Momenty. Zima.

by Paulina

Wsunięcie się pod kołdrę wieczorem w chłodnej sypialni i przytulenie do ciepłego ciała.
Zapach rosołu gdy wracamy ze spaceru.
Śmiech zamieniający się w obłoki pary.
Szron i szadź.

Oglądanie płatków śniegu z bardzo bliska.
Gdy nad ranem dzidziuś zakwęka i sam się uspokaja i można znowu wtulić się w poduszkę.
Wieczorne przebranie się we flanelowa piżamę.
Kawa przyprawowa.
Gdy słońce nagle zaczyna dłużej świecić.
Ciasto drożdżowe w niedzielne popołudnie.
Domowe frytki z domowym majonezem.
Zapach palonych liści.
Samotne wyjście z domu po dniu obfitującym w dzieci. Nawet do Lidla.
Kąpiel w wannie z olejkiem lawendowym.
Radość wszystkich dzieci, gdy starszaki wracają z przedszkola i witają się z Małym.
Pękanie cienkiego lodu na kałużach.
Pomrukiwanie niemowlęcia przy piersi.
Brzmienie ciszy, gdy po porannym zgiełku starszaki są wyprawione do przedszkola, a najmłodszak ma drzemkę.
Głęboki oddech po zakończonym treningu.
Planowanie wyjazdu.
Pierwszy pocałunek po tygodniu nie widzenia się.

Otwieranie paczek z zamówieniami internetowymi. Nawet te z chemią gospodarczą mnie jarają.
Gdy jest zimna pogoda, a jest się odpowiednio ubranym i mimo wszystko jest ciepło.
Pisanie porządnym piórem po porządnym papierze.
Pierwszy łyk idealnie gorącej herbaty z imbirem, pomarańcza i cynamonem.
Skrzypienie śniegu.

spódnica wełniana, kilt

You may also like

0 comments

Anonimowy 11 lutego, 2018 - 2:23 am

Bo w tych Momentach właśnie jest Moc. Najważniejsze tylko, żeby umieć je dostrzec i zatrzymać na odrobinkę dłużej, zachować sobie gdzieś w pamięci zmysłów. Dziękuję za ten wpis, jest taki… przytulny 🙂
Pozdrawiam, Ewa

Reply
Anonimowy 11 lutego, 2018 - 7:24 am

Cudownosci.Oczy,które widzą,uszy ,które słyszą i dotyk który kocha drugiego
Pozdrawiam Ania

Reply
Anna K. Olszewska 11 lutego, 2018 - 2:32 pm

Momenty. Chwile są najlepsze, choć takie bardzo boleśnie niewieczne i podobno niepowtarzalne. Ale za to jakie piękne.

Reply
Anonimowy 11 lutego, 2018 - 2:58 pm

Z tych Momentów budujemy nasze związki, tymi Momentami przesiąkają nasze dzieci. Twój blog powinien być codzienną, obowiązkową lektura dla malkontentów i ponuraków.

Reply
Anonimowy 11 lutego, 2018 - 3:03 pm

Jak zawsze cudownie !!!!powtarzam to już któryś raz.Kolory spódnicy świetne.Pozdrawiam serdecznie.Halina

Reply
Filifionka 11 lutego, 2018 - 3:43 pm

O tak… momenty potrafią uskrzydlić :)!!! Dziś pierwszy raz po przechorowanym styczniu udało nam się wyjechać za miasto. Spacerowaliśmy po ośnieżonym lesie. Dziewczynki ulepiły minibałwanka :)… było tak sielankowo i błogo, że nawet to wilgotne 0ºC nie dawało się nam we znaki. Otrząsnęłam się z dołersów… zaczęłam planować :D!!! Idzie ku lepszemu :D!!!

Jesteś niesamowicie kobiecą kobietką… ach te botki… cudo :D!!!

Reply
Agata - Ruby Times 12 lutego, 2018 - 1:17 am

"Samotne wyjście z domu po dniu obfitującym w dzieci. Nawet do Lidla. " Moje życie 😀
Pięknie wyglądacie. I jakie masz szpile piękne <3

Reply
Sewama 12 lutego, 2018 - 9:58 am

…bo trzeba doceniać małe rzeczy! 🙂 Pieknie napisane i świetne zdjęcia!

Reply
Ewelina 12 lutego, 2018 - 10:12 am

U mnie podobnie. Momenty zimą zawsze kończą się kropką. Jest po prostu zimno!

Reply
Katarzyna 12 lutego, 2018 - 9:38 pm

Jestes niesamowita!

Reply
Panna Lila 15 lutego, 2018 - 3:18 pm

Pięknie napisane:)

Reply
Pola 23 lutego, 2018 - 3:48 pm

Baaardzo dziękuję za miłe słowa!!

Reply
Anna Barańska 25 kwietnia, 2019 - 10:39 am

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Reply
Anna Barańska 25 kwietnia, 2019 - 10:40 am

Dla mnie najlepsze momenty zimą są w mojej sypialni z której praktycznie mogłabym nie wychodzić. Wtedy wskakuję pod kołdrę termoaktywną https://senpo.pl/koldry/koldry-termoaktywne/ i zaszywam się na długo chwile w samotności.

Reply

Leave a Comment