autumn leaves

by Paulina

Niepostrzeżenie zrobiło się ciemno i depresyjnie. Drzewa dotąd pokryte złotą chmarą liści, nagle stały się szare i łyse, jest przenikliwie zimno i robi się ciemno, zanim się na dobre obudzę. Zaraz sypnie śniegiem.
Generalnie zakopuję się pod kocem z książką i herbatą. Albo z
prawdziwym budyniem waniliowym. Zawsze z jazzem. Trochę leniwie, ale
obecnie lenistwo i odpoczynek mają podwójny sens.

Ale zdarzają się też takie dni jak ostatnio – ze skąpym słońcem, gdy można się wybrać na spacer
– dłuższy i intensywny, z kijkami trekkingowymi, wspaniale dotleniający
i poprawiający humor; albo symboliczny, dla uspokojenia sumienia, że
ciągle pod kocem.

 

 

You may also like

0 comments

robaczek 1 grudnia, 2011 - 1:15 pm

Serdecznie gratuluję podwójności! Dużo miłych chwil przed Tobą:)
Bardzo tu estetycznie u Ciebie, aż miło popatrzeć! No a ta kawa z poprzedniego posta …mmm..przypomniała mi o moich kawowych rytuałach:)

Reply
martienn 4 grudnia, 2011 - 1:04 pm

świetny szalizek ;D
zapraszam do mnie, obserwuj i komentuj jeśli Ci się spodoba 🙂

Reply
aniesbrand 5 grudnia, 2011 - 6:18 pm

Fajne zdjęcia 😉

Reply

Leave a Comment