podnieść łeb, gwiazdy łykać, na nogach się chwiać

by Paulina

Dopiero ostatnie podlubelskie uczty gwiezdne uświadomiły mi, jak dawno nie wgapiałam się w nocne niebo. Bardzo dawno.
Dzieciaki skutecznie uniemożliwiają wieczorne wypady za miasto, a w wielkim Lyonie, nawet jeśli uda się wyjść z domu po zachodzie słońca, nie ma co liczyć na zobaczenie czegokolwiek poza księżycem, Jowiszem i światełkami dźwigów.

A to przecież zupełnie niesamowity widok jest. Totalne, totalne piękno.

Perspektywa się zmienia. Czas płynie inaczej. Zachwyt ogarnia niewypowiedziany.

You may also like

0 comments

Unknown 21 sierpnia, 2014 - 3:38 pm

ciekawie szkoda tylko, że zdjęcia takie poruszone 🙂

Reply
Rzaba 22 sierpnia, 2014 - 6:34 pm

a właśnie to poruszenie wręcz wskazane w tym przypadku. Bardzo mi się podobają

Reply
Patty 25 sierpnia, 2014 - 7:18 am

a ja przegapiłam perseidy… chciałabym znów położyć się na trawie i godzinami patrzeć w gwieździste niebo, jak kiedyś…

Reply
Pola 27 sierpnia, 2014 - 1:06 pm

no wlasnie mialam pisac, ze efekt jest zamierzony:)
Dzieki Rzabo za mile slowa, sa cenne:)

Reply

Leave a Comment