Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
    dzieckospacerzima

    Spacery zimowe

    by Paulina 20 stycznia, 2016

    Zima zima, zaśnieżyło, korzystamy.
    Dziadzia przywiózł nasze prehistoryczne sanki, w pełni sprawne, dzieciaki poznają wreszcie co to jest.

    „Idziemy na dwór” oznajmiam, „na sanki”, dodaję, spodziewając się, że dzieciaki w te pędy pójdą zrobić siku i stawią się w przedpokoju gotowe na kombinezonki i skafanderki. Ale nie ma lekko. Wilczek musi koniecznie kończyć zabawę pociągiem, wpada w rozpacz, bo siostra mu rozwaliła tory, i „masynista się zgubiła”. Kątem oka widzę, jak rozwalacz torów podskakuje w rajstopie na jednej nodze z nieszczęsnym duplo ludzikiem w łapce. Wymieniam maszynistę na duplo kotka, zarządzam absolutnie ostatnią rundkę pociągu. Daję pić Iskrze. Zakładam im (i sobie) te warstwy nieszczęsne, robi się gorąco. Przebieram zalaną piciem bluzeczkę.
    Prawie gotowe, dzieci zbiorowo odczuły potrzeby toaletowe (mój błąd, trzeba było zapytać o siku wcześniej). Ubieramy się. Znowu. Mocuję się z wilczkowym zamkiem w kombinezonie, Iskra znika z pola widzenia. Po chwili odnajduję ją w łazience, w nieswojej (oczywiście) czapce, próbującą napić się płynu do soczewek. Coraz cieplej. Jeszcze krem na buzię, szaliki, poszukiwania jednego buta córy (znalazł się w kuchni, obok wzgardzonej skórki od chleba). Wychodzimy, wolę nawet nie sprawdzać, ile czasu minęło od mojego hasła o wychodzeniu. Sanki pod pachę, dzieciaki za ręce, złazimy z trzeciego piętra, ja, mnąc przekleństwa pod nosem, dwa ludziki michelin chwiejąc się niebezpiecznie, przysiadając na schodkach, walcząc o autonomię domagając się założenia rękawiczek JUS TELAS, lub chcąc koniecznie trzymać siostrę za rękę.
    Uff. Pomrukuję jakieś teksty o cholernej zimie, cholernych spacerkach, kwiecie lotosu, ciężkich sankach, zapomnianych chusteczkach i jeszcze inne takie…

    Idziemy. Tzn ja idę, i ciągnę towarzystwo po resztkach śniegu na pilnie odśnieżanych chodnikach.

    Aż docieramy nad rzekę, gdzie zupełnie za darmo dostajemy takie arcydzieło.

     Ot tak, dla nas. Migoczącą białość, połyskującą świetlistość, tysiące odcieni bieli. Przepiękne rysunki białych drzew, małe, lśniące kryształki na gałęziach tworzące taką właśnie obłędną całość. Zatyka z zachwytu. Nieletni gadają do kaczek, brną po śniegu, ciągną sanki, badają, oglądają, zyskują fantastyczne rumieńce i gluty pod nosem (których nie mam czym wytrzeć za bardzo…).

    A jednak warto.

    20 stycznia, 2016 0 comments
    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćkawamindfulnessrozmyślaniaslow lifestylezima

    Wielka moc małych rzeczy

    by Paulina 12 stycznia, 2016
    12 stycznia, 2016

    Szczegóły. To szczegóły i drobiazgi decydują o całokształcie i ogólnym wrażeniu. Sól ziemi. Sól, przyprawy, dodatki i akcenty. To one robią efekt. Z pewnością wiecie, o czym mówię. Prosta czarna …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmicodziennośćslow lifestylespacerzima

    spacery około noworoczne

    by Paulina 4 stycznia, 2016
    4 stycznia, 2016

    Trochę z nostalgią myśląc o ponad dziesięciu latach górskich sylwestrów (tradycja przerwana już dwa lata temu niestety, ale mamy nadzieję do niej wrócić), czas poświątecznego zawieszenia spacerowaliśmy sobie po okolicy …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćdzieckomindfulnessrozmyślaniaslow lifestyle

    rodzinnie

    by Paulina 31 grudnia, 2015
    31 grudnia, 2015

    Zajrzałam wczoraj wieczorem do dzieci. Mała Iskra* jak zawsze rozkopana, z rozwichrzonym włosem, z trzema obowiązkowymi przytulankami wymownie rozrzuconymi wokół, śpi, Królowa Życia. Mały Wilczek* wtulony w Tygryska i Koziołka, …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćdzieckomindfulnessslow lifestyleświętazima

    coraz bliżej, coraz bliżej

    by Paulina 22 grudnia, 2015
    22 grudnia, 2015

    Pierwsze Święta w Polsce od trzech lat, i we własnym domu. Co prawda brak śniegu psuje trochę klimacik (moje biedne dzieci, poza tą wycieczką w góry, śniegu nie widziały), ale …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • kulinarniezima

    zimowe jedzenie

    by Paulina 15 grudnia, 2015
    15 grudnia, 2015

    Jest zima, a w zimie musi być zimno. Pisałam już tutaj wielokrotnie, że jedzenie w ciepłych miesiącach jest dla mnie rozkoszą totalną. Uwielbiam tę prostotę, na jaką można sobie pozwolić, …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmilaslubelszczyznapodróże i wycieczki

    Lasy, bagna, torfowiska

    by Paulina 8 grudnia, 2015
    8 grudnia, 2015

    Słoneczna i ciepła pogoda ostatnich dni uruchomiła mi syndrom włóczykija i bardzo się cieszę że ostatnia niedziela zaspokoiła choć trochę moje szwendacze zapędy. Wybraliśmy się do Poleskiego Parku Narodowego. Godzinkę …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmilaspodróże i wycieczki

    Lasy, bagna, torfowiska

    by Paulina 8 grudnia, 2015
    8 grudnia, 2015

    Słoneczna i ciepła pogoda ostatnich dni uruchomiła mi syndrom włóczykija i bardzo się cieszę że ostatnia niedziela zaspokoiła choć trochę moje szwendacze zapędy. Wybraliśmy się do Poleskiego Parku Narodowego. Godzinkę …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćjesieńlasmój stylslow lifestylespacer

    chrzęst i szelet, szepty cisz…

    by Paulina 1 grudnia, 2015
    1 grudnia, 2015

    Listopad się skończył. Dziś, wraz ze zjedzeniem pierwszej mandarynki (ten zapach ostatecznie i nieodwołalnie kojarzy mi się świątecznie Mam tak, że obierając pomarańczową skórkę, prawie słyszę George’a…) i odpakowaniem pierwszej …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćdomowodzieckoslow lifestyle

    easy like sunday morning

    by Paulina 23 listopada, 2015
    23 listopada, 2015

    W weekendach uwielbiam poranki.Miłe, rodzinne, niespieszne poranki, dają dobrą energię na cały dzień. Takie wicie, w stylu slow. Budzimy się rano (niektórzy raniej…) Pierwsza pakuje się córa, która czasem jeszcze …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
Load More Posts

Ostatnie wpisy

  • gdy zwykły weekend
  • Rzym z dziećmi, czy warto?
  • o zachwytach wiosennych
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Rzym z dziećmi, czy warto?

    2 lipca, 2026
  • gdy zwykły weekend

    20 lipca, 2026
  • o zachwytach wiosennych

    8 maja, 2026
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry