Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
    codziennośćmindfulnessrozmyślaniaslow lifestyle

    Rzemiosło, rękodzieło, DIY

    by Paulina 31 marca, 2016
    zrob to sam, home made 

    … Lub swojsko, trochę sermiężnie kojarzące się zrób to sam, zyskało dość niedawno drugie, nowe życie w wersji glamour. Internety pełne są wzbudzających poczucie winy i niedoskonałości zdjęć, pomysłów, inspiracji (znielubiłam to słowo ostatnio) pokazujących pomysły DIY wszelkiej maści, od ozdób świątecznych, przez zabawki i meble dla dziecka, na biżuterii własnej kończąc.

    W sumie, ta popularność trendu własnoręcznej roboty dobrze świadczy o naszym społeczeństwie, w sensie o jego rozwoju. Wzbogaciliśmy się, nasyciliśmy, osiągnęliśmy pewien poziom, teraz potrzebujemy coś tworzyć.

    Oto staliśmy się Legendarnym Zachodem, gdzie DIY, czyli „zrób to sam”, przerabianie ubrań, samodzielne wymyślanie zabawek przestały być koniecznością i brakiem innych perspektyw, a stały się modą, zabawą, jakąś formą samorozwoju dość typową dla coraz popularniejszego życia w stylu slow

    Co w sumie jest dobre i pożądane, o ile nie staje się kolejną formą udowadniania własnej doskonałości.

    Osobiście bardzo lubię tak spędzać czas. A dlaczego?
    To mnóstwo satysfakcji, ta świadomość, że oto właśnie własnoręcznie stworzyłam coś, co ma bardzo rzeczywiste i praktyczne zapotrzebowanie. Zwłaszcza w czasach korporacji, tzw przekładania papierków, wpisywania cyferek i bycia w pracy trybikiem ogromnej maszyny, która, umówmy się, ani nas do końca nie obchodzi, ani jej brak nie byłby dla ludzkości katastrofą.
    Zrobienie czegoś, co ma znaczenie i jest zwyczajnie potrzebne. Nawet jeśli jest to upieczenie codziennego bochenka chleba, który zjemy rano na śniadanie. Ten bardzo wymierny efekt działania daje, jakkolwiek szumnie to zabrzmi, poczucie jakiejś sensowności.

    Radość sama w sobie. Robienie, tworzenie czegoś, zaangażowanie manualne jest zwyczajnie przyjemne i daje inną radość i inny rodzaj relaksu niż np czytanie, czy oglądanie filmów. Wiele z manualnych zajęć bywa porównywanych do medytacji, czy jogi dla mózgu.

    A do tego radość, duma i miłe wspomnienia z tworzenia (i prucia -te są mniej miłe) za każdym razem, gdy nasz twór jest używany. Lubię mój wełniany sweter nie tylko dlatego, że jest ciepły, ładny i przyjemny – za każdym razem gdy go wkładam,  zakładam wiele godzin pracy mojej i mamyi to sprawia, że cenię go jeszcze bardziej.

    Samodzielne wykonanie czegoś to często spora oszczędność. Można oczywiście wkręcić się w przewrotną machinę DIY i nabywać gadżety, „absolutnie niezbędne” do kreacji… Ale nie trzeba. Mnóstwo można osiągnąć bez wielkiego nakładu środków.
    Ja i nasze konto bardzo lubimy między innymi własnoręcznie wykonane kosmetyki – i ich fantastyczny skład za ułamek ceny podobnych preparatów na półkach drogeryjnych lub aptecznych. Na ogół kupuję półprodukty i mieszam, ale zdarza się, że robię kosmetyk od początku do końca. Np peeling do ciała najprostszy na świecie z cukru, mieszanki olejów naturalnych, delikatnego żelu do mycia, czasem jednej kropli olejku eterycznego (dla działania antycellulitowego – i brudzącego łazienkę – można dodać kawę mieloną).

    Pomysł na strój wilka dostałam od Sylwii z mamawdomu.pl Dzięki jeszcze raz:)

    A gdy za szeroko pojęte rękodzieło zabieramy się z bliskimi, dorzucamy fajną cegiełkę do budowania dobrych relacji. Bardzo miło wspominam wieczór przed karnawałowym balem naszego synka, gdy wspólnie z mężem robiliśmy mu strój. A dzieciaki „pomagające” coś robić też bardzo korzystają, rozwijają małą motorykę, uczą się świata, świetnie się bawią, czują się ważne i potrzebne. I – rzecz nie do przecenienia – są zajęte.

    Lubię tworzyć.
    Nie jestem przy tym Doskonałą Zosią Samosią, która ma na balkonie we własnoręcznie ulepionych doniczkach hodowlę własnych warzywek, , które potem marynuję (w swoim occie z samodzielnie robionego wina) i zamykam w słoiki, by jeść zimą, albo ofiarować pod choinkę, zapakowane w czerpany (osobiście rzecz jasna) papier z własnymi rysunkami i ozdobiony frywolitką dzierganą wieczorami, okraszając wszystkie etapy pięknymi fotografiami, bardzo artystycznie rozrzuconymi retro-nożyczkami i białym lnem. Gdy tworzę, wokół panuje wybitnie nieartystyczny bajzel, ja jestem w fazie absolutnie niefotogenicznej.
    Robię coś sama, gdy mi się chce. Wiem, że mam ograniczony czas i możliwości i muszę decydować, na co je przeznaczę i bez najmniejszych wyrzutów sumienia odpuszczam, gdy nie mam ochoty na tworzenie i decyduję się na gotowce. W końcu na tym polega cała przyjemność DIY, że to wybór, a nie konieczność.

    A Wy? Lubicie DIY? Robicie to sami?

    31 marca, 2016 14 komentarzy
    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćmindfulnessmój stylslow lifestylespacerwiosna

    nothing and everything

    by Paulina 24 marca, 2016
    24 marca, 2016

      Dzień zapowiadał się zupełnie nieciekawie i zwyczajnie. Zepsuty samochód, zimny wiatr, poranne fochy, porządek do zrobienia. Po południu słońce z typową wczesnowiosenną gorliwością zaświeciło w brudne okna naszego salonu. …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćlubelszczyznaLublinmindfulnessmój stylslow lifestylespacerwiosna

    waiting for the sun

    by Paulina 16 marca, 2016
    16 marca, 2016

    Mam wrażenie, że ostatnio żyję od jednego słonecznego dnia do następnego. Chyba nigdy tak bardzo jak teraz moje dobre samopoczucie  (jakiekolwiek samopoczucie w zasadzie), moja cierpliwość do narybku, zdolności intelektualne …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • dzieckorozmyślania

    cierpienia młodego rodzica, czyli o wychowaniu

    by Paulina 9 marca, 2016
    9 marca, 2016

    Kiedy byłam najlepszym rodzicem świata, czyli zanim przyszły na świat moje dzieci, bardzo się dziwiłam młodym mamom i tatom narzekającym, ze wychowanie dzieci jest trudne.  Miałam w głowie dość proste …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • kulinarnie

    kanapka nasza codzienna

    by Paulina 2 marca, 2016
    2 marca, 2016

    Jedzenie kanapek stało się nieatrakcyjne, mało instagram friendly, nudnawe i passé. I jeszcze niezdrowe, dodadzą niektórzy. Jedyne dopuszczalne pieczywo z dodatkami, to burgery, a poza tym teraz na śniadania i …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • lubelszczyznaLublinrozmyślania

    historie rodzinne

    by Paulina 25 lutego, 2016
    25 lutego, 2016

    Lubicie historię? I historie? Opowieści o dawnych czasach? Ja bardzo. Lublin ma historię bogatą i ciekawą,przez wiele lat stanowił trochę bramę między wschodem a zachodem, był wielokulturowy i otwarty. Po …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćmój stylwiosna

    idzie

    by Paulina 16 lutego, 2016
    16 lutego, 2016

    Nastąpił ten moment lutego. Nie wiadomo kiedy dzień zrobił się dłuższy, parę stopni na plusie i jakoś się świat ożywił, zapachniał. Drgnęło, ruszyły te soki podskórne. Od razu inaczej się …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmidzieckopasjapodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemrozmyślania

    Trudne strony podróżowania z dziećmi

    by Paulina 8 lutego, 2016
    8 lutego, 2016

    Nie był to dla mnie przyjemny tydzień, chorujące potomstwo stłoczone w czterech kątach, z dnia na dzień bardziej zmęczone infekcją (szczęśliwie dość łagodną) i w związku z tym rozmarudzone, i …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • Francjapasjapodróże i wycieczkipodsumowaniarozmyślania

    one day after another

    by Paulina 1 lutego, 2016
    1 lutego, 2016

    Dokładnie trzy lata temu przenieśliśmy się do Francji. Powiem Wam, że te trzy lata to ważny czas był. Ważny i dużo zmieniający w naszym życiu. Pozbierałam się mocno niedawno z …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • minimalizmrozmyślania

    Dlaczego nie jestem minimalistką

    by Paulina 27 stycznia, 2016
    27 stycznia, 2016

    Wiele z dotychczasowych moich postów wskazywały na fascynację nurtem minimalizmu. Faktycznie, minimalistyczne zacięcie towarzyszy mi od dawna.  Pamiętam, że pierwszy raz uderzyła mnie niepotrzebność nagromadzonych przedmiotów przy wielkiej przeprowadzce, jeszcze …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
Load More Posts

Ostatnie wpisy

  • gdy zwykły weekend
  • Rzym z dziećmi, czy warto?
  • o zachwytach wiosennych
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Rzym z dziećmi, czy warto?

    2 lipca, 2026
  • gdy zwykły weekend

    20 lipca, 2026
  • o zachwytach wiosennych

    8 maja, 2026
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry