Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
    Francjarozmyślania

    Should I stay or should I go, czyli plusy i minusy powrotu z emigracji

    by Paulina 27 lipca, 2015

    Wielka przeprowadzka coraz bliżej, załatwiamy sprawy, zamykamy umowy, wyrzucamy, pakujemy.
    Już od jakiegoś czasu myślimy o tej zmianie i targają mną przeróżne uczucia…

    Cieszę się i żałuję jednocześnie, tęsknię i wiem, że będę tęskniła…

    Dlaczego się cieszę, że wracamy?

    Skończyłam filologię romańską, więc język i kultura Francji są mi bliskie. Zresztą nie wyjechaliśmy na koniec świata, Francja to ten sam krąg kulturowy. A jednak nie jesteśmy, nigdy nie bylibyśmy tu u siebie. Nawet nie bardzo mamy prawo sobie ponarzekać na pewne rzeczy, bo to nie nasze… Nie ma poczucia przynależności, nie utożsamiamy się z historią, nie mamy wgranej w świadomości jakiejś popkultury, nie mamy takich samych wspomnień z dzieciństwa z ludźmi w podobnym wieku, nie czujemy mnóstwa drobnych myków.

    Pisałam kiedyś o tym, co mnie we Francji wkurza. Totalny brak dbałości o klienta, monstrualna biurokracja, nie wspomniałam chyba wtedy o przegadywaniu każdego, najmniejszego nawet problemu… Nie bez powodu francuski nazywany jest językiem dyplomacji, Francuzi uwielbiają zebrania, spotkania i zgromadzenia, które trwają godzinami, na których się mnóstwo mówi i z których kompletnie nic nie wynika. Niesamowite, że można tyle rozmawiać nic konkretnego nie mówiąc.

    Robi się tu trochę niebezpiecznie – zamachy, terroryzm, płonące samochody (po ostatnim święcie narodowym, 14 lipca, spłonęło ich kilkadziesiąt). Smutne w tym wszystkim jest to, że z terroryzmem utożsamiają się młodzi, pozornie zintegrowani Muzułmanie, trzecie pokolenie imigrantów…

    Cieszymy się, ze względu na rodzinę -tęsknimy za nimi najzwyczajniej w świecie. Tęsknimy też za przyjaciółmi i znajomymi.

    Jest jakaś blokada przy nawiązywaniu przyjaźni. Francuzi są mili, sympatyczni, uprzejmi. A potem jest ściana. Oczywiście nie twierdzę, że zawsze się tak dzieje, ale jednak nie udało nam się tutaj autentycznie zaprzyjaźnić z Francuzami.

    Cieszymy się też że wracamy ze względu na wieczorne wyjścia ( wiwat dziadkowie) bardziej i mniej kulturalne. Chociaż w Lyonie imprez najróżniejszego typu jest mnóstwo (np teraz trwa festiwal Nuits de Fourviere, a tam występy m. in. Bjork, Herbie Hancock i Chick Corea, Florence and the Machine, Iggy Pop, Robert Plant, Charlie Winston, Patti Smith…), to zdecydowanie więcej bywamy i używamy w naszym dobrym, małym Lublinie.

    Francja jest piękna, niewątpliwie, ale czasem kojarzy mi się z taką idealną dziewczyną, o zawsze ułożonych włosach i perfekcyjnym makijażu, bez miejsca na jakąkolwiek niedoskonałość. Brakuje mi trochę polskich uroczych krajobrazów, takich trochę niedoskonałych, naturalniejszych jakby, z polami i łąkami, powichrowanymi wierzbami płaczącymi, lasami (choć wiem, że w pakiecie dostanę trochę koszmarków architektonicznych z różową blachodachówką, szpetne płoty i szkaradne bilbordy)

    W Polsce będziemy urządzać się na swoim. Może świadczy to o mojej przyziemności i małostkowości, ale chcę mieszkać u siebie, malować swoje ściany, ustawiać swoje meble i wybierać swoje lampy.

    Kwestia mojego powrotu do pracy. Lublin co prawda nie szaleje w kwestii ofert, ale przynajmniej w Polsce uznaje się moje wykształcenie. Tutaj polskie mgr nie ma kompletnie żadnego znaczenia, liczą się tylko francuskie (bardzo ukierunkowane) szkoły.

    A dlaczego żałuję, że wyjeżdżamy?

    Bo dobrze nam się tu żyje. Lyon jest arcy przyjaznym miastem, pod wieloma względami. Sam w sobie jest piękny, różnorodny, o imponującym dziedzictwie. Do tego jest wspaniale położony – nad dwoma pięknymi rzekami, w dolinie, otoczony górami mniejszymi idealnymi na małe wycieczki, oddalony o dwie godziny drogi od Alp cudownych i jakieś cztery godziny od morza lazurowego.

    Jest cieplej niż w Polsce. Od paru tygodni pogoda trochę przesadza co prawda, ale ten wiosenny luty, dwadzieścia parę stopni w kwietniu i babie lato do listopada, to jednak cudowna sprawa.

    Synek zaczął mówić po francusku. Z naciskiem na zaczął, ale widzę, że już naprawdę dużo rozumie, dopytuje, odpowiada, chętnie powtarza… Szkoda, że teraz wyjedziemy i tracimy szanse na dwujęzyczne dziecko.

    Bycie imigrantem bywa całkiem przyjemne. Nie angażuje się człowiek, nie strzępi nerwów, bo to w końcu nie moja sprawa. O ile łatwiej kocha się ojczyznę z daleka, idealizując i tęskniąc i wpadając raz na jakiś czas po to by pokorzystać z tego, co najlepsze.

    I jedzenie! Targi francuskie, sklepy mięsne z rzeźnikami z prawdziwego zdarzenia, znającymi się na rzeczy, mnogość serów różniących się od siebie niuansikami, pyszne bagietki, makaroniki i croissanty, dostępność najróżniejszości z całego świata… Hobbit we mnie trochę się obawia przyjazdu do kraju świni i zimnioka.

    Będzie mi też brakować naszego ulubionego sklepu tutaj, Nature&Découvertes. Sklep jedyny w swoim rodzaju o bardzo fajnym klimacie i z poczuciem misji (ekologia, natura, zrównoważony rozwój i fair trade, odkrywanie piękna świata), z aromaterapią, akcesoriami podróżniczymi (ale w oldschoolowym stylu), z produktami ręcznie robionymi z całego świata, ekologicznymi gadżetami, kosmetykami bio, sprzętem astronomicznym, bardzo piękną etniczną biżuterią, świetnymi zabawkami dla dzieci.

    Chcę dodać, że przede wszystkim, od początku planowaliśmy, że spędzimy we Francji tylko
    jakiś czas. Mając świadomość tej tymczasowości, cieszyliśmy się tym czasem,
    korzystaliśmy, ile wlezie, traktując każdy weekend czy parę wolnych dni
    jak Małe Wakacje we Francji i okazję do poznania okolic bliższych i dalszych. Znajomi
    Francuzi śmiali się, że zobaczyliśmy więcej w Lyonie i okolicy niż oni sami,
    mieszkający tu całe życie.

    Ale
    jednocześnie ta sama świadomość sprawiła, że czujemy że
    nadszedł moment powrotu. Że jakiś czas się skończył i pora rozpocząć
    nowy rozdział.

    27 lipca, 2015 20 komentarzy
    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • kulinarnielato

    Co jeść w upały?

    by Paulina 25 lipca, 2015
    25 lipca, 2015

    Upały u nas nie odpuszczają. Mamy już wiatrak na szczęście, mamy specjalne sposoby na chłodzenie, może tez się trochę przyzwyczailiśmy. Generalnie, gdy jest tak gorąco, nie chce się jeść. Do …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • FrancjalatoLyonmój styl

    There’s a hill in the sunlight

    by Paulina 21 lipca, 2015
    21 lipca, 2015

    Jeszcze. Lyon, spacery, zachwyty. Chciałabym pokazać Wam dzisiaj jeszcze jeden niewielki park – na zboczu góry Fourvière. Zawsze wjeżdżamy na górę zabytkowym tramwajem – funiculaire, oglądamy sobie Lyon z wysoka, …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćprzyjemnościslow lifestyle

    wczesnoletnie przyjemności

    by Paulina 16 lipca, 2015
    16 lipca, 2015

    Podzielę się dzisiaj z Wami przyjemnościami wczesnoletnimi. Początek lata to generalnie jedna wielka przyjemność (no, może poza temperaturami powyżej 35stopni), z zapachami, kolorami, smakami i słońcem, wszystko intensywne na maksa. …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćlatoLyonmój styl

    Kanikuła

    by Paulina 12 lipca, 2015
    12 lipca, 2015

    W Lyonie zabrakło wentylatorów. Gorąco. Upały nie odpuszczają od paru dobrych tygodni. I kiedy ostatnio złamaliśmy się (bo mając w perspektywie przeprowadzkę nie chcieliśmy nabywać kolejnych wielkogabarytowych przedmiotów…) i postanowiliśmy …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • rozmyślania

    blogowanie

    by Paulina 9 lipca, 2015
    9 lipca, 2015

    Dzisiaj trochę inaczej. Przeczytałam ostatnio ebooka Joasi Glogazy, „Zawód Bloger” i uderzyło mnie, jak bardzo zielona jestem w wielu kwestiach związanych z blogowaniem. Mimo pięciu lat dość regularnego publikowania. Skupiałam …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmiFrancjagórygóry z dzieckiempasjapodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiem

    Alpy z dziećmi i namiotem

    by Paulina 6 lipca, 2015
    6 lipca, 2015

    To był prawdopodobnie ostatni wypad w Alpy w najbliższym czasie. Ostatni, ale za to niezapomniany. Bajkowa zupełnie rzeczywistość, odlot estetyczny, ta jedyna w swoim rodzaju medytacja kroków i oddechu, górska, …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmidzieckokultura z dzieckiemkulturalnieprzyjemnościrozmyślania

    Czy warto brać dzieci na imprezę muzyczną?

    by Paulina 1 lipca, 2015
    1 lipca, 2015

    W prehistorycznych czasach bez dzieci uwielbialiśmy koncerty i festiwale muzyczne (na jednym z takich festiwali zostaliśmy parą…13 lat temu:) ) Ale odkąd mieszkamy we Francji  i nie mamy komu podrzucić …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • dzieckomindfulnessrozmyślania

    6 rzeczy, które docenia się bardziej będąc rodzicem

    by Paulina 26 czerwca, 2015
    26 czerwca, 2015

    Wiadomo, ze bycie rodzicem zdecydowanie zmienia postrzeganie świata, i otwiera nowy rozdział w życiu. Nowe życie, nowy człowiek, nowe umiejętności do wpisania w cv. Ale okazuje się tez, ze jest  …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • Lyonmój styl

    Upon us all a little rain must fall.

    by Paulina 16 czerwca, 2015
    16 czerwca, 2015

      Tak naprawdę coraz częściej myślę o powrocie do Polski, który coraz bliżej, o pakowaniu się, przeprowadzce, urządzaniu w Polsce. Mamy jeszcze trochę czasu na francuskie wycieczki bliższe i dalsze, …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
Load More Posts

Ostatnie wpisy

  • gdy zwykły weekend
  • Rzym z dziećmi, czy warto?
  • o zachwytach wiosennych
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Rzym z dziećmi, czy warto?

    2 lipca, 2026
  • gdy zwykły weekend

    20 lipca, 2026
  • o zachwytach wiosennych

    8 maja, 2026
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry