Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
Author

Paulina

Paulina

Francjamój stylpodróżowanie z dzieckiemspacer

niezłe bagno

by Paulina 28 października, 2013

 „Jedziemy na spacer”. Pojechaliśmy. Drogowskaz „Bagna” zdecydowanie nie zapowiadał takiego miłego czasu, spodziewałam się raczej gubienia obuwia (mam takie przykre doświadczenia z dużym błotem –
trampki pochłonięte na amen), chmary komarów i smrodku. A tu ścieżki nadające się do niekaloszowych butów, piękne, naturalne rozlewiska, ławeczki i punkty do nieinwazyjnej i wygodnej obserwacji ptaków. Z tablicami informacyjnymi. Ach ci Francuzi, niby dziko, naturalnie i ucieczka od cywilizacji, a jednak dyskretne udogodnienia tu i tam wprowadzone…

Wygodne to bardzo trzeba przyznać, zwłaszcza z dziecięciem, jego wózkiem i Nagłym Głodem, który absolutnie nie wytrzyma do samochodu, i w te pędy trzeba organizować piknik, bo dziecię słabuje, jęczy z wyczerpania i patrzy łzawo głodnymi oczętami, bo przecież jadło już DWIE godziny temu.

28 października, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
FrancjaLyon

time passes slowly and fades away

by Paulina 14 października, 2013
 

Lyon jest najstarszym miastem we Francji. Został założony jeszcze przez Rzymian (w 43 p.n.e.) jako Lugdunum. Otacza nas więc kawał historii.

Wybraliśmy się ostatnio na spacer do starożytnych amfiteatrów. Warto je zobaczyć, obok znajduje się całkiem muzeum starożytne i ładny parczek idealny na piknik, czy po prostu miłe spędzenie czasu.
Lubię takie miejsca, gdy stanowią część żyjącego miasta – przemawiają do mnie zdecydowanie bardziej niż wszelkie muzea. Zawsze rusza wyobraźnia, że po tych schodkach właśnie wchodzili sobie jacyś starożytni w togach rozmawiając o polityce cesarza Oktawiana Augusta czy najlepszej łaźni w mieście. I jest jeszcze pytanie, jak będą sobie wyobrażać nas i nasze czasy za setki lat… Inaczej się postrzega nasz konkretny moment w dziejach. „Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?”

Takie tam niezobowiązujące filozofowanie, które do żadnych odkrywczych wniosków nie prowadzi, ale jak dobrze robi umysłowi obciążonemu problemami dnia codziennego.

 
 

14 października, 2013 9 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
latoLyonmój stylslow lifestylespacer

i will take the sun in my mouth

by Paulina 24 września, 2013

Kiedy zdążyłam szumnie przywitać jesień budyniem i rozgrzewającą zupą, polubiłam się z cynamonem, imbirem i kurkumą, pokornie przywdziałam rajstopy i zaczęłam się melancholizować muzycznie u Venili; wróciło buńczuczne lato. Odgoniło moje wizje romantycznych spacerów w ciepłych swetrach, wśród babiego lata i złotych liści. W zamian zaproponowało powrót do pikników, truskawek i cydru, i przejażdżek nad jezioro. Nie obrażam się za tę zmyłę, pakuję z powrotem ciepłe gacie na dno szafy i łowię piegi na zapas.

 

 

 
Z Mistrzem Drugiego Planu…

A tutaj zarobiony Mistrz Drugiego Planu… Nie ma czasu podciągnąć galotów, trzeba ciągać, pchać, podnosić…

 

24 września, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
codziennośćdzieckojesieńmindfulnessmój stylprzyjemności

there’s just this moment

by Paulina 18 września, 2013

Ugotowałam budyń. Oto niechybnie nastała jesień. Nie pomogło, że jeszcze niedawno z uporem maniaka chodziłam (i trochę jednak marzłam) z gołymi nogami; ani, że wczoraj na targu kupiłam przepyszne truskawki z naszego regionu. Jesień i już.

A poza tym? Codzienność.

Lubię codzienność, nie staram się od niej uciekać, raczej się w niej zanurzam.
Chociaż dni bywają do siebie podobne, czasem czuję się jak w dniu świstaka, mam wrażenie, że nie przestaję wieszać prania, czytać, jak to Lalo gra na bębnie i składać puzzli do pudełka, to i tak mi dobrze w tej zwykłości.
Doceniam momenty takie najzwyklejsze na świecie, kiedy rano spokojnie patrzę na otwierające się oczka i pojawiający się w nich zaraz błysk uśmiechu. Kiedy w domu pachnie pieczonym chlebem. I to, kiedy do tego chleba kupuję świeże pomidory na targu od francuskiego rolnika. Doceniam miłe wieczory przy dobrej kolacji, rozmowie, z książką albo filmem, albo bardziej emocjonujące przy planszówie. Doceniam (dość nieliczne) chwile spokoju, gdy Młodzież śpi, pochłonięta jest klockami, lekturą, albo gdy szaleje z tatą. Doceniam nasz czas spędzony na spacerach bliższych i dalszych. Doceniam wspólne oglądanie kałuż i gołębi. I to, że nie biję rekordów prędkości na trasie praca-żłobek-dom z dzieckiem truchtającym za mną z coraz to nowym żłobkowym wirusem. I doceniam bycie docenioną.

I tak sobie w naszym mikroświecie funkcjonujemy uprawiając w tej codzienności trudną sztukę, co się zaczyna na S.

18 września, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francjapodróżowanie z dzieckiemprzyjemnościrowerrower z dzieckiem

where will we be when the summer’s gone

by Paulina 10 września, 2013

Mały, trzydniowy wypad, wyciskanie wakacji do samego końca.
Ruszyliśmy rowerami na północ od Lyonu, do krainy drobnych jeziorek
la Dombes. Udało nam się zapakować graty na
rowery (łącznie z namiotem!).
Byliśmy też w parku ptaków. Ogromny
teren pełen najróżniejszych gatunków z całego świata, robiło wrażenie.
Spędziliśmy tam cały dzień (na terenie parku, jak to we Francji, było
kilka knajpek z jedzeniem, i oczywiście, miejsca na piknik).

Przysiedliśmy
sobie w którymś momencie w spokojniejszym miejscu, by mały
rozentuzjazmowany ornitolog zażył drzemki. I gdy przechodząca obok para
zrobiła jakieś pięćdziesiąte zdjęcie spacerującemu pawiowi (każde z nich
robiło swoim aparatem), pomyślałam sobie, jak bardzo typowe jest
ostatnio oglądanie świata przez obiektyw aparatu (lub komórki). Trzeba przyznać, że
dość mocno ogranicza to wizję, nie tylko w dosłowny sposób. Sami
tworzymy sobie w ten sposób jakąś barierę między nami a światem,
odgradzamy bezpiecznym ekranem.

Tak mocno skupiamy się
na pozornym łowieniu wspomnień, że zapominamy o autentycznym przeżywaniu
tego, gdzie jesteśmy i co robimy tu i teraz.

Efektem
są tysiące kiepskich zdjęć i nudnych filmików, których nikt potem nie
chce oglądać, brak faktycznych wspomnień, obrazów dźwięków, czy zapachów
w głowie. Szkoda tak na własne życzenie pozbawiać się wspaniałych
doznań…

10 września, 2013 5 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
latomój stylwe dwoje

powrót

by Paulina 5 września, 2013
 

Wróciliśmy z wakacji, w Polsce dane nam było zażyć prawdziwie wolnego czas, wiwat dziadkowie!

Jak dobrze było wyruszyć na wycieczkę tylko we dwoje, jak miło było wyjść tylko z torebką, a nie z torbą pełną dzieciowych gadżetów, wypić kawę bez zerkania, czy ta podejrzana cisza nie oznacza że młodzież weszła na stół, pobujać się w hamaku, wyjść wieczorem na piwo… Wszystko to ze świadomością, że dziecię zaopiekowane i szczęśliwe.

W Lyonie ciągle lato, o zbliżającej się jesieni przypominają tylko chłodne poranki i nieodparta ochota na zupy. Poza tym niebo błękitne, przyjemne 27 na plusie. Jeszcze nie widać tej nostalgii charakterystycznej dla polskiego września.
Trochę za tym tęsknię, za charakterystycznym zapachem opadających liści, przekwitających kwiatów, za babim latem, słońcem ciepło-bladym już nie opalającym…
Ale nie obrażamy się przecież na miłe 27. Korzystamy póki się da.

 

5 września, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francjamoda rowerowapodróżowanie z dzieckiemrowerrower z dzieckiem

Via Rhôna

by Paulina 23 lipca, 2013
 

Piękna, piękna wycieczka nam się udała.

Burze
pokrzyżowały plany górskie, nad jeziorem tłumy, więc zdecydowaliśmy się na
rzekę.

I co się okazało, wzdłuż Rodanu jest  trasa  –Via Rhôna, świetnie
opisana, oznaczona, jedzie się pięknie. Były piękne krajobrazy,
sympatyczne wioski, miasteczka, dzikie wysepki ( z miejscami do
dyskretnego obserwowania przyrody). Wrócimy na pewno, może z namiotem.

23 lipca, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
dzieckogórypasjapodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiem

Ponad nami tylko niebo

by Paulina 9 lipca, 2013

 
 
Krok.
Krok.
Krok.
Oddychanie.
Krok.
Wyżej. I wyżej.
Tradycyjne postanowienie „Jak wrócimy do domu, zacznę biegać codziennie o 6, zanim Młode się obudzi”. (to przy akompaniamencie radosnych okrzyków dochodzących z pleców, jakby czytał w myślach i bardzo go to ubawiało…).
Krok.

A potem się wychodzi z lasu. I odbiera oddech z zachwytu. Jest przestrzeń zupełnie niesamowita. Piękno w najczystszej postaci, nieskalane.

A potem, wyżej, jest tylko piękniej. Można się wgapiać godzinami. Chce się już tylko być.

Tym razem byliśmy z namiotem. (co niestety oznaczało duże ciężary na plecach, a co za tym idzie zmasakrowane nieprzystosowane do takich ciężarów kolano Murzyna tachającego Panicza Oraz Jego Akcesoria – ale było warto).

Dziecior był wspaniały. Zadowolony, szczerzący się do wszystkich, śpiewający, gadający… Zachwycony namiotem pięknie przespał noc na 2100m.n.p.m.
Jest w sumie przyzwyczajony od maleńkości do przeróżnych
wypadów i szurgania po świecie. (ale nigdy nic na siłę)
Po pierwsze i najważniejsze – Młodzian zawsze miał poczucie bezpieczeństwa, czyli mamę i/lub tatę na podorędziu. Maluch
jest w sumie obojętny gdzie jest i gdzie właśnie wloką go szaleni,
spragnieni wrażeń rodzice – ważne, że ci rodzice są obecni i dostępni.
Oczywiście dochodzi do tego poczucie komfortu, czyli żarko na czas,
ukochany kocyk, ciepło/zimno, ilość bodźców dostosowana do wieku… I okazuje się, że przy dziecku, nie trzeba zmieniać wszystkiego i rezygnować z siebie.

9 lipca, 2013 12 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francjapodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemspacer

Pérouges

by Paulina 3 lipca, 2013

 
Oto kolejne najpiękniejsze francuskie miasteczko. Pérouges.
Położone niecałe 40 km od Lyonu, urocze i klimatyczne. Idealne na leniwe popołudnie.
Można przespacerować się po kamiennych ulicach, zjeść słynną Galette de Pérouges, albo dobry obiad (ale tylko w ściśle określonych godzinach. Francuzi nie przyjmują do wiadomości, że ktoś może być turystą albo dzieckiem i nie przestrzegać ich świętych godzin jedzenia. Albo się po prostu nie stosować.) Można zaopatrzyć się w średniowieczne gadżety (całkiem nietandetne i potwornie
drogie), uczestniczyć w jednym z licznych średniowiecznych festiwali.
Warto.
 
 

 
 

 
 

 
 


3 lipca, 2013 3 komentarze
0 FacebookTwitterPinterestEmail
górypodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiem

w górach

by Paulina 21 czerwca, 2013
 

Udaliśmy się ostatnio na małą wycieczkę.

Alpy jak zawsze zachwycające. Piękne, monumentalne, ogromne. A do tego puste, cudowne jest to, że po drodze w zasadzie nie spotyka się ludzi (a jeśli już, są to pasterze, a nie osobnicy w japonkach z reklamówką i pytaniem „którędy na orlą”). Ponad nami niebo, wokół nas wspaniała przestrzeń.

A dziesięć kilo nas plecach zachwycone wycieczką (najbardziej psami pasterskimi). Myślę, że już załapuje bakcyla…

 Annecy jest uroczym, niewielkim miasteczkiem ze sporym jeziorem, przy granicy ze Szwajcarią. Miły, wakacyjny klimat, trochę lazurowe wybrzeże.

21 czerwca, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • …
  • 49

Ostatnie wpisy

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie
  • 24 dobre rzeczy w grudniu, które nie są zakupami

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • podsumowanie 2017

    5 stycznia, 2018
  • … na macierzyńskim, czyli nowy cykl

    25 października, 2017
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry