Czy ja mogę coś jeszcze dodać o wyjazdach w góry z dziećmi?
O wyjazdach w Sylwestra, o przełomie roku, o tym cudownym międzyrocznym zawieszeniu, które w górach, w krokach stawianych na świeżym śniegu i wśród łagodnych pagórów jest idealne po prostu.
O tym, że nawet mimo intensywnej obecności przedszkolaków dzielnie (lub nie)
wędrujących obok, których trzeba motywować, wycierać im gile, odpowiadać
na sto tysięcy pytań i przypatrywać się tropom zwierząt, w tych śnieżnych spacerach górskich odnajduje się zupełnie nierzeczywisty baśniowy świat. Odnajduje się dystans i spokój doskonały. Odnajduje się ten moment pomiędzy i poza. I nie ma lepszego sposobu na zamknięcie roku. I otwarcie nowego. Bardzo to cudownie nastawia.
Często do tej pory nam się zdarzało, że przyjeżdżaliśmy w raczej śniegową breję, która w następnych dniach przeistaczała się w jakąś baśniową niesamowitą krainę. Tak było i tym razem. Zobaczcie.























10 komentarzy
Ten hamak przy oknie… hmmm…
Zdjęcia po prostu idealne.
Pieknie piszesz. Niezwykle dla mnie jest to jak potrafisz zaopiekować swoją kobiecość. Daje mi to do myślenia. Czytając dzisiejszy wpis akurat taka mysl do mnie przyszla. Tworzysz bardzo inspirujące i mądre treści. Gratuluje Ci tej umiejętności 🙂 Pozdrawiam
Bajeczna zima :)!!!
Chatka wynajmowana czy własna/znajomych ?
😀 Dzięki!
Baaardzo dziękuję za te przemiłe słowa!!
Tak, było bajkowo 🙂
Wynajmowana:)
Ja sylwestra spędziłam w domu…
Super miejsce na wypoczynek.Dzieciaki uszczęśliwione. Piękne widoki.