Zaczęło się.
Sezon wycieczek, wędrówek, pikników, intensywnego rowerowania, włóczęgi.
Pakujemy
się do samochodu, albo na rowery, zachwyconego Bąbla do przyczepki,
chusty albo nosidła i ruszamy. Odkrywamy przeurocze francuskie
miasteczka, wsie, szlaki, góry i pagóry… Wszystko śpiewa, pachnie
odurzająco, krzyczy kolorami.
-
-
Czasem tak jest, że ogarnia marazm. Nie pomagają kolejne kawy, człowiek chodzi śnięty i byle jaki… Zupełnie bez powodu łzy stają pod powiekami I siedzi człowiek wyjadając nutellę łyżkami i …
-
Wielkanoc mamy spokojną, leniwą i bardzo rodzinną. Spacerową. Trochę może nietypową, bo bez odwiedzin, kiełbasy, gorączkowych porządków. Ale dobrze nam razem. Zjadamy niespieszne śniadanie, Małe z prawdziwym pietyzmem kosztuje każde …
-
Pomyślałam, że przydałoby się może trochę francuskich opowieści… Wybraliśmy się ostatnio do Muzeum Miniatur i Kina. Przechodziliśmy obok niego dosyć często, tuż obok można zjeść rewelacyjne naleśniki z kremem kasztanowym …
-
Kolejny miły spacer. Mamy niedaleko do rewelacyjnego parku, nad rzekę (a tam pięknie zagospodarowany brzeg), do centrum. Na rowerach szybko i sprawnie. Królewska przyczepka odkurzona, pokochana na nowo przez pasażera …
-
-
I oto jesteśmy. Po trwającej całą wieczność podróży, jesteśmy. Wywłóczyliśmy znowu to biedne dziecko gdzieś w świat i mościmy się w kraju biurokracji, pikników i wina. Oswajamy francuską specyfikę (np …
-
Ostatnio jest szaro i mokro. Śniegodeszcz, chlapa i senność. Szybkie spacerki odbywamy z najwyższą niechęcią. Przemykamy chyłkiem po osiedlu. Często przy okazji wypadku do warzywniaka, czy biblioteki. Tym bardziej cieszy …
-
Stary i nowy rok balansowały sobie w przedziwnej równowadze, w zawieszeniu jakimś… Uwielbiam stwierdzać upływanie kolejnych lat w górach. Może dlatego, że czas tam płynie zupełnie inaczej. Wolniej i …








