pokażesz mi kolory szarych chmur

by Paulina

Zanurzyliśmy się w listopadzie.

Zanurzyliśmy się w zapachu zbutwiałych liści i zimnego wiatru. W aromacie dymiących ognisk z badyli podeschniętych palonych na wsi.Wdychaliśmy powietrze szare, wilgotne i zimne.

Całe stada bażantów na ogołoconych polach. Drzewa bezlistne, zachwycające ażurową finezją gałęzi. Szarość i burość, a czasami brzozowy wybryk złocistości.

Idziemy, nie za wolno, zagrzewamy krew, spacery w szarości mają to do siebie, że muszą być dość energiczne, mimo swego dość ospałego charakteru. Niby nigdzie się nie spieszymy, ale jednak żwawo stawiamy kolejne kroki, nie dajemy energii skostnieć do reszty. Nasz śmiech zmienia się w obłoki pary. I oddychamy powietrzem zmarzniętym, choć dobrze doświetlonym słońcem – słońcem podobnie niestosownym jak śnieg w kwietniu, choć z o ile większą przyjemnością witanym.

Cenne są te słoneczne promienie listopadowe, cenne i rzadkie. Napawamy się, napawamy.

You may also like

0 comments

Lilly Marlenne 23 listopada, 2016 - 11:23 pm

Jakie piękne, klimatyczne zdjęcia!

I jak Ty się uroczo uśmiechasz!

Reply
Elmo11 24 listopada, 2016 - 7:08 am

poezja! pięknie piszesz!!!

Reply
Anna K. Olszewska 24 listopada, 2016 - 7:38 am

Bo jesień jest piękna, ta szarość ma w sobie coś magicznego.
Bardzo spodobał mi się zwrot "zachwycające ażurową finezją gałęzi", pięknie opowiadasz 🙂
Pozdrawiam serdecznie, u mnie wieje gorący Fen.

Reply
Panna Lila 24 listopada, 2016 - 11:45 am

Pięknie opisałaś magię listopada. Bardzo lubię ten miesiąc, te szarości i chłody..

Reply
eluna 24 listopada, 2016 - 1:01 pm

Nareszcie ktoś nie narzeka na listopad w blogosferze, a przecież to taki klimatyczny miesiąc.
Świetna postawa:)

Reply
Pola 25 listopada, 2016 - 8:51 am

Dziękuję:)
Też lubię te zdjęcia:)

Reply
Pola 25 listopada, 2016 - 8:51 am

Bardzo dziękuję!

Reply
Pola 25 listopada, 2016 - 8:53 am

Fen to tak jak halny?
Zgadzam się, jesień jest piękna i poetyczna:)
Pozdrawiam!

Reply
Pola 25 listopada, 2016 - 8:58 am

Ma coś w sobie, zdecydowanie:)

Reply
Pola 25 listopada, 2016 - 8:59 am

Klimatyczny, chociaż i ja przyznaję, że na początku z tym śniegiem i przenikliwym wiatrem to jednak przegięcie było;) Teraz się zrobiło tak pięknie

Reply
Pauli798 27 listopada, 2016 - 1:39 pm

Klimatyczne zdjęcia. 🙂

Reply
Filifionka 28 listopada, 2016 - 5:24 am

Och, piękna Ty :)!!!!

Reply
mrsfox 28 listopada, 2016 - 9:30 pm

powrót może być problemem bo żeby dwa razy przejść tę trasę może nie starczyć dnia i sił, my wykupiliśmy na mieście przejazd czyli wysadzono nas na parkingu z jednej strony, odebrano później na parkingu z drugiej, podejrzewam, że większość ludzi którzy decydują się przejść cały szlak jakoś podobnie to organizuje

doskonale pasuje Ci ten szal:)

Reply
Aga z podróżyszczypta 9 grudnia, 2016 - 5:26 pm

ostatnio przeczytałam, że listopad jest zbiorem poniedziałków z całego roku, a u Ciebie to zbiór barwnych sobót 🙂

Reply
Anna K. Olszewska 12 grudnia, 2016 - 3:22 pm

Tak, to to samo co Halny, tyle że alpejski 😉

Reply

Leave a Comment