183
Ta obłędna zupełnie pogoda robi cuda z codzienną monotonią.
Odbywamy nasze rutynowe spacerki i nudnawe (dla mnie) trasy minimum raz dziennie idziemy na pobliską myjnię, żeby
– obserwować z niesłabnąca fascynacją kręcące się szczoty
– zasypiać w wózku
– lekko się nudzić i głupio czuć stercząc na środku drogi.
Mało wyrafinowany sposób spędzania czasu.
Ale w takim słońcu… W takim słońcu wszystko nabiera zupełnie innego uroku. Dzieciaki są samą słodyczą, wizyta na myjni zabawną dziecięcą rozrywką, nudnawa traska najpiękniejszą drogą na spacer a dzień świstaka zmienia się w dzień świąteczny. Jest pięknie, jest wspaniale.










7 komentarzy
te buty, mhmmm!!!!
Też mamy takie trasy. Na szczęście jest tam pan z kawą i kawałek jeziora. I naprawdę, do szczęścia mi to zupełnie wystarczy, zwłaszcza gdy promyki słońca tak cudownie grzeją 🙂
Bo trzeba cieszyć małymi rzeczami a życie staje się piękne i radosne, a w sercu gości szczęście i tęcza jak te kolorowe buty (cudne są) Dzięki za inspirujący post :*
Każdy dzień może być świętem, trzeba tylko dostrzegać to co dobre i miłe, samemu uśmiechając się szeroko 🙂 dzieciaki faktycznie sama słodycz 🙂 pozdrawiam
O tak, jak słońce świeci życie jest piękniejsze. Banalne ale często prawdziwe 😉
Zaskoczyły mnie te buty. Dzięki nim taki zwykły zestaw staje się niezwykły 😉
Pięknie opisana codzienność i wspaniały blog.
Mogę się wprosić?
Bardzo dziękuję dziewczyny za miłe słowa! Buty, wyobraźcie sobie kupił mi mąż. Taki ma facet gust:D
@Eluna, zapraszam, będzie mi bardzo miło!
Fajna z ciebie babka;)