chrzęst i szelet, szepty cisz…

by Paulina

Listopad się skończył.

Dziś, wraz ze zjedzeniem pierwszej mandarynki (ten zapach ostatecznie i nieodwołalnie kojarzy mi się świątecznie Mam tak, że obierając pomarańczową skórkę, prawie słyszę George’a…)
i odpakowaniem pierwszej paczuszki z kalendarza adwentowego (wycinanym, klejonym i rysowanym wczoraj ostatnim listopadowym wieczorem), oficjalnie wkroczyliśmy w rozmigotany, dzwoniący dzwoneczkami, czerwony w kratkę okres bożonarodzeniowy.

Nie mam nic przeciwko niemu, wręcz przeciwnie.

Ale dziś jeszcze zapraszam Was na listopadowość. Jeszcze szarawo – brunatno – błękitnie. Jeszcze cicho, trochę mgliście, trochę tajemniczo. Pisałam już, że lubię listopad. Może dlatego, że jeszcze nie zmęczyło zimno, nie znudziła szarość, deszcz, plucha i wiatr, jeszcze mam w sobie letnie siły. Lubię obserwować ten czas, gdy świat sobie zasypia, wszystko cichnie, uspokaja się, zwalnia.

Spacerowaliśmy sobie rodzinnie, wdychaliśmy sosnowo-wilgotne zapachy, chroniliśmy przed wiatrem, wystawialiśmy buzie do słońca.
Jaki piękny świat.

Mówiłam, że trochę tajemniczo. Spacerujemy, spacerujemy, aż tu nagle z tunelu czasoprzestrzennego wyłonili się tacy dwaj jeźdźcy.

You may also like

0 comments

Anonimowy 2 grudnia, 2015 - 8:26 am

Ładne jesienne foty 🙂

Reply
Anna Piotrowicz 2 grudnia, 2015 - 7:28 pm

taki spokój emanuje z tych zdjęć…

Pozdrawiam ciepło 🙂

a little CUP of ART – ilustracje, moda, kultura, sztuka

Reply
Agata - Ruby Times 2 grudnia, 2015 - 8:40 pm

Piękne macie okolice na spacery. A jeźdźcy dość zaskakujący. Może faktycznie trafił im się wadliwy portal 🙂

Reply
Mariola 3 grudnia, 2015 - 12:51 pm

świetna sprawa! 🙂
zapraszamy w wolnej chwili 🙂

Reply
Filifionka 4 grudnia, 2015 - 2:03 pm

Piekny jest swiat!!! Pieknie go pokazujesz!!!
W najblizszy weekend wyciagam rodzinke na dlugi spacer (chocby wialo, grzmialo i sypalo sniegiem).

Reply
eluna 4 grudnia, 2015 - 10:15 pm

Więcej takich odczarowań złego listopada:)

Reply
gierunie 5 grudnia, 2015 - 7:17 pm

Wspaniałe zdjęcia 🙂

Reply
Anonimowy 7 grudnia, 2015 - 1:44 pm Reply
Pola 7 grudnia, 2015 - 1:54 pm

Merry, merry, ale to chyba za wcześnie na takie życzenia i mało subtelny spam. Następnym razem będę usuwać takie komentarze

Reply
Panna Lila 8 grudnia, 2015 - 10:14 am

Też lubię listopadową cichość i bure kolory. Teraz jednak przydałaby się biała odmiana, żeby ciepłe szale rzeczywiście się przydały:)

Reply
Justyna 4 lutego, 2016 - 2:46 pm

Fajny ten nasz lubelski zalew nawet w zimie:-)

Reply
Justyna 4 lutego, 2016 - 2:47 pm

Fajny ten nasz lubelski zalew nawet w zimie:-)

Reply

Leave a Comment