikników na plaży jeszcze niezatłoczonej przez turystów 🙂

Reply
Promykowo 28 lutego, 2014 - 8:16 am

obłędnie… 🙂

Reply
lasoa 28 lutego, 2014 - 10:16 am

A gdzie byliście a Alpach? 😉

Reply
Wyzw-ania 28 lutego, 2014 - 12:36 pm

Prześliczne zdjęcia 🙂

Reply
Karolina Ramos 28 lutego, 2014 - 1:35 pm

Cudownie to wyglada, wiosna w lutym!

Reply
Wychowawca klasy 1B 28 lutego, 2014 - 7:51 pm

Piękne widoki i wspaniały klimat 🙂 Wyglądasz super, pozdrawiam

Reply

Leave a Comment