Rozełkała się jesień łzami dżdżu mętnemi

by Paulina


„I oto nadeszła pora
czerniawa traw zżętych
pozostał za nami
kosmos jesienny”

Poranki niepostrzeżenie zmieniają się w wieczory.
Jest sennie. Szaro i mgliście. Wrony fruną z godnością nad rżyskiem.
Mimo
to spacerujemy. Odkrywamy nieoczywiste piękno listopada (jedni muszą
się mocno natrudzić przy tym odkrywaniu, dla innych każdy trzęsący się
na wietrze listek jest fascynujący i wspaniały).

Wdychamy zimne i wilgotne powietrze, nasycone dymem z kominów.

Wracamy na cudowne domowe wieczory, umilane grzańcem i ciepłą szarlotką.

 

You may also like

0 comments

Iwona 19 listopada, 2012 - 1:52 pm

jak ja uwielbiam Twoje posty, i ten spokój, który w nich panuje, kocham je czytać:)

Reply
agg 20 listopada, 2012 - 7:23 pm

szkoda, że nie widać lepiej butów bo wydają się być bardzo ciekawe:)

Reply
Zainspirowana 21 listopada, 2012 - 1:46 pm

Buty wyglądają ciekawie. 🙂

Reply
Sannas Land of Illusion 23 listopada, 2012 - 8:09 pm

Śliczne zdjęcia u Ciebie, klimatyczne 🙂 Jesień potrafi być piękna 🙂 pozdrawiam

Reply

Leave a Comment