Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
    dzieckointegracja sensorycznarozmyślaniawychowaniezmysły

    zabawy wspomagające integrację sensoryczną

    by Paulina 27 marca, 2018

    Tytuł brzmi okropnie przemądrzale, wiem.
    Ale zapewniam, że moje propozycje takie nie będą:)

    Problemy z integracją sensoryczną to dzisiaj spory problem. Objawia się w zachowaniu (i tzw grzeczności dziecka), trudności z koncentracją, słabą koordynacja ruchowa, niezdarnością, nadwrażliwością na bodźce (np wszystkie ubrania są gryzące, dziecko nie chce się przytulać), lub wręcz przeciwnie, ciągłym poszukiwanie bodźców – nadaktywność i brak hamulców. 
    Z
    czego one wynikają, oczywiście nie do końca wiadomo, jak zwykle, ale
    wiele ekspertów jako jedno ze źródeł problemu mówi o tym że dzisiejsze
    dzieci nie eksplorują świata wszystkimi zmysłami.

    Wszystko jest
    strasznie bezpieczne, kanty są usuwane, brud wycierany, na placach zabaw
    co chwilę słychać, zostaw, nie siadaj nie dotykaj, to brudne (same
    place zabaw zresztą też zrobiły się aż do znudzenia przewidywalne,
    sztampowe i z dokładnie wyznaczonymi rodzajami zabaw).
    Zabawki są
    gładkie i plastikowe – jeśli dostarczają bodźców zmysłowych, to tych
    agresywnych i bezsensownych, czyli świecąco migocących i głośnych
    syntetycznych dźwięków. Do tego dochodzą oczywiście smartfony i tablety i
    najmłodsze maluchy które sprawnie smyrają sobie po gładkich szybkach.
    „90% dzieci poniżej 2. roku życia ogląda jakiś rodzaj mediów
    elektronicznych, a dzieci do 2. roku życia oglądają średnio 1-2 godziny telewizji dziennie.
    1/3 dzieci ma telewizor w sypialni w wieku 3 lat. 39% rodziców małych
    dzieci potwierdza, że telewizor jest w ich domach włączony, przez co
    najmniej 6 godzin dziennie! (źródło)” To też nie pomaga…


    Wszystkie zmysły są ważne. Ważne jest dotykanie, czucie różnych struktur, słuchanie najróżniejszych dźwięków, smakowanie, wąchanie i oglądanie oczywiście też.

    Moje propozycje wzmacniające integrację sensoryczną są zupełnie zwykłe,
    nie ma w nich nic odkrywczego, integracja sensoryczna wzmacnia się
    tutaj trochę przy okazji. Nasze pokolenie po prostu się tak bawiło (i
    może dlatego nie doceniamy takich właśnie zabaw jako rozwojowych). Nie
    potrzeba żadnych specjalnych
    zajęć, drogich zabawek, ani mnóstwa czasu, ani specjalnych przygotowań. 
    Kluczem tutaj
    jest uważność. Uważność na daną chwilę. Robimy obiad? (prosty makaron z
    cukinią i tymiankiem), dajemy do pomacania mąkę, kawałek makaronowego
    ciasta, dajemy do wąchania tymianek, i, np dla porównania, oregano.
    Zwracamy uwagę na świeży śnieg, na pierwsze pączki na drzewach, na kwiatki, na strukturę owoców. Zachęcamy – dotknij, poczuj, zauważ. To świat jest właśnie, cudownie różnorodny. Zadajemy
    pytania, jakie to jest, czy zimne czy ciepłe, czy przyjemne, z czym ci się kojarzy.
    Dzieci
    naturalnie mają tę fantastyczną skłonność do poznawania totalnego. Nie
    przeszkadzajmy im w tym. Pozwólmy wziąć do ręki pasikonika, chrabąszcza,
    gąsienicę i żabę, nawet jeśli sami się trochę brzydzimy. Głaszczmy
    trawę. Wąchajmy. Kucnijmy razem z nimi, weźmy lupę na spacer i
    obserwujmy mrówki.

     

    rozszerzanie diety

    • Wspomaganie integracji sensorycznej można zacząć już w okresie niemowlęcym. Polecam noszenie w chuście i delikatne relaksujące masaże przed kąpielą. Głaskanie i przytulanie, bujanie. BLW przy rozszerzaniu diety.
    • Smyranie, głaskanie, rysowanie palcem na pleckach
      prostych rzeczy (typu serduszko, słońce, domek) i odgadywanie co to
      jest – to pozwala fajnie skupić się tylko na dotyku. I jest zwyczajnie
      przyjemne.
    • Wąchanie przypraw przy okazji. Zresztą, nie tylko przypraw, w ogóle wąchanie, opisywanie tego, co czujemy.

    • Jedzenie z zamkniętymi oczami.
      Fajna jest zabawa w jedzeniowe odgadywanki. Zawiązuję dzieciakom oczy,
      sadzam je na blacie w kuchni i daję do próbowania różne rzeczy – mają je
      opisywać i odgadnąć, co dostały. Arcyprosta rzecz, bardzo przyjemna a
      jednocześnie trochę otwierająca na nowe smaki.
    • Chodzenie na bosaka, nie tylko po delikatnym ciepłym piaseczku, ale też po trawie, po ziemi, po błocie, po lesie, generalnie po podłożu o różnej fakturze – same korzyści, dla zdrowia, postawy, przyjemności.

    gotowanie a integracja sensoryczna,

    • Robienie ciasta z rodzicami, wspólne gotowanie,
      zabawy w mące, wkładanie rączek do kaszy, ryżu, soczewicy. To bywa
      nieco bałaganogenne, ale czy jakiekolwiek dziecięce aktywności nie są?
      Poza tym dziecięce „pomaganie” w kuchni działa też dobrze na ich
      otwartość kulinarną, angażuje w domowe obowiązki (widzą, że jedzenie nie
      przygotowuje się samo), daje im poczucie że są potrzebne i ważne.

    • Kontakt ze zwierzętami. Ten oczywisty, jak głaskanie kotów, czy zabawy z psami, ale też dżdżownice, chrabąszcze i żaby
    • Przyroda przyroda przyroda. Szyszki, błoto, piasek, trawa. Wspinanie się po drzewach, bieganie, skakanie, najróżniejsze naturalne przeszkody. Puszczenie dzieci wolno w plener – nie tylko latem na plaży, ale nawet teraz, przy tej pogodzie zimno błotnistej. Pozwalanie dziecku na eksperymenty, próby, pobrudzenie się i przewracanie.
    • rowerek biegowy,
    • huśtanie się, wieszanie, 
    • Ciecz nienewtonowska i wszelkiego rodzaju mazie, piankoliny, ciastoliny i inne eksperymenty z mąką ziemniaczaną, piasek kinetyczny.
    • Wspólne zabawy ruchowe, w domu i na dworze.
      Turlanie się, przepychanki, łaskotki, robienie taczki, zawijanie się w
      koc, robienie baz z koców i poduszek. To tez jest bardzo naturalne i
      bardzo potrzebne, a jakoś zanikło mam wrażenie.
    • Bujanie w kocu, dzieci to uwielbiają. A poza tym wyciszają się i uspokajają, rozwijają im się wtedy mózgi.

    • Robienie zup błotnych (z szyszkami, igłami, ziemią, owocami, patykami), wszelkie babranie się.

    I tak dalej. Jak widzicie, większość tych zabaw nasze pokolenie traktowało jak niezbywalną część rzeczywistości, zupełnie naturalną, a nasze dzieci, wychowywane na ogół w czystości, komforcie, bezpieczeństwie już takiej rzeczywistości naturalnie nie mają. Dlatego warto się na takie uważne odczuwanie świata otworzyć, to pomoże nie tylko dzieciom.


    *Dla porządku i ścisłości dodam tylko, że nie jestem terapeutą i te propozycje zabaw wspomagają SI, ale nie zastąpią profesjonalnej terapii jeśli taka jest potrzebna.

    27 marca, 2018 0 comments
    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • codziennośćpodsumowaniazima

    zimowe przyjemności

    by Paulina 19 marca, 2018
    19 marca, 2018

      Osobiście jestem zdecydowanie latolubna, ale w zimie też bywa fajnie. Opowiem Wam dzisiaj o tegorocznych zimowych przyjemnościach. Część z nich pewnie się zdubluje z ubiegłym rokiem, tak to już …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywna mamaaktywnie z dziećmimindfulnesspodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemrowerrower z dzieckiemslow lifestylespacerwiosna

    Wiosenne wycieczki – czas start!

    by Paulina 13 marca, 2018
    13 marca, 2018

    Tak, to już. W miniony weekend rozpoczął się najlepszy na świecie czas. Czas naszych ulubionych rodzinnych wycieczek, szurgania się po naturze, czas miłosnego uścisku ze światem, kiedy byle spacer wypełnia …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • minimalizmrozmyślania

    post na Post czyli pochwała nie-dostatku

    by Paulina 2 marca, 2018
    2 marca, 2018

    Chodzą za mną te myśli już od jakiegoś czasu. Chodzą, jak jakieś odkrycie przełomowe i olśniewająca prawda wyjaśniająca różne problemy, uniwersalna odpowiedź na różne egzystencjalne „jak żyć”… I, jak większość …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmiBieszczadyBieszczady z dziećmichustagórygóry z dzieckiempodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemzima

    Bieszczady, zima i dzieci

    by Paulina 23 lutego, 2018
    23 lutego, 2018

    Nasze standardowe zimowe wyjazdy w góry, to Sylwester. W tym roku przesunęliśmy sobie sylwestrowy wyjazd w góry o półtora miesiąca. Przekonaliśmy się już, że takie przesuwanie to niezły pomysł przy …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • muzykawe dwoje

    Odpoczywalnia muzyczna. Muzyka na miłość

    by Paulina 14 lutego, 2018
    14 lutego, 2018

    Dużo romantycznych wspomnień mam dość ściśle związanych z wydarzeniami muzycznymi. Być może dlatego, gdy wyobrażam sobie randkę idealną, to zawsze pojawia się tam motyw muzyczny. Porywający koncert jazzowy. Emocjonalny koncert …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • mindfulnessmój stylprzyjemnościslow lifestyle

    Momenty. Zima.

    by Paulina 10 lutego, 2018
    10 lutego, 2018

    Wsunięcie się pod kołdrę wieczorem w chłodnej sypialni i przytulenie do ciepłego ciała. Zapach rosołu gdy wracamy ze spaceru. Śmiech zamieniający się w obłoki pary. Szron i szadź. Oglądanie płatków …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywna mamaaktywnie z dziećmićwiczeniana macierzyńskim

    aktywność fizyczna na macierzyńskim

    by Paulina 1 lutego, 2018
    1 lutego, 2018

    Dziś kolejny odcinek cyklu o bycie nie tylko mamą na macierzyńskim. Pisałam już o ubieraniu się w domu z dzieckiem, dzisiaj o odzyskiwaniu formy fizycznej po ciąży i porodzie. Kiedy …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmicodziennośćdzieciństwo unpluggedmój stylslow lifestylezima

    a to zima ciągle

    by Paulina 26 stycznia, 2018
    26 stycznia, 2018

    Jest taki moment pod koniec stycznia. Gdy słońce mocniej błyśnie. Ptak zaśpiewa jakoś śmielej, i pięć minut po południu ciągle jeszcze nie ma nocy. To ten moment kiedy pojawia się …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • aktywnie z dziećmichustadziecko

    chustonoszenie w praktyce cz.2

    by Paulina 21 stycznia, 2018
    21 stycznia, 2018

       Dzisiaj część druga praktycznego chustonoszenia. Będzie o prawidłowym wiązaniu, wyborach chusto / nosidło / wózkowych i ubieraniu się. A część pierwsza, bardziej ogólna, tutaj. Jak wiązać chustę Gdy już …

    0 FacebookTwitterPinterestEmail
Load More Posts

Ostatnie wpisy

  • Rzym z dziećmi, czy warto?
  • o zachwytach wiosennych
  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Rzym z dziećmi, czy warto?

    2 lipca, 2026
  • o zachwytach wiosennych

    8 maja, 2026
  • wakacje z dziećmi w górach – część praktyczna

    20 sierpnia, 2018
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry