204
Rok 2020. Jaki był, wiemy wszyscy. Wyjątkowy i niezapomniany, wiadomo.
Nie bardzo wiem, tak szczerze, co mam o nim napisać.
Nie robiłam żadnej lemoniady z cytryn życia. Czasem było bardzo trudno i miałam ochotę wysiąść na chwilę z tego świata, kraju, domu.
Ale cały czas mam poczucie, że jestem ogromną szczęściarą, bo w gruncie rzeczy w naszym prywatnym życiu dramatów nie było.
Oczywiście, nie było też paru ładnych wyjazdów, wielu wyjść, spotkań, nie było normalności, spokoju i rutyny, ale poczucie przyzwoitości nie pozwala mi narzekać za bardzo.
Mimo wszystko, nic mi ten rok nie przewartościował w życiu, kręgosłup mam poustawiany i bez pandemii. I bez pandemii każdego dnia doceniam moje życie i te wszystkie oczywistości, jak zdrowie, rodzinę, poczucie bezpieczeństwa.
Dlatego zapraszam Was na małe podsumowanie naszego dobrego i zwykłego życia, mimo okoliczności.
Pierwszy lockdown i nowy talent mojego męża, croissanty
Przerwa od rzeczywistości w Górach Świętokrzyskich.
![]() |
| wyczekane wakacje z prawdziwego zdarzenia, czyli Mazury |
![]() |
| i jeszcze jeden wypad. Tatry z dziećmi |
Tak patrzę na te zdjęcia i wynika z nich, że rok 2020 spędziliśmy włócząc się po lasach… Całkiem to piękna nieprawda;) Jakoś nie wiem, gdzie te zdjęcia, gdy z furią w oczach próbuję ogarnąć bajzel w domu, obgryzam paznokcie z nerwów w pracy i tracę cierpliwość wobec dzieci;)























































0 comments
Piękny rok ! Piękne zdjęcia. Piękne słowa ❤️
Przygotowuje fotoksiazke dla dziadków "wnuki 2020". Tematyka zdjęć mało urozmaicona: nadwiślańskie haszcze, Kampinos, Las Bielański, nadwiślańskie haszcze, Las Bielański, Kampinos, nadwiślańskie haszcze…. ��
Ale co zrobić, skoro te haszcze i lasy takie piękne.
no zapomniałam przecież! Artystyczny jak cholera ;D
bardzo dziękuję!
no co zrobić! Są najlepsze:D