213
Nurkuję w wiośnie.
Cała jestem niedosytem tej uczty czerwcowej.
Wzdycham z błogości i wdycham idealny świat czerwca. W doskonałej harmonii bzyczący sobie owadami, pachnący bzem i jaśminem, soczyście zielony.
Oto kolejny weekend zaprasza do tańca na łące, kusi polnymi drogami, uwodzi najprostszo-najlepszymi przyjemnościami świata.
Z największą przyjemnością drogi weekendzie. Z największą przyjemnością będę przedłużać twoje poranki nieprzyzwoicie długim śniadaniem. Z niesłabnącym zapałem będę się tobą delektować. Łapczywa będę i wciąż nienasycona, z dziecięcym zachwytem ( w końcu, coraz więcej dziecka we mnie…) przywitam każdą truskawkę, każdy słoneczny spacer i każdy czerwcowy zapach.








0 comments
"Coraz więcej dziecka we mnie" – naprawdę spodobało mi się to stwierdzenie 😀
Pięknie napisane 🙂
lubie jak w słowa ubierasz swoje zachwyty
śliczny plener i ty piękna
Cudowne zdjecia
Dziękuję Wam dziewczyny za miłe słowa 🙂
Gratulacje wielkie! Ślicznie wyglądasz:) Wyglądam już lata ciesząc się każdą wolną chwilą i dostrzegając jej piękno.
Przepięknie u Was i przyjemnie bardzo :)!!! Jak zawsze :)!!!