wycieczka październikowa

by Paulina

Jaki to wyczekany weekend był po tygodniach trudnych i intensywnych.
Bo słońce zapowiadane, i czas luźny, swobodny i nasz, tak bardzo nam potrzebny.
A jak nasz czas, to wycieczka, piknik, łazęga i rozkoszna nuda.

Pojechaliśmy do Janowca na Zmysłową Ucztę Doskonałą. Słońce całowało skórę, podświetlało złote liście, które chrupotały i chrzęściły, i pachniały.
Te ciepłe październikowe dni cieszą chyba najbardziej swoją ostatecznością, (szukam łagodniejszego zamiennika dla ostatniego posiłku skazańca, ale jakieś to skojarzenie jest mocno natrętne). W każdym razie, te otulające ciepłem promienie słońca są jakby cenniejsze, piknik na trawie wyśmienitszy, pyszniące się kolorami dywany z liści bardziej zachwycające, gdy perspektywy wiadomo jakie są.
Korzystaliśmy, korzystaliśmy zachłannie.
Tym zachłanniej, że widzieliśmy jak korzystają dzieciaki zanurzone w ten najcudowniejszy letni sposób w wymyślonej przez siebie zabawie.

Krycha żonlguje, dzieciaki bawią się wśród kretowisk, złoto na liściach intensywnieje. Po drożdżówkach z powidłami śliwkowymi zostało parę okruszków, papierowe torebki i fioletowe plamki na buziach dzieci. Światło jak zawsze o tej porze roku zmiękczone babim latem. Siedzę, gapię się i głaszczę trawę. Wdech. Wydech. Jak dobrze jest być w taki dzień.

You may also like

0 comments

Filifionka 18 października, 2019 - 11:42 am

To są te momenty w życiu, które mogłyby trwać i trwać :). Piękne kadry… piękne wspomnienia :D!!!
Pozdrawiam :)!!!

Reply
Anonimowy 18 października, 2019 - 1:20 pm

Bardzo lubię jesień. Taką pełną, przejrzałą. Miękką mgiełkę i światło. I to wszystko jest na tych zdjęciach ! Patrząc na nie czuję zapach 🙂

Reply
Anonimowy 9 marca, 2021 - 5:12 am

57 yr old Research Assistant III Douglas Nye, hailing from Alexandria enjoys watching movies like Benji and Wood carving. Took a trip to Birthplace of Jesus: Church of the Nativity and the Pilgrimage Route and drives a Jaguar D-Type. zobacz strone

Reply

Leave a Comment