I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny…

by Paulina

Mój ulubiony złoty październik postanowił w tym roku zrobić sobie przerwę. Zastępuje go, prawdziwie wspaniałomyślnie listopad, jest bardzo zaangażowany i niestrudzenie zalewa świat szarymi chmurami i deszczem, żeby nikt przypadkiem nie zauważył, że drzewa są tak pięknie październikowo – kolorowe i kasztany czekają na zbieranie.

Pamiętam doskonale jak w tamtym roku się tą szarością zachwycałam… Ale teraz mam potworny niedosyt kolorów! Chcę wreszcie pójść do parku na porządny spacer i popławić w tej naszej jesieni złotej i polskiej, za którą tęsknię już od paru lat (bo najpierw Francja i jej przedłużona letnia aura – zresztą nic przeciwko niej nie miałam, a w tamtym roku remont mieszkania i totalny brak czasu na cokolwiek z podwójną ospą wietrzną na dobitkę). Chcę szurać nogami w liściach kolorowych, porzucać się nimi z dzieciakami, i wąchać ich miły zapach. Złoto – jesienne spacery po parku mają dla mnie specjalne znaczenie i super funkcję doładowywania akumulatorów przed następnymi ciemnymi miesiącami.

A tu wygląda na to, że zupełnie nagle, z prawie-letnich pikników zostaliśmy przeniesieni w świat grzańca, koca i ciepłych gaci. I kataru. Jestem na to rozpaczliwie nieprzygotowana.

 

 

You may also like

6 komentarzy

Anna K. Olszewska 14 października, 2016 - 2:58 pm

Też mam niedosyt kolorów. Mgieł mam niedosyt. Ta aura jest taka… skomplikowana trochę.
Te mgły, te krople… piękne zdjęcia.

Reply
Nikola 14 października, 2016 - 4:17 pm

Rozpaczliwie Cię rozumiem. Aż zaskakujące, że te zdjęcia tak ładne przy tej, jakże niewdzięcznej pogodzie. Oby jeszcze trochę promieni tej jesieni nas rozpieściło. 🙂

Reply
Magda 14 października, 2016 - 8:25 pm

A myślałam, że tylko ja uwielbiam październik 🙂 Pod warunkiem, że jest przyjemnie kolorowy oraz słoneczny. Czekam na spacery z utęsknieniem.

Reply
Filifionka 15 października, 2016 - 2:47 pm

Jesien nas nie rozpieszcza (choc dzis jest znosnie dosc i dlugi spacer z dziewczynkami zaliczylam :)). Za tydzien jade z nimi na wies. Mam wielka nadzieje, ze przezyje tam kilka dni tej zlotej polskiej :/.

Reply
Agata - Ruby Times 15 października, 2016 - 3:57 pm

A my dzisiaj mieliśmy cudny złoty spacer, z niebem bardzo niebieskim..
Ach, te zdjęcia kropli. Mistrzostwo!

Reply
Panna Lila 17 października, 2016 - 2:00 pm

Piękne deszczowe zdjęcia. U mnie jest inaczej, w tym roku delektuję się ponurymi dniami. Najlepszy scenariusz to wyprawa w góry albo na grzyby, aby później ogrzać się w domu przy herbacie:)

Reply

Leave a Comment