Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
Author

Paulina

Paulina

pasjapodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemrozmyślaniawspomnienia

podróżowanie kiedyś i teraz

by Paulina 14 czerwca, 2013

Trochę z nostalgią wspominam nasze dotychczasowe podróże, kiedy plany było mocno otwarte i elastyczne. To czasy spania pod namiotem gdziekolwiek, mycia się w strumykach albo przypadkowych prysznicach na przypadkowych kortach tenisowych, podróży stopem (teraz może chętniej by się zatrzymywali, kiedyś było na nogi i gitarę, teraz na niepełnozębny uśmiech dziecięcia… no ale przecież nikt nie jeździ z wolnym fotelikiem…), czasy spontanicznych decyzji i łatwych znajomości. Przygody. Zanurzanie się w tamtejszości. Włóczęga po miastach i miasteczkach z luźnym zarysem tego, co chcielibyśmy zobaczyć. I po wioskach i po bezdrożach. Gdy przed śniadaniem pakowało się plecak i składało namiot (chyba, że był bardzo zaroszony), a niektórzy mieli pomysły o śniadaniu na tamtej górze.

Do tej pory w plecakach mieliśmy parę naszych ciuchów, śpiwory,
namiot, camping gaz. Teraz jeden plecak stanowić będzie radosny
dziesięciokilowy ruszający się ciężar i jego pieluchy. I jedzenie, bo
przecież nie będzie jadł zupki z proszku. I milion bodziaków, bo
przecież się upaprze tym jedzeniem…
Spontaniczność będzie trochę okiełznana, ramami Głodu i Snu młodzieży.
Przeniesie się intensywność wrażeń w trochę inne miejsca.
Inaczej jest. Nie, że gorzej.
Inaczej.

 
 
  

14 czerwca, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
mindfulnessprzyjemnościslow lifestyle

ja nie chcę wiele, ale nie mniej niż wszystko

by Paulina 12 czerwca, 2013

Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że najlepsze są proste przyjemności.

Ot taki hamak chociażby. Zwykła szmatka niby i kawałek sznurka przyczepiony do drzewa, a relaks jest doskonały. Błogość totalna.
Do tego dochodzi cisza (przetykana śpiewem ptaków i szumem wiatru), bujanie, słońce prześwitujące przez liście, książka (cudowne wydanie, na cienkim, pergaminowym papierze, co jeszcze wzmaga przyjemność z czytania). I już.


12 czerwca, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Lyonmój stylprzyjemnościspacer

Drobnych przyjemności c.d.

by Paulina 6 czerwca, 2013

Maj we Francji był tak brzydki, że czerwiec (i wreszcie ciepło) pojawił się zupełnie nieoczekiwanie. Nagle skończył się sezon na szparagi (grillowane,chrupiące, polane oliwą i skropione cytryną… Albo z makaronem, z łososiem, z jajkiem…), truskawki już smakują truskawkami, słodkie, soczyste, rozpływające się w ustach. Pomidory wreszcie pachną, do najlepszej kanapki świata, czyli świeżego chleba z masłem i pomidorem.

Wielogodzinne rowerowanie z rymami tłoczącymi się po głowie. Czytanie na trawie (ukradkiem, gdy Mały Człowiek zajmie się rwaniem trawy albo swoją książeczką).

Ciepłe, tak długo jasne wieczory nad rzeką. Skóra pachnąca słońcem. Dużo piegów.

6 czerwca, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
codziennośćdzieckoksiążkimindfulnessprzyjemnościrozmyślaniaslow lifestyle

O drobnych i większych przyjemnościach.

by Paulina 4 czerwca, 2013
 

Jest taka książka, „Pierwszy łyk piwa i inne drobne przyjemności”. To zbiór krótkich tekstów, w których autor, Philippe Delerm, opisuje małe i dosyć nieoczywiste radości życia. Rozsmakowuje się w nich. Pisze np o wybieraniu jesiennego swetra – z miękkiej wełny, który jest namiastką cudownych jesiennych wieczorów przy kominku z grzanym winem. O obieraniu zielonego groszku. O zapachu jabłek w piwnicy, czytaniu na plaży ( i piasku przesypującym się między stronami), o dźwięku dynama rowerowego, o inhalacji pod ręcznikiem.

Czytałam ją sobie ostatnio, w ramach przypominania sobie języka. Czytałam i o ile pierwsze opowiadania podobały mi się bardzo, to im dalej w książkę, tym bardziej te drobne przyjemności wydawały mi się wydumane, jakieś przekombinowane.

I spojrzałam na synka. Właśnie zaśmiewał się całym sobą przy zabawie nakrętką od słoika. Chwilę wcześniej wzdychał z zachwytu jedząc pieczonego buraka. Zaraz będzie piszczał z radości widząc kołyszące się na dworze drzewa, kota sąsiadów i gołębie, a widok taty wracającego z pracy wywoła prawdziwe szaleństwo. Potem pewnie rozpłacze się idąc spać, bo przecież tyle jeszcze do odkrycia, zbadania, spróbowania. Wszystko na 100%

Spędzając czas z dzieckiem, i opisując mu świat, na nowo można odkryć drobne-wielkie przyjemności. Listki na wietrze, słodycz buraka, delikatność dmuchawca. A także noc przespaną bez przerwy i w spokoju wypitą kawę…

4 czerwca, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Uncategorized

And it’s you, and it’s May

by Paulina 21 maja, 2013
 

Maj w Lyonie słaby jest co prawda – deszczowy i zimny, co uniemożliwia dalsze wypady odkrywające okolice.
Ale
niedaleko mamy park. Wspaniały, piękny park. Z jeziorem, masą
przestrzeni trawiastej – na pikniki, granie w piłkę , gumę (tak!) czy
badmintona, puszczanie latawców, wspaniałymi placami zabaw, karuzelami –
takimi w starym stylu, zoo, ogrodem botanicznym , wielkimi szklarniami z
kolekcją  niezwykłych roślin, przestrzenią do jazdy na kucykach,
przestrzenią do gry w bule (to takie francuskie…), ścieżkami dla
biegaczy. Można zobaczyć tradycyjne przedstawienie Guignol, można zjeść
rewelacyjne naleśniki z domowym kremem czekoladowym. Albo watę cukrową
(swoją drogą, zadziwiające jest to uwielbienie waty cukrowej, farbowanej
to tego na różowo… Do tego stopnia, że bardzo popularne są książeczki
o rodzinie wat cukrowych (!), powstałą też cała masa gadżetów
związanych z ta serią, od plecaków, przez notesiki, pluszaki, po
naklejki i koszulki ).

Jesteśmy tam często, przeważnie na rowerach, często z kocykiem i zestawem piknikowym. Miło, że są takie miejsca.

21 maja, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Lyonrozmyślania

Sam O’tnosc

by Paulina 16 maja, 2013
 
Na świeżo po czasie intensywnym i bogatym towarzysko uciekam w czas sam na sam ze sobą. Chociaż na chwilę. Do biblioteki, na spacer, do kina, do sypialni.
Bez towarzystwa,
nawet tego najkochańszego, jest czasem najlepiej. Dla wewnętrznej higieny. Można się wtedy
odnaleźć, dogadać ze sobą, poznać swoje autentyczne potrzeby,
zatroszczyć się o siebie.

 
 

16 maja, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francjapodróżowanie z dzieckiem

Kraina złotych kamieni

by Paulina 5 maja, 2013
 

Ach te urocze średniowieczne miasteczka. Sama sielskość, kwintesencja malowniczości…

We Francji istnieje rodzaj zrzeszenia (co jest dość typowe) Najpiękniejszych Miasteczek we Francji,  (jest ich 157).
Ostatnio wybraliśmy się do jednego z nich – Oingt. Znajduje się ono w „Krainie złotych kamieni”,
czyli regionie Beaujolais, gdzie od stuleci do budowy domów używano
kamieni o pięknym żółtawym odcieniu. Robi to przecudne wrażenie, tym
bardziej, że wszystko jest bardzo zadbane, zanurzone w jednej estetyce,
(nie natkniemy się na blachodachówkę w kolorze malinowym, czy agresywne
reklamy). Te piękne średniowieczne mury są też zwyczajnie zamieszkane,
nie ma efektu muzealnego, miejsce żyje (fakt, że w nieco innym tempie niż np w Lyonie).

Do tego wiosna, słońce, bajkowe krajobrazy. Przebłogość.

5 maja, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francjapodróże i wycieczkispacer

za jedno serce cały świat

by Paulina 26 kwietnia, 2013

Zaczęło się.
Sezon wycieczek, wędrówek, pikników, intensywnego rowerowania, włóczęgi.
Pakujemy
się do samochodu, albo na rowery, zachwyconego Bąbla do przyczepki,
chusty albo nosidła i ruszamy. Odkrywamy przeurocze francuskie
miasteczka, wsie, szlaki, góry i pagóry… Wszystko śpiewa, pachnie
odurzająco, krzyczy kolorami.

 
 

 
 

 
 

26 kwietnia, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
FrancjaLyonspacer

up up up the stairs

by Paulina 12 kwietnia, 2013
 

Nad Lyonem góruje wzgórze Fourvière. To tam powstało miasto, założone przez Rzymian Lugdunum (w 43 r p.n.e.). Na jego szczycie  znajduje się imponująca bazylika Notre Dame de Fourvière.

Rozciąga się stamtąd fantastyczny widok na całe miasto. Bardzo podobają mi się tutaj dachy. Dachówkowe. Żadnych blach, żadnego eternitu, przynajmniej w centrum.
Gdy jest naprawdę ładnie, widać nawet Mont Blanc. Zawsze wieje.

Na Fourvière można wejść piechotą, przez miły Parc des Hauters (o nim innym razem). Albo wąskimi uliczkami, schodami. Albo wjechać kolejką, założoną jeszcze w XIX w. Klimatycznie.

 
 
 

 

12 kwietnia, 2013 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
rozmyślania

enjoying sadness

by Paulina 5 kwietnia, 2013

Czasem tak jest, że ogarnia marazm. Nie pomagają kolejne kawy, człowiek chodzi śnięty i byle jaki… Zupełnie bez powodu łzy stają pod powiekami
I siedzi człowiek wyjadając nutellę łyżkami i powtarza sobie, że czas się zebrać w sobie i wziąć za robotę. Ale wysiłkiem niemożliwym do podjęcia wydaje się wstanie z krzesła, nieosiągalnym wyzwaniem wyjęcie naczyń ze zmywarki, nie wpominając już o jakiejś aktywności umysłowej…
Dni Smuty. Wielkiej, nieubłaganej, i, co najgorsze, nieuzasadnionej.

I co wtedy?

Warto dać sobie luksus popławienia się w takim smutku, nasycić się nim. Chociaż przez chwilę, godzinkę. Dla równowagi.

W końcu nie może być tak, że jesteśmy zawsze szczęśliwi i uśmiechnięci. To byłoby nienaturalne.

„Dla naszego zaś bycia swoim największym przyjacielem niezwykle
istotna jest prawdziwa samoakceptacja w czasie tego subiektywnego bycia
do dupy”

5 kwietnia, 2013 5 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41
  • 42
  • …
  • 49

Ostatnie wpisy

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie
  • 24 dobre rzeczy w grudniu, które nie są zakupami

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • podsumowanie 2017

    5 stycznia, 2018
  • … na macierzyńskim, czyli nowy cykl

    25 października, 2017
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry