Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
    Uncategorized

    Jak się dobudzić

    by Paulina 12 listopada, 2014

    Pytanie ważkie i aktualne, gdy jesienna złocistość szarzeje, zalewa się deszczem i robi wszystko by zniechęcić do wychodzenia z łóżka. Osobiście nie miałabym nic przeciwko wylegiwaniu, się dla odmiany do 9 np… Ale na dzieciach senna pora roku nie robi wrażenia, i obudzone i gotowe na nowy dzień są już od świtu. Dlatego, chcąc czy nie, trzeba się z tej ciepłej pościeli wygrzebać i próbować wykrzesać z siebie energię, by próbować choć nadążyć za tym drobiazgiem (- cytując pewnego Misia).

    Tylko jak tę energię krzesać…

    Najlepiej byłoby się oczywiście wysypiać… Ale niestety ostatnio widoków na to brak… (ząbkowanie…)

    Jako kolejna dość oczywista odpowiedź, nasuwa się kawa. Najchętniej parzona przez męża, w aeropresie, łagodna w smaku, zdecydowana w działaniu, bez mleka i cukru, z kostką gorzkiej czekolady.
    Problem z kawą mam taki, że potrzebuję do niej sprzyjających okoliczności. Kanapy, muzyki, względnego porządku, 15 minut spokoju. Nie lubię pić kawy w biegu i stresie, na stojąco, nie dla mnie szybkość espresso na dwa łyki.

    Herbatę lubię, ale jakoś mnie ona nie budzi.

    Na co dzień decyduję się raczej na yerba mate.Ten napój też wymaga trochę rytuału, ale pasuje mi popijanie go w trakcie różnych innych czynności. Mate odkryliśmy parę ładnych lat temu, podczas podróży, niestety nie po Paragwaju, a po Portugalii. Byliśmy na świeżo po przeczytaniu Gringo wśród dzikich plemion i Rio Anakonda W. Cejrowskiego (swoją drogą, bardzo polecam tego autora, jest jedyny w swoim rodzaju, ma co opowiadać i robi to w mistrzowski sposób) i coś już o yerbie słyszeliśmy. Podobał nam się ten element rytuału, trochę magii, byliśmy ciekawi smaku i wspaniałych właściwości. Tak o yerbie pisze wspomniany już W.C.

    I właśnie w Portugalii, gdy trafiliśmy na guampę (naczynko do yerby) z Palo Santo, specjalnego gatunku drzewa, rozpoczął się nasz mateizm. Warto pić mate, to napój wspaniale pobudzający, nie powodujący zamulania (co się zdarza kawie) ani pikawy (co też się zdarza kawie). Do tego zawiera mnóstwo antyoksydantów, obniża poziom cholesterolu, wspomaga trawienie, podnosi odporność.

    A skoro warto, to jak pić? Najlepiej trzymając się paru zasad – trzeba zaopatrzyć się w naczynko, najlepiej właśnie z palo santo, albo z tykwy, do niej dołączona jest bombilla, czyli rurka z dziurkami, do picia, która zatrzymuje farfocle. Mate wsypujemy do wysokości trzech czwartych guampy i zalewamy gorącą – ale nie wrzącą – wodą. I, co jest naprawdę fajne, możemy tę wodę dolewać kilkakrotnie, aż skończy nam się woda w termosie lub smak lub ochota.

    A jak smakuje? Niektórzy twierdzą, że jak mokre papierosy… Smak jest faktycznie… specyficzny… Ale czy specyficzne nie są kiszone ogórki?
    Osobiście polecam.

    Na senność bardzo pomaga też chwila gimnastyki o poranku. Odkąd nie mam takiej możliwości, mam wielką ochotę na poranny jogging, wyobrażam sobie jak lekko biegnę i wdycham rześkie powietrze w upajającej ciszy albo z pozytywna muzyka płynącą ze słuchawek… Ale od jakiegoś czasu zamiast tego mam parę powitań słońca, ewentualnie kilka mniej lub bardziej skoordynowanych wymachów rękami i nogami w asyście niemowlaka i obciążeniem dwuipółlatkowym.

    Dobrze robi też gorąco – zimny prysznic z pobudzającymi aromatami, i solidne śniadanie ( u nas przeważnie jaglanka lub owsianka w wersji na bogato, gotowana na wodzie, ale z migdałami, rodzynkami, prażonymi jabłkami z cynamonem, i odrobiną masła.)

    Jakie są Wasze sposoby?

    12 listopada, 2014 0 comments
    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • dzieckojesieńmój stylspacer

    i jeszcze

    by Paulina 6 listopada, 2014
    6 listopada, 2014

    Ta obłędna zupełnie pogoda robi cuda z codzienną monotonią. Odbywamy nasze rutynowe spacerki i nudnawe (dla mnie) trasy minimum raz dziennie idziemy na pobliską myjnię, żeby – obserwować z niesłabnąca …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • Francjajesieńmój stylspacer

    this is everything

    by Paulina 2 listopada, 2014
    2 listopada, 2014

    Tak. To listopad jest. A my nad jeziorem łowimy światło cudownie mgliste i nasze długie cienie gonimy. Na rowerku, wózkiem, równym krokiem idąc, objęci. Łowimy to powietrze nasłonecznione, wdychamy jesienność.

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • jesieńmój stylspacer

    nigdy nie będzie takiego lata

    by Paulina 24 października, 2014
    24 października, 2014

    Ostatni weekend to prawdziwy fenomen pogodowy. Po pięknej sobocie w Genewie, cieszyliśmy się tą ostatnią letnią niedzielą (27 stopni!) w parku. Słońce oświetlało złociście lekko mgliste powietrze, liście szeleściły, chrupały …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmiGenewamoda rowerowapodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemprzyczepka rowerowarowerrower z dzieckiem

    Genewa

    by Paulina 21 października, 2014
    21 października, 2014

    Wiedziałam, że Genewa będzie piękna jesienią. Była. Trzeba przyznać, że pogoda trafiła nam się idealna. Wspaniałe słońce i ciepło. W sobotę o świcie stawiliśmy się na lyońskim dworcu kolejowym, z …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • jesieńksiążkirozmyślaniaspacer

    when I’m alone I’ll be better off than I was before

    by Paulina 13 października, 2014
    13 października, 2014

    W sobotę udałam się na moją Samotną Wyprawę do Biblioteki. Zawsze uwielbiałam ten klimat biblioteczny – nieważne, czy to mała osiedlowa biblioteka gdzieś przy garażach, czy arcy nowoczesna mediateka pełna …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • dzieckoFrancjarozmyślania

    O rodzicielstwie we Francji i w Polsce. Część II

    by Paulina 10 października, 2014
    10 października, 2014

    Chciałabym dzisiaj uzupełnić mój post o byciu rodzicem w Polsce i we Francji. Do pierwszej  części – o ciąży i porodzie zapraszam tutaj. Jak już wspomniałam, podejście do dzieci we …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • domowojesieńmój styl

    I know I’ve got to say goodbye

    by Paulina 6 października, 2014
    6 października, 2014

    To był dobry weekend. Dość leniwy, pozwolił mi trochę się zregenerować i polubić na nowo moje życie. Sobota była jeszcze prawdziwie letnia, słońce rozpieszczało promieniami, złocistością i temperaturą. Za to …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • dzieckorozmyślania

    blue in green

    by Paulina 25 września, 2014
    25 września, 2014

    O ile na ogół doceniam to, co mam, znajduję mnóstwo szczęścia w codzienności, i mam poczucie sensu, to są takie dni jak ten. Kiedy z przeraźliwą jasnością uświadamiam sobie, że …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • FrancjaLyonmój stylspacer

    siedem dalekich rejsów

    by Paulina 24 września, 2014
    24 września, 2014

    Ostatnio miłą niespodziankę sprawiło mi lyońskie stare miasto, organizując koncerty jazzowe na wolnym powietrzu i targ staroci pod Katedrą Saint Jean. Jak to zwykle na takich targach bywa, można znaleźć …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
Load More Posts

Ostatnie wpisy

  • o zachwytach wiosennych
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • o zachwytach wiosennych

    8 maja, 2026
  • Bieszczady z dziećmi

    19 lipca, 2016
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry