Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
Category:

kulturalnie

aktywnie z dziećmikultura z dzieckiemkulturalnieLyon

Musée des Confluences

by Paulina 9 lutego, 2015

 

Kolejne muzeum.
Tym razem powstałe niedawno, Musée des Confluences. Muzeum, którego sam budynek jest wydarzeniem. Zaprojektowany przez austriacką agencję Coop Himmelb(l)au Wolf D. Prix &Partner, futurystyczny budynek z betonu, szkła i metalu, może się podobać lub nie, ale z pewnością robi duże wrażenie.

źródło zdjęć

Już miejsce muzeum jest dość symboliczne, zostało zbudowane dokładnie u zbiegu dwóch rzek – Rodanu i Saony. Nawiązuje to do zbiorów, prezentujących różne wizje świata i człowieka.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od obejrzenia imponujących zbiorów dawnego muzeum Guimet, założonego przez Emile’a Guimeta, dziewiętnastowiecznego podróżnika i kolekcjonera. Zabytki starożytnego Egiptu, sztuka dalekowschodnia, notatki dotyczące buddyzmu, czy sztuki zen, obrazy, instrumenty muzyczne, pokój osobliwości w starym stylu. Imponujące.

 Dalej, wszystko podzielone jest na cztery sale, w dość filozoficzny sposób.  Kim jesteśmy? (czyli sala poświęcona społeczeństwom i cywilizacji) Skąd Pochodzimy? (historia naturalna) Dokąd zmierzamy? (tematyka pośmiertna – wg różnych wierzeń) Jak to się zaczęło? (początek wszechświata).
Na te pytania próbują odpowiedzieć kolekcje wypchanych zwierząt, prehistoryczne szkielety, stroje, broń,
przedmioty użytkowe, czy grobowce z różnych epok i cywilizacji,
skamieliny, a także mniej lub bardziej zaawansowane technologicznie przyrządy astronomiczne, kawałki meteorytów i księżyca, naturalnie występująca forma różnych pierwiastków.

 Elementy kolekcji Emile’a Guimeta.

 

Sztuka pośmiertna. Wygląda na to, że kość nie tylko słoniowa jest wdzięcznym materiałem rzeźbiarskim.

Pokój osobliwości, czyli dość makabryczna pantera, i mistrz drugiego planu, nietoperz- ekshibicjonista.

 
Setki gatunków żuków i trzy gatunki człowieka.

Historia cywilizacji. Zbroje, samochody, ubrania, tostery.


Ekspozycja muzeum na pierwszy rzut oka dość chaotyczna, ale z pewnością ciekawie pokazana. Do tego pokazy multimedialne, filmy, gra dźwiękiem i światłem, zabawy angażujące młodszych zwiedzających.
9 lutego, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
aktywnie z dziećmiFrancjakultura z dzieckiemkulturalnieLyon

Lyońskie MBA

by Paulina 19 stycznia, 2015

W weekendach najbardziej chyba lubię przełamanie rutyny.

Lubię też, mimo niedogodności, tymczasowość mieszkania poza Polską. To ta tymczasowość napędza nas do sycenia się na potęgę tym miejscem, do korzystania, ile się da, z tutejszych miasteczek i wiosek, z okolic bliższych i dalszych, z wspaniałych krajobrazów, okoliczności przyrody, a także z samego Lyonu, który ma wyjątkowo dużo do zaoferowania (jeśli tylko chce się z tego skorzystać).

Ostatnie Święto Świateł i jeden mapping natchnął mnie do ponownego odwiedzenia tutejszego muzeum sztuk pięknych.
Nie jestem jakąś ogromną fanką oglądania muzealnych wystawek łupków i monet, ale tutaj jest co oglądać. Poczynając od egipskich sarkofagów sprzed 9tys lat, greckich i rzymskich rzeźb, poprzez sztukę starożytnego Iranu i Japonii, obrazy siedemnastowiecznych mistrzów flamandzkich, rzeźby Rodina i malarstwo impresjonistów, aż po sztukę współczesną. Robi wrażenie!

19 stycznia, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
kultura z dzieckiemkulturalnieLyon

into the light

by Paulina 10 grudnia, 2014

Kolejne Święto Świateł.
Jak zawsze imponujące, robiące ogromne wrażenie i znowu mamy uczucie niedosytu. Nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, tym razem mieliśmy tylko jeden wieczór, a oglądania było na co najmniej trzy.
A jednak to, co widzieliśmy, podobało nam się chyba bardziej niż w ubiegłym roku. Zwłaszcza mapping na najważniejszych budynkach, był jakby bardziej przemyślany, z konkretną, ciekawą koncepcją.

 
Fantastyczny mapping na budynku muzeum sztuk pięknych pokazywał dzieła z muzeum, których bohaterowie „ożywali”.

Jedną z instalacji, która zrobiła na nas duże wrażenie była ta widoczna na wewnętrznym dziedzińcu ratusza. Pomysł w sumie dość prosty, ale wyszło bardzo klimatycznie.

 

Niektóre instalacje dostają drugie życie… Tak wyglądały rok temu.

High striker w wersji wypasionej…
Odpowiednio mocne i precyzyjne uderzenie młotem zapewniało całkiem niezłe efekty.

Lampka nocna na fontannie.

 

Pochodzący  Lyonu Antoine de Saint Exupery zaginał 70 lat temu. Potężna
instalacja na na największym placu w Lyonie, była poświęcona jego osobie
i twórczości.




10 grudnia, 2014 7 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francjakultura z dzieckiemkulturalnieLyonmój stylmuzyka

Fête de la musique

by Paulina 26 czerwca, 2014

Święto muzyki. Impreza organizowana we Francji już od prawie czterdziestu lat, niedawno rozprzestrzeniła się też na inne kraje.
Odbywa się 21 czerwca. Pierwszy dzień lata, najdłuższy w roku idealnie się nadaje na taką imprezę. W każdym mieście i miasteczku dzieje się dużo. Są koncerty większe i mniejsze, bardziej i mniej oficjalne, zorganizowanych grup i spontanicznie spotykających się ludzi z instrumentami (ten aspekt szalenie mi się podoba. Podobnie jak szeroko pojęta kultura muzyczna we Francji. Mnóstwo młodych ludzi uczy się grać na instrumencie i ich umiejętności nie ograniczają się do odbrzdąkania  „Whisky” na ognisku lub zagrania „Dla Elizy” na zakończeniu roku w szkole).
Muzyka rozbrzmiewa wszędzie przez cały dzień. Oczywiście wraz z nadejściem wieczora (i z wypitymi procentami) robi się coraz ciekawiej, atmosfera się rozluźnia, spontanicznie zaaranżowane grupy grają coraz śmielej  i miasto ogarnia jedna wielka zabawa.

Tego dnia mocno żałowaliśmy, że zawsze chętni do opieki nad maluchami dziadkowie są tak daleko… I że wracaliśmy do domu, gdy wszystko dopiero się zaczynało.

 
 

 

26 czerwca, 2014 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
kultura z dzieckiemkulturalnieLyon

a night at the opera

by Paulina 13 maja, 2014

 źródło

„W zasadzie są dwa rodzaje oper. Są takie ciężkie, poważne opery, gdzie ludzie śpiewają po zagranicznemu i to idzie tak: „och, och, och, umieram, och, och, och, to właśnie robię”. I masz takie lekkie, weselsze opery, gdzie śpiewają po zagranicznemu i to idzie tak: „piwo! piwo! piwo! piwo! kocham pić dużo piwa!”(…) I to w zasadzie cała opera, tak po prawdzie”.” T. Pratchett Maskarada

Ostatnio wybraliśmy się na dzień otwarty do Opery Lyońskiej. Przyznam, że zrobiła na mnie wrażenie, zwłaszcza sala baletowa usytuowana pod samą kopułą, ze wspaniałym widokiem. Kulisy produkcji spektakli, i kulisy jako takie. I ten labirynt korytarzy, wąskie schody, charakterystyczny zapach… Zatęskniłam.

 

Widok z kopuły. Dziesięć pięter w górę (z dwulatkiem na rękach…) Tutaj znajduje się baletowa sala ćwiczeń. Przyjemne miejsce do pracy…

Niektóre kostiumy

…i rekwizyty

projekt scenografii

  
 

13 maja, 2014 4 komentarze
0 FacebookTwitterPinterestEmail
kulturalnierozmyślania

Kino

by Paulina 29 stycznia, 2014
 

Mieszkamy na przeciwko kina. Takiego w starym stylu, prowadzonego przez wolontariuszy (przeważnie emerytów, co jeszcze wzmacnia nostalgiczny efekt). Jest charakterystyczny zapach, kartonowe bilety wydawane przez starodawną maszynę, jedna niewielka sala ze starymi fotelami i drewnianą podłogą. Nie ma popcornu, trwających pół godziny reklam, agresywnych świateł. Za to przed każdym seansem sprzedawane są lody z koszyka.
Uwiodło mnie to wszystko, dołączyłam do sympatycznego grona wolontariuszy jakiś czas temu. Lubię te wieczory – gwarantują totalne oderwanie od rzeczywistości. Z
resztą każde samotne wyjście z domu trochę mnie od rzeczywistości odrywa. A tu dochodzi jeszcze opowiadana filmem historia. I magia kina jako takiego – w kinie zupełnie inaczej ogląda się filmy… I jeszcze ten oldschoolowy klimat miejsca…
Chyba się starzeję, bo jakoś ciągnie mnie do takich miejsc – jak takie właśnie kino, biblioteka osiedlowa, szewc, pełnią trochę funkcję wehikułu czasu, wdycham sobie tamtejszy zapach i atmosferę i przenoszę się w beztroskie czasy dzieciństwa.

29 stycznia, 2014 7 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francjakultura z dzieckiemkulturalnieLyon

Festiwal Świateł

by Paulina 14 grudnia, 2013

Lyon jest miastem światła; słowo Lumière przewija się tutaj w różnych
kontekstach. Między innymi to tutaj bracia Lumière nakręcili swój
pierwszy film. Od wielu lat, Lyon pracuje również nad doskonaleniem
systemu świetlnego, zmniejszeniem zanieczyszczenia światłem. I od 15 lat
odbywa się tu Festiwal Światła.

W weekend okalający 8
grudnia (święto maryjne, na pamiątkę cudownego ocalenia miasta od
epidemii. Mieszkańcy początkowo stawiali w oknach zapalone świece)
miasto ogarnia świetlne szaleństwo. Przybywają tłumy z całego świata (w
ubiegłym roku 4 miliony zwiedzających). Są przeróżne, mniejsze i
większe, instalacje, rewelacyjnie wykorzystujący fasady budynków mapping
(wsparty muzycznie), rzeźby, mini spektakle. Wszystko na ogromną skalę, z
prawdziwym rozmachem.

Nie udało nam się niestety
zobaczyć wszystkiego. Nasz maluch nie jest już tak mały, żeby zasnąć
sobie beztrosko w chuście, ani tak duży, żeby impreza specjalnie go
zainteresowała. Do tego ogromne tłumy i hałas – dlatego oglądanie
rozłożyliśmy na trzy dni, z Młodzieńcem w nosidle (wózek to stanowczo
zły pomysł na takie imprezy). Ale to, co widzieliśmy zrobiło wrażenie.
Olbrzymia instalacja chińska w parku – z prawdziwym lasem lampionów,
teatrem cieni, kwiatami lotosu na jeziorze, niezwykłe historie
opowiadane na murach zabytkowych budynków, czy rozświetlone konewki na
skwerku… Podobało nam się.
Wiele osób mieszkających w Lyonie
na stałe narzeka na powtarzalność, na to, że instalacje są co roku
podobne. Może i są, przyznam zresztą, że poprzedni Festiwal Świateł
zrobił na mnie większe wrażenie, ale przypuszczam, że to głównie ze
względu na totalną swobodę czasową i beztroskę bezdzieciową.

 

Więcej
http://www.archirama.pl/architektura/zaczarowany-lyon-czyli-festiwal-swiatel-jakiego-swiat-nie-widzial,67_1332.html#

14 grudnia, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francjakultura z dzieckiemkulturalnieLyonmój styl

Musée Miniature et Cinéma

by Paulina 21 marca, 2013

Pomyślałam, że przydałoby się może trochę francuskich opowieści…

Wybraliśmy się ostatnio do Muzeum Miniatur i Kina. Przechodziliśmy obok niego dosyć często, tuż obok można zjeść rewelacyjne naleśniki z kremem kasztanowym lub czekoladowym. Parzące w usta. Doskonałe.

 

Muzeum kusi zmieniającą się co jakiś czas wystawą miniatur – bardzo realistycznych, niezwykle skrupulatnie wykonanych.
Już podczas naszego poprzedniego pobytu mówiliśmy, że warto by było tam zajść.

Okazało się, że trzy poziomy całego budynku poświęcone są
autentycznym obiektom filmowym. Szczególne wrażenie zrobiła na nas
scenografia z „Pachnidła” – pracownie, sklep z perfumami, fragment targu
na którym urodził się Grenouille… Tysiące buteleczek (wykonanych w
polskich hutach szkła), meble i stroje, wszystko dopracowane w
najdrobniejszych szczegółach. A do tego unoszący się różany zapach.

Kolejne
ekspozycje to stroje i modele z filmów, często dosyć makabryczne (te
zawsze poprzedzone informacją o ich możliwym wpływie na dzieci i osoby
wrażliwe) – przyznam że w pewnym momencie przestały robić wrażenie.

 
 

I ostatnie piętra – miniatury. W większości wykonane przez byłęgo architekta wnętrz – Dana
Ohlmanna. Od rzeźb z zapałek, poprzez miniatury przeróżnych wnętrz
(więzienie, rzeźnia, opuszczony teatr, zakład fryzjerski czy kapeluszniczy, świątynia zen czy pokój hippisa z lat siedemdziesiątych… wszystko z takimi szczegółami, jak gazeta
przy łóżku, pajęczyny, wzory na dywanie, fusy w filiżance herbaty, czy
puszki po piwie), rzeźby w kasztanach, czy orkiestra mrówek w naturalnym
rozmiarze (struny w kontrabasie wykonane z pierwszych siwych włosów
autora).

 


21 marca, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • 2

Ostatnie wpisy

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie
  • 24 dobre rzeczy w grudniu, które nie są zakupami

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • podsumowanie 2017

    5 stycznia, 2018
  • … na macierzyńskim, czyli nowy cykl

    25 października, 2017
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry