Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
Category:

podróże i wycieczki

górypodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemzima

One day like this

by Paulina 7 stycznia, 2013
 
Stary i nowy rok balansowały sobie w przedziwnej równowadze, w zawieszeniu jakimś…
Uwielbiam stwierdzać upływanie kolejnych lat w górach. Może dlatego, że czas tam płynie zupełnie inaczej. Wolniej i gęściej. Jak miód.
Światło sączy się po mgłach, kołysane zimnym wiatrem. Delikatnie ślizga wśród drzew, tańczy na śniegu. Góry stoją statecznie – w Beskidach jest sam spokój, te góry przypominają trochę starego kocura grzejącego się na słońcu. Cudowne na spacery na skraju roku. Na niespieszne podsumowania, na plany, marzenia, rozmyślania – z kojącym akompaniamentem kroków. Na rozmowy – jakieś trochę inne niż tam w dole. Na oddychanie pełną piersią. 
Jest dobrze. Wszystko się układa i odpowiednio wartościuje.
Warto jeździć w góry.

 

7 stycznia, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
lasmorzemorze z dziećmipodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemrower z dzieckiem

shameless sea aimlessly so blue

by Paulina 1 października, 2012

W tym roku wybraliśmy się nad Bałtyk. Wrzesień jest wspaniałym miesiącem na wakacje nad polskim morzem. Trochę szarzej, trochę chłodniej, trochę spokojniej.
Wybraliśmy spokojną i cichą miejscowość na Mierzei Wiślanej ograniczając możliwość kupna nadmorskich pamiątek przecudnej urody, zaśpiewania w barze karaoke, czy zjedzenia flądry smażonej na oleju pamiętającym całe lato.
Był huk morza, tak samo kojący jak doskonała cisza czy wspaniała muzyka. Jasny, chłodny piasek na pustej plaży. Do przesypywania między palcami.
Cudowne nadmorskie lasy. Jedyne w swoim rodzaju. Pełne światła. Jednocześnie przytulne i pełne przestrzeni. Zamszone.
Zapach. Rybny, glonowy, wilgotny.
No i te fale terapeutyczne, do wgapiania się.
I piasek. Wszędzie piasek.

 
 

1 października, 2012 10 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
podróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemrowerrower z dzieckiem

Kazimierz D.

by Paulina 25 sierpnia, 2012

W tym roku na nowo odkryłam Kazimierz Dolny. Urocze miasteczko nad
Wisłą, niecałą godzinę drogi z domu ( czyli akurat czas drzemki Małego
Człowieka). Pakujemy cały cygański majdan do samochodu, i jedziemy w to
bajkowe miejsce. Jeśli akurat nie trwa jakiś festiwal, ani nie jest to
niedziela, w Kazimierzu panuje przyjemna senność i rozkoszna błogość.

To
idealne miejsce na wakacyjny dzień (albo na emeryturę – piękną
emeryturę w którymś z tych uroczych domów na wzgórzach) Rowerami po
fantastycznych
wąwozach lessowych i pagórkach przepięknych. Wśród starych sadów (nic
tak nie smakuje jak ciepłe od słońca sierpniowe jabłko) i
cudnie
malowniczych pól. Potem piknikowanie z widokiem na Wisłę. Lody na rynku.
Plaża.

 
 

 

A na deser, zupełnie niesamowita piosenka Marka Grechuty, „Kazimierzu nasz”
Robi wrażenie, szczególnie tekst, melorecytacja i wciskanie dodatkowych sylab w wersy…

25 sierpnia, 2012 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
górypodróże i wycieczkizima

winter time

by Paulina 6 stycznia, 2012

 
Zimne, górskie powietrze, piękny śnieg (tak tak!), i ta cudowna cisza –
doskonała, przenikająca cisza unosząca się w śpiącym świecie bez koloru.
Tylko czerń drzew, szarość nieba i biel śniegu. I cisza.

Sylwester tradycyjnie w ukochanych górach. Nie korzystałam co prawda
ze wszystkich atrakcji, na cudowne spacery, zamiast połonin, wybierałam
mniej malownicze doliny; tęsknym wzrokiem spoglądałam na towarzystwo w
saunie a wieczorami raczyłam się herbatą z lipy lub z derenia. Bawiłam
się jednak znakomicie.
Teraz wyjazd muszę „odleżeć”, ale było warto.

 

6 stycznia, 2012 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
górypodróże i wycieczki

A góry nade mną jak niebo a niebo nade mną jak góry

by Paulina 22 października, 2011

Mieliśmy w planie udać się na październikowy wypad Bieszczady. Ponurzać się w przepięknych kolorach, zachwycić ciepłym światłem, nasycić zapachem barwnych liści. I nie wyszło. W zamian za to, zanurzyliśmy się w teatrze, dzięki Konfrontacjom Teatralnym, które trwają w Lublinie od tygodnia.

A co do Bieszczad, w tym roku pozostaną nam tylko zdjęcia z sierpnia, też było pięknie. Dotychczas jeździliśmy wiosną, lub na początku lata. A tymczasem w sierpniu, Bieszczady nabierają innego uroku. Zieleń staje się mniej intensywna, dojrzalsza, trawy płowieją, rudzieją i bledną.

ps. Żeby powiększyć zdjęcie, wystarczy na nie kliknąć. Nie wiem, jak zrobić, żeby na stronie wyświetlały się większe…

22 października, 2011 1 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
górylatopodróże i wycieczkiRumunia

niechaj zabrzmi Bukowina w wiatru szumie

by Paulina 8 września, 2011

Wciąż trwam w pourlopowym chaosie, ogarniam się i odnajduję w czasie.

A wakacje? Intensywne. Zaczęliśmy filmowym cudownym Zwierzyńcem, potem przenieśliśmy się w krainę malowanych bukowińskich monastyrów i przepięknych krajobrazów, a zakończyliśmy wędrowanie w swojskich Bieszczadach. Zapraszam na trochę obrazów rumuńskich.

W Rumunii spędziliśmy stanowczo za mało czasu i koniecznie chcemy tam wrócić. Przepiękne krajobrazy, wspaniałe góry, niezwykła różnorodność, pyszne jedzenie i wino. Czas tam (szczególnie na Bukowinie) trochę się zatrzymał, przez parę dni wędrowaliśmy wśród malowniczych wiosek, gór i malowanych monastyrów – zupełnie inny świat.











8 września, 2011 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
latomój stylpodróże i wycieczkispacer

between us and the light

by Paulina 7 czerwca, 2011

Gdy robi się ciepło, tory zaczynają pachnieć podróżą. To taki niezbyt wyrafinowany zapach nagrzanego żelaza, ale niesie jednoznaczne wakacyjne skojarzenia. Wtedy od razu rozpuszczam myśli o letnim wędrowaniu.

Na strychu plecak, w głowie plany dotyczące tegorocznego wypadu. Będą Karpaty, malowane monastyry, Dunaj, średniowieczne zamki, muzyka i wino. Namiot codziennie w innym miejscu, rozmowy, wdychanie tamtejszości.

To jeszcze trochę. A tymczasem mamy ciepłe wieczory i cudowne weekendy.






7 czerwca, 2011 6 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
górypodróże i wycieczkizima

„ciągle zima tylko zima wieczna zima”

by Paulina 31 stycznia, 2011

„Styczeń znów otulił mocnym snem
białą manną posypane pola
sosny w przekrzywionych czapach
na wielkim łbie
łypią czarnym ślepiem posiwiałej kory”

Na zimowym półmetku, gdy zamarzła do reszty letnia energia.

Generalnie sposoby na zimę znam dwa: pierwszy to przystosowanie się do uśpionej pory roku i ograniczenie aktywności (proponuję koc, termofor, złocistą nalewkę z kwiatów czarnego bzu, książki z akcją w Ameryce Południowej, gry planszowe i bossa novę).

Zaś drugi (wymaga więcej silnej woli, praktykuję go znacznie rzadziej), to zanurzenie się w zimie. Zachwyt oślepiającym śniegiem, ciężkimi drzewami, palcami rozmarzającymi po marszu. Energia, jaka się wtedy budzi, jest jakaś czysta i wyraźna.







31 stycznia, 2011 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Hiszpanialatopodróże i wycieczki

wakacje…

by Paulina 9 października, 2010

Udały się.

Hiszpania jest piękna, smaczna, szalenie malownicza, różnorodna. Nasze wędrowanie rozpoczęliśmy w Barcelonie.Po dosyć niespokojnej nocy spędzonej na plaży ruszyliśmy na północ. Zanim dotarliśmy nad ocean, zahaczyliśmy o szlak świętego Jakuba (wspaniała sprawa, na pewno na niego wrócimy, pewnie z rowerami), podziwiając urocze średniowieczne miasteczka z imponującymi kościołami, racząc się doskonałym winem, oliwkami, serem i szynką.

Północ zachwyciła. Zamożny, spokojny, sielankowy Santander, energetyzujące, wyraziste Oviedo (zupełnie inne wrażenie odniosłam po Vicky, Cristina, Barcelona), klimatyczne miasteczka wciśnięte pomiędzy góry… A do tego dzikie plaże, pełne ostryg i małż ( upolowane i ugotowane w winie, pyszne, któregoś pięknego dnia spędzonego leniwie nad oceanem), wspaniałe góry, zniewalające widoki. Intensywna uczta dla wszystkich zmysłów.



















9 października, 2010 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 10
  • 11
  • 12

Ostatnie wpisy

  • o zachwytach wiosennych
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • o zachwytach wiosennych

    8 maja, 2026
  • Bieszczady z dziećmi

    19 lipca, 2016
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry