Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
    przyjemnościrozmyślaniaslow lifestyle

    Szparagi, wikingowie i hamak, czyli majowe przyjemności

    by Paulina 31 maja, 2015

    Ten blog jest w dużej mierze zapisem naszych małych – wielkich przyjemności, i „delektowania się codziennym życiem”, ale pomyślałam sobie, że fajnie byłoby raz na jakiś czas zebrać te małe chwile szczęśliwości.

    Stąd dzisiejsze podsumowanie majowe.

    JEDZENIE

    Maj to ten cudowny moment, gdy jedzenie zaczyna pachnieć, gdy najprostsze robi się najpyszniejsze, rozpoczyna się sezona świeżości, zdrowia, smaku i „prosto-z-pola”, prawie w ziemi jeszcze warzywa.

    Zaczęły się szparagi. Ach, szparagi, o pięknym kształcie, wspaniale zielone, pełne tych wszystkich wiosennych cudowności, kojarzące się jednoznacznie, że tak, oto nadszedł czas słońca i ciepła. Szparagi, z makaronem, na sto sposobów, szparagi w tarcie, zupa szparagowa. I szparagi, moje ulubione, grillowane – umoczone wcześniej w oliwie z oliwek, potem na patelni grillowej przez parę minut, i skropione octem balsamicznym lub cytryną. Ze świeżą bagietką, posypane parmezanem.

    I truskawki. Truskawki są czerwonym, słodkim odpowiednikiem szparagów. Najpierwsze. Słodkie, soczyste, idealne. Dotychczas udało mi się zrobić tylko jedną kruchą tartę z truskawkami, czekoladą i kremem z mascarpone i śmietanki. Przy innych podejściach zabrakło truskawek.

    Spring rollsy. Moje majowe odkrycie.Wspaniałe w smaku, ładne, wygodne. I dość prosto się robi wbrew pozorom. Ja robiłam według tego przepisu. Idealne na piknik.

    FILMY / SERIALE

    Maj mogę śmiało ogłosić miesiącem Matthew McConaughey’a. Zaczęło się od spektakularnego Interstellar, arcyciekawego, świetnie zrobionego, i wciągającego.
    Potem był „Dallas buyers club”, zachwycający aktorsko, ze świetną, mocną i wzruszającą (ale nie ckliwą!) historią.
    I serial, „True Detective”, jak wisienka na torcie, przeszkadzająca zasnąć, z atmosferą gęstą jak smoła, świetnie prowadzoną historią i głównymi bohaterami szorstkimi i nieidealnymi, ale z problemami, ale wzbudzającymi zaufanie i serdeczność. Do tego tematyka krzywdzenia dzieci… do której totalnie inaczej podchodzi się jako rodzic…

    „Wild„, spodziewałam się trochę żeńskiej wersji „Into the wild”, ale jednak trochę był inny, jakiś taki… prawdziwszy, ciekawszy, bardziej autentyczny, z powoli dawkowaną historią bohaterki (choć sondtrack z Into the wild jest nie do podrobienia), czekałam trochę z obejrzeniem tego filmu na odpowiedni klimat i nie zawiodłam się.

    „Ex machina”. Lubię takie SF. Może dość powolne, może bez spektakularncyh strzelanek, ale za to z podtekstem filozoficznym – czyli dosyć już ograne pytanie o sztuczną inteligencję i o istotę człowieczeństwa, ale podane w świetny sposób, z rewelacyjnie budowanym napięciem, podkręcanym klimatycznym soundtrackiem. Warto obejrzeć, także ze względu na estetyczne wysmakowanie.

    I jeszcze, serialowo, „Wikingowie”, z ich fantastyczną ścieżką dźwiękową. Zaczęłam oglądać dla fryzur Lagerthy, ale wciagnęło bardzo – historia, obyczaje, klimat.

    KSIĄŻKI

    „Wyspa Łza”. Moim fawrotytem J. Bator pozostaje dyptyk Piaskowa Góra i Chmurdalia, ale jej najnowsza książka pokazuje coś supełnie nowego. Autorka odsłania trochę kulis twórczych, snuje trochę historii, autobiograficzno-baśniowych… Świetnie się czytało, chociaż spodziewałam się czegoś innego.
    Śmierć nieodżałowanego sir Pratchetta skłoniła mnie do powrotu do fantastycznego Świata Dysku. Odkryłam nieznany mi dotąd cykl o Akwili Dokuczliwej, i choć początkowo miałam wrażenie jakiejś wtórności wobec (mojego ulubionego) cyklu o czarownicach z Lancre), to wciągnęło mnie i zachwyciło jak zawsze.
    „Szczęśliwi ludzie, potraficie zamknąć swe umysły na nieskończoność
    zimnych głębi wszechświata. Macie to co nazywacie… nudą? To najrzadszy
    talent we wszechświecie!”

    MUZYKA

    Najnowsza płyta Lao Che. Zdecydowanie najbardziej podoba mi się spośród kilku ostatnich albumów grupy. Fajna tekstowo, zróżnicowana muzycznie.           

    UKŁADANIE ZDJĘĆ DO ALBUMÓW

    Wywołaliśmy milion zdjęć (w Empiku – papier satynowy, świetnie są oddane kolory, kupiliśmy albumy, rożki do klejenia i dziecięce drzemki mam z głowy. Włączam audiobooka, i układam, przebieram, wklejam. Świetny relaks.

    HAMAK I PIKNIKOWANIE

    Maj nie rozpieszczał pogodowo co prawda, ale udało się spędzić trochę miłych chwil w plenerze. Hamak mamy cudowny, już od jakiegoś czasu, jest arcy wygodny, przyjemny i niezwykle lekki.
    W tym miesiącu odkryliśmy też parę nowych miejsc na miły piknik.

    ŻEL ALOESOWY

    Cudowne odkrycie. Na poparzenia słoneczne, ugryzienia komarów i mrówek, stany zapalne po depilacji. Idealny, szybko się wchłania, nawilża, odżywia, koi i goi.

    31 maja, 2015 0 comments
    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmiFrancjamoda rowerowapodróże i wycieczkirowerrower z dzieckiem

    Nad rzeką, wśród gór, na rowerze przez dwa dni

    by Paulina 27 maja, 2015
    27 maja, 2015

    Powiedzieć, że nasza ostatnia wycieczka rowerowa była pełna wrażeń, to nic nie powiedzieć. Było pięknie i cudownie, słonecznie, niezwykle malowniczo, ale też sponiewierała nas nieźle traska (w sumie ponad 100km, …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • lasspacer

    „Biegnie dziewczyna lasem. Zieleni się jej czas…

    by Paulina 23 maja, 2015
    23 maja, 2015

    …Oto jej włos rozwiany , a oto – szum i las” Za rzadko tu bywamy w lesie, choć na co dzień tego nie odczuwam, to jednak leśności mi brakuje. Lasy, …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • dzieckorozmyślania

    time of glimmers

    by Paulina 17 maja, 2015
    17 maja, 2015

    Wiadomo, że bycie rodzicem, bywa męczące, wkurzające, frustrujące. Że dni są monotonne, że wiecznie trzeba robić pranie/składać wyschnięte rzeczy/zbierać brudy z podłogi, że człowiek ciągle się potyka o samochodziki, następuje …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • dzieckomój stylrozmyślania

    moda kury domowej

    by Paulina 11 maja, 2015
    11 maja, 2015

    Tak się złożyło, że moja potrzeba budowania rozsądnej, dobrej jakościowo i „mojej estetycznie” garderoby zbiegła się z macierzyństwem. Co sprawiło, że na wizję tego, jak chciałabym wyglądać, duży wpływ ma …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • domowomój stylspacer

    Because the world is round it turns me on

    by Paulina 4 maja, 2015
    4 maja, 2015

      Oto za nami kolejny deszczowy weekend. Kolejny deszczowy, po pięknym i słonecznym tygodniu. Irytujące to dość, bo cierpią na tym nasze plany wycieczkowe. Ale trzeba przyznać, że taki lekko …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmimoda rowerowarowerrower z dzieckiemwiosna

    rower to jest świat

    by Paulina 30 kwietnia, 2015
    30 kwietnia, 2015

    Pierwsza w tym sezonie trochę dalsza wycieczka rowerowa. Nic spektakularnego może, bo niedalekie jezioro, ale przyznać trzeba, że okoliczności przyrody mocno podkręciły wrażenia iście letnią temperaturą, wszechobecną soczystą zielenią, trelami …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • mój stylrozmyślania

    dream on

    by Paulina 24 kwietnia, 2015
    24 kwietnia, 2015

    Rozmarzacie się czasami? Wyobrażacie sobie różności? Odjeżdżacie czasem myślami? Ja bardzo często. Gdy robię coś, co nie angażuje umysłu, umysł z radością sam angażuje się do totalnych odjazdów. Od jakiegoś …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmiFrancjagórygóry z dzieckiempasjapodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemprzyjemności

    Mont Luisandre

    by Paulina 17 kwietnia, 2015
    17 kwietnia, 2015

    Udało nam się wreszcie wypróbować w plenerze drugie nosidło. Teraz już oba cesarzątka podróżują wygodnie na plecach rodziców – mułów, w towarzystwie koniecznego ekwipunku wycieczkowego. A podróżują w okolicznościach jakże …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • kulinarnie

    Pomysł na lunch

    by Paulina 15 kwietnia, 2015
    15 kwietnia, 2015

    Dzisiaj będzie smacznie. I zdrowo. Coś, co sprawdza się zawsze, gdy nie wiem, co by tu zjeść w południe, czyli nie całkiem obiadowo, ale żeby nie zwykła kanapka. Quinoa. Superfood, …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
Load More Posts

Ostatnie wpisy

  • o zachwytach wiosennych
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • o zachwytach wiosennych

    8 maja, 2026
  • Bieszczady z dziećmi

    19 lipca, 2016
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry