228
To dla mnie niezwykły czas. Oderwany od rzeczywistości trochę.
Okoliczności sprawiły że jestem daleko od codziennej bieganiny,
schematu dom-praca-przyjemności. U mnie są ostatnio głównie przyjemności, znowu w pozycji horyzontalnej raczej
(przetykane poczuciem winy, paniką i kopniakami w pęcherz).
A świat wiosennieje. Przez brudne okna wpada coraz więcej światła. Rozmarzają drzewa, jezioro, ziemia, zaczyna krążyć życie. I zaczyna pachnieć tym życiem.
Generalnie mam leżeć i się oszczędzać, ale czasem wyrywam się z domu –
ostatnio na miły spacer, niedługi, ale cudownie działający na duszę i
ciało.














0 comments
urocze zdjęcia! wyglądasz kwitnąco 🙂
jeju, jakie piękne zdjęcia :))))
zazdroszczę takich spacerów, mieszkam w mieście i nie ma gdzie się tak wyciszyć :/, a Mąż jak wraca do domu, to już za późno na jazdę gdzieś w głuszę 🙁
piękne zdjęcia, mega pozytywne!
ostatnio gdzieś tam w poczekalni u lekarza rozkminiałam dlaczego tyle kobiet w ciąży wygląda kompletnie aseksualnie i w ogóle – jakby wszystko było jedno. RANY! A Ty wyglądasz tak pięknie i tak szczęśliwie!!!
Dziękuję za miłe słowa:)
@Monika, ja też mieszkam w mieście;P Ale mam blisko takie tereny:D
ładna sukienka ;] podoba mi się. super wyglądasz!
Nie panikuj Kochana!:) Mówię to ja, kobieta z terminem porodu na jutro;)To było naprawdę neizwykłe 9 miesięcy..Choć i tak uważam że najpiękniejsze dopiero przed nami. Relaksuj się dużo i nie myśl o myśl pozytywnie a wszystko samo się poukłada najlepiej:)
Dużo Ci jeszcze zostało?
Buziaki z Krakowa!!!
eM
Nie no, tak zazwyczaj nie panikuję, czasem tylko 😀
Generalnie czuję się wspaniale, jestem spokojna i pewna tego, że będzie dobrze:)
A został jeszcze miesiąc:)