191
Rok temu przerwaliśmy naszą wieloletnią tradycję spędzania Sylwestra w górach. Ale w tym roku
udało nam się zażyć trochę gór. I zimy trochę.
Wybraliśmy się do Pilat, masywu trochę przypominającego nasze Beskidy.
Powitała nas białość. Mleczna mgła spowijająca ośnieżony świat, odgłos kroków stłumiony przez warstwę puchu, i jedyne w swoim rodzaju trzeszczenie zalodzonych drzew. Świszczący wiatr i zapadanie się w śniegu po kolana (co z kilkunasto kilogramowym obciążeniem na plecach stanowi prawdziwe wyzwanie).
A w pewnym momencie wszystko się zmieniło. Wiatr ustał, mgła się rozwiała, można było normalnie iść. Okazało się, że otacza nas totalnie baśniowa kraina. Przepięknie, odświeżająco.


















0 comments
Absolutnie przecudownie! Te zdjęcia zapierają dech w piersiach!!
Zdjęcia są boskie, natura jest najcudowniejsza 🙂 Podziwiam Was za odwagę, że zabraliście dzieciaczki na taką wyprawę 🙂 pozdrawiam
Wspaniałe zdjęcia.. Siedzę i uśmiecham się do komputera! Dawno nie byłam w górach (w sensie w górach, a nie na deptaku) w środku zimy! A pamiętam ten zachwyt i tą świeżość i baśniowość. właśnie to wszystko o czym piszesz. Cudowna wyprawa i te małe bąble Wasze tak słodko wyglądają ze swoich kryjówek 🙂 Ściskam!!!!
cudowne zdjęcia!!! a Wasze maluszki muszą być nieźle zahartowane 🙂 Gratuluje formy, ja chyba nie dałabym rady zimą w górach.
I ja jestem pełna podziwu, że w góry i w taki śnieg z tak malutkimi dziećmi. Ale widać – maluszki szczęśliwe czyli thats it 😉 Przepiękne zdjęcia, choć w rzeczywistości widoki pewnie jeszcze piękniejsze
Pozdrawiam
ania
Nie no!!! Jestem pod wielkim wrażeniem i… cholera!!! Też tak chcę!!! Mamy dzieci w podobnym wieku!!! Bałam się jechać w góry o tej porze roku z dzieciakami, ale jak widzę da się :D!!!
Zdjęcia są przepiękne!!!
Genialnie…:)
Super! ja nie pamietam kiedy ostatnio mielismy taka prawdziwa zime ale ta na zdjeciach naprawde wyglada niesamowicie! M
Magicznie! Ten śnieg, ten cudowny uśmiech w oczach malucha. Jesteście wielcy! Aż mnie zatkało z wrażenia, że z takimi kruszynami wędrujecie przez taki śnieg.
Jesteście niesamowici! Wspaniale, że dzieci podróżują tak z Wami, bo znam ludzi, którzy wybierają się nawet niedaleko domu tylko bez dzieci, zostawiając je dziadkom czy opiekunkom.
Zdjęcia jak zwykle przepiękne.
Serdecznie pozdrawiam 🙂