Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
Category:

we dwoje

muzykawe dwoje

Odpoczywalnia muzyczna. Muzyka na miłość

by Paulina 14 lutego, 2018

Dużo romantycznych wspomnień mam dość ściśle związanych z wydarzeniami muzycznymi. Być może dlatego, gdy wyobrażam sobie randkę idealną, to zawsze pojawia się tam motyw muzyczny. Porywający koncert jazzowy. Emocjonalny koncert rockowy. Potańcówa w klimacie starego disco. Kolacja z plumkającym w tle zmysłowym saksofonem. Ognisko i śpiewanie przy gitarze.

Nasze randki w ostatnich czasach ograniczają się jednak do salonu i jego miłej atmosfery. Podbijamy te atmosferę bardzo konkretną muzyką, robi się znacznie bardziej klimatycznie.

Dzielę się dzisiaj z Wami muzyka zmysłową, na romantyczny wieczór z drugą połówką. Jest to dość niesztampowy wybór, świadomie pominęłam różne pościelówy w stylu Wicked game, Nights in white satin, Unchained Melody czy Titanica.
Jeśli macie ochotę na inny muzyczny klimat, zapraszam: muzyka energetyczna, muzyka na niedzielne poranki, muzyka na relaksujące popołudnie, muzyka na doła.

Siesta Marcina Kydryńskiego, Nr5 i Nr8 (saksofonowa)
The doors, bez konkretów, chyba chodzi o głos Morrisona
Portishead Portishead, Dummy
Massive Attack Heligoland, Mezzanine, Protection
Bonobo Animal Magic, Black Sands
Fever Ray
Boards of Canada Campfire headphase
Archive, najbardziej chyba Controlling Corwds

Wybaczcie, tym razem bez linków do YT, ale wracam do pakowania właśnie:)
Jakie są wasze miłosne piosenki?

14 lutego, 2018 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
festiwalelubelszczyznaLublinwe dwoje

miastoczasoprzestrzeń czyli noc kultury 2017

by Paulina 16 czerwca, 2017
miasto inspiracji, noc kultury, lublin

Tłumy, tłumy, tłumy. I fantastyczne instalacje, niektóre mocno przypominały mi Święto Światła w Lyonie. I Kev Fox i Smolik na świetnym koncercie.
Tak w dużym skrócie wyglądała nasza tegoroczna Noc Kultury.
Zobaczcie sami, nie będę się dziś rozgadywać.

 

16 czerwca, 2017 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
aktywnie z dziećmikultura z dzieckiemkulturalnielubelszczyznaLublinmój stylwe dwoje

wyobraź sobie miasto czyli weekend kultury

by Paulina 7 czerwca, 2016

Taki to był weekend, bardziej miejski niż zazwyczaj, ale ja miasto też bardzo lubię. Zwłaszcza to moje kochane miasto, trochę niedoceniane (choć i to się zmienia), ale piękniejące coraz bardziej, i coraz bardziej przyjazne mieszkańcom.

 
W piątek wybraliśmy się do niedawno otwartego Centrum Spotkania
Kultur (powstałego na miejscu niesławnego Teatru W Budowie, czyli projektu wielkiej sceny operowej z lat 60 i porzuconej w stanie mocno częściowym w latach 80 i straszącej w centrum miasta aż do niedawna) na imponującą wystawę zdjęć „Genesis” Sebastião Salgado. Kontynuując naszą tradycję zabierania dzieci w „dorosłe” miejsca, poszliśmy całą rodziną. Młodzież
ruszyła za nami oglądać zdjęcia, zadając (donośnie) niezłomne „a co to?”
przed prawie każdym zdjęciem, ewentualnie udzielając siostrze pierwszych
lekcji biologii („ryby pływają w morzu, wies Iskro?”). Zdjęcia był
przepiękne, całość podzielona tematycznie, a dotyczyła świata
naturalnego, pełnego pierwotnego i nieskalanego piękna. Imponujące góry i
lodowce, przepiękne krajobrazy, zdjęcia dzikich zwierząt i społeczności zamieszkujących z
dala od naszej cywilizacji.

Fotografii było zwyczajnie bardzo dużo, a ponieważ byliśmy z dziećmi, cieszyliśmy się że wszystko rozmieszczone jest w dwóch salach, każda na innym piętrze, co dało naszym maluchom przerwę na dawkę rozrywki potrzebną do dalszego oglądania z zainteresowaniem wystawy, czyli bieganie po korytarzu i jechanie windą. Na koniec jeszcze wszyscy bawiliśmy się w lustrzanej instalacji.

A w sobotę… w sobotę udało nam się zostawić dzieciaki błogo śpiące pod opieką kochanych dziadków i ruszyliśmy w Noc Kultury. Tę lubelską imprezę, która odbywa się co roku w czerwcu już od dziewięciu lat, odwiedziliśmy ostatnio w prehistorycznych czasach przed-dzieciowych, czyli jakieś pięć lat temu, i pamiętam, że wtedy lało i skończyliśmy ze znajomymi w jakiejś knajpie.

Słyszeliśmy oczywiście, że od tamtego czasu noc kultury stała się imprezą o znacznie szerszej skali, pod względem przestrzennym, różnorodności i publiczności. Ale i tak byliśmy bardzo zaskoczeni rozmachem całości i potężnym tłumem właściwie wszędzie. Świetnie wymyślona przestrzeń, z rozległym trawnikiem i food truckami na jednej z głównych ulic, klimatyczne letnie kino z leżakami, boczna ulica na starym mieście zmieniona w miasteczko z lat trzydziestych z szyldami i wystawami sklepów, starymi samochodami, i swingującą potańcówką (popląsaliśmy), wystawy zdjęć w różnych zaułkach, instalacje artystyczne w innych, koncerty, pokazy fire show i oczywiście sporo imprez we wnętrzach – spektakle, pokazy, nietypowe zwiedzanie.
Powiem Wam, że byłam naprawdę pod wrażeniem, i nie miałam poczucia jakiejś zaściankowości nawet po całkiem sporych imprezach we Francji (bo siłą rzeczy takie rzeczy się porównuje). Trochę tylko nie dograliśmy i nie przejrzeliśmy porządnie programu przed wyjściem, skutkiem czego było dość chaotyczne błąkanie się przez jakiś czas z hasłem „gdzie teraz” i na pewno mnóstwo nas przez to ominęło. Sam program dostępny w festiwalowej budce nie ułatwiał sprawy, jako, ze zredagowany bez klucza tematycznego / przestrzennego i bez opisów, ciężko było się połapać.

Nie zrobiliśmy wiele zdjęć, zainteresowanych zapraszam np tu.

Weekend zakończyliśmy niedzielnym rodzinnym spacerkiem w parku saskim.

7 czerwca, 2016 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
latomój stylpodróże i wycieczkiprzyjemnościwe dwoje

taki dzień

by Paulina 15 sierpnia, 2015

Świętowaliśmy ostatnio ósmą, (gumową!) rocznicę ślubu.

Nieletni zostali z dziadkami w ogrodzie, a my, byle szybciej, ruszyliśmy. Kierunek tradycyjny, Kazimierz Dolny. Jako, że środek tygodnia, w miasteczku, było umiarkowanie pusto.Ale z racji upałów, dość obojętnie przeszliśmy obok znanych na pamięć, przepięknych kamieniczek i, jakoś bezwiednie skierowaliśmy się nad Wisłę.

Siedzieliśmy, na pustej zupełnie plaży, a mnie w głowie rozbrzmiewał mi ten soundtrack. Rzeka płynęła, piasek przesypywał się między palcami, świat trwał sobie, a my razem z nim, na małym ręczniku siedząc, oparci o swoje ramiona. Jak co roku wspominaliśmy. Jak co roku, dziękowaliśmy.

Klimacik w drodze trochę jak w Luizjanie. Czułam się jak w serialu True Detective.

15 sierpnia, 2015 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
mój stylNałęczówspacerwe dwoje

czumbała, czumbała, czumbałałajka…

by Paulina 13 sierpnia, 2014

Już od ponad dwóch tygodni bawimy na Ojczyzny łonie.

Dwa tysiące kilometrów, dwa dni w podróży, tradycyjnie już z przygodami.
Dzieciaki spisały się wspaniale, kawa działała skutecznie, długa droga
zmęczyła, ale daliśmy radę.

Polska przywitała nas upałem, szpetnymi bilbordami, dziurawymi drogami,
wspaniałym Wrocławiem i nie mniej wspaniałym Lublinem, żniwami.
Doskonałą botwinką, malinami i twarogiem.
Teraz cieszymy się wakacjami. Stęsknieni dziadkowie z radością zajmują
się młodzieżą, młodzież korzysta z wszystkich atrakcji (tyle babć i
dziadków, cioć i wujów! Do tego ogród do dyspozycji, z piaskownicą,
basenem i największym hitem – stonką!) A my z radością umożliwiamy im
spędzanie czasu z wnukami i cieszymy się odświeżająca samotnością lub
spotkaniami z przyjaciółmi.

Jest dobrze. Jest bardzo dobrze.

A ostatnio minęło nam siedem lat małżeństwa. Udaliśmy się do Nałęczowa. Klimat emerycki, w parku rozbrzmiewały pieśni z dawnych lat,
można posmakować zgniłojajecznej wody Jan albo pysznej wedlowskiej
czekolady do picia. Trochę nuda w sumie… Ale to nuda we dwoje była.
Tylko we dwoje. Bardzo miła…


Przy okazji dorocznego przeglądu ciuchów, części z nich chciałam znaleźć nowych właścicieli. Zapraszam na aukcje tutaj. W najbliższych dniach dorzutka.

13 sierpnia, 2014 3 komentarze
0 FacebookTwitterPinterestEmail
latomój stylwe dwoje

powrót

by Paulina 5 września, 2013
 

Wróciliśmy z wakacji, w Polsce dane nam było zażyć prawdziwie wolnego czas, wiwat dziadkowie!

Jak dobrze było wyruszyć na wycieczkę tylko we dwoje, jak miło było wyjść tylko z torebką, a nie z torbą pełną dzieciowych gadżetów, wypić kawę bez zerkania, czy ta podejrzana cisza nie oznacza że młodzież weszła na stół, pobujać się w hamaku, wyjść wieczorem na piwo… Wszystko to ze świadomością, że dziecię zaopiekowane i szczęśliwe.

W Lyonie ciągle lato, o zbliżającej się jesieni przypominają tylko chłodne poranki i nieodparta ochota na zupy. Poza tym niebo błękitne, przyjemne 27 na plusie. Jeszcze nie widać tej nostalgii charakterystycznej dla polskiego września.
Trochę za tym tęsknię, za charakterystycznym zapachem opadających liści, przekwitających kwiatów, za babim latem, słońcem ciepło-bladym już nie opalającym…
Ale nie obrażamy się przecież na miłe 27. Korzystamy póki się da.

 

5 września, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Ostatnie wpisy

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie
  • 24 dobre rzeczy w grudniu, które nie są zakupami

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • podsumowanie 2017

    5 stycznia, 2018
  • … na macierzyńskim, czyli nowy cykl

    25 października, 2017
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry