50 words for snow

by Paulina

 
Spacerujemy. Jak najczęściej, najlepiej codziennie (jeśli tylko mróz nie jest większy niż -15), chociaż pół godzinki. Wystawiam twarz do słońca, łykam zimne powietrze, słucham skrzypiącego śniegu. Oczy mi łzawią na wietrze, a palce kostnieją, więc tym milszy jest potem powrót do domu na herbatę z lipy z malinami i domowe ciacho. Potem zasypiam kołysana Możdżerem i hamakiem.

You may also like

0 comments

Little Black Girl 9 lutego, 2012 - 8:14 pm

ale piękne zdjęcia! 🙂
pozdrawiam 🙂

Reply
K A T 9 lutego, 2012 - 11:52 pm

Zdjęcia są świetne!

pozdrawiam,
http://kattarzyna.blogspot.com/

Reply
nieuporządkowana 10 lutego, 2012 - 9:59 am

uroczo wyglądasz!
hamak… mi się marzy mój prywatny 🙂

Reply
nurka 26 lutego, 2012 - 12:29 pm

Za każdym razem gdy tu zaglądam zachwycam się zdjęciami 🙂 ślicznie wyglądasz

Reply

Leave a Comment