Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry
Author

Paulina

Paulina

FeaturedTravel

The Beauty of Ocean

by Paulina 7 czerwca, 2017

Lommodo ligula eget dolor. Aenean massa. Cum sociis que penatibus et magnis dis parturient montes lorem, nascetur ridiculus mus. Donec quam felis, ultricies nec, pellentesque euro, pretium quis, sem. Nulla onsequat massa quis enim. Donec pede justo fringilla vel aliquet nec vulputate eget. Lorem ispum dolore siamet ipsum dolor.

Et harum quidem rerum facilis est et expedita distinctio. Nam libero tempore, cum soluta nobis est eligendi optio cumquer nihil impedit quo minus id quod maxime placeat facere. At vero eos et accusamus et iusto odio dignissimos ducimus quilor.

Continue Reading
7 czerwca, 2017 3 komentarze
4 FacebookTwitterPinterestEmail
MomentsNature

The Gifts of Nature

by Paulina 7 czerwca, 2017

Lommodo ligula eget dolor. Aenean massa. Cum sociis que penatibus et magnis dis parturient montes lorem, nascetur ridiculus mus. Donec quam felis, ultricies nec, pellentesque euro, pretium quis, sem. Nulla onsequat massa quis enim. Donec pede justo fringilla vel aliquet nec vulputate eget. Lorem ispum dolore siamet ipsum dolor.

Et harum quidem rerum facilis est et expedita distinctio. Nam libero tempore, cum soluta nobis est eligendi optio cumquer nihil impedit quo minus id quod maxime placeat facere. At vero eos et accusamus et iusto odio dignissimos ducimus quilor.

Continue Reading
7 czerwca, 2017 3 komentarze
6 FacebookTwitterPinterestEmail

https://soledad.pencidesign.net/soledad-simple/

Stories

Create your DIY Bag

by Paulina 7 czerwca, 2017

Lommodo ligula eget dolor. Aenean massa. Cum sociis que penatibus et magnis dis parturient montes lorem, nascetur ridiculus mus. Donec quam felis, ultricies nec, pellentesque euro, pretium quis, sem. Nulla onsequat massa quis enim. Donec pede justo fringilla vel aliquet nec vulputate eget. Lorem ispum dolore siamet ipsum dolor.

Et harum quidem rerum facilis est et expedita distinctio. Nam libero tempore, cum soluta nobis est eligendi optio cumquer nihil impedit quo minus id quod maxime placeat facere. At vero eos et accusamus et iusto odio dignissimos ducimus quilor.

Continue Reading
7 czerwca, 2017 3 komentarze
3 FacebookTwitterPinterestEmail
LifeMoments

Abandoned Piece of Summer

by Paulina 7 czerwca, 2017

Lommodo ligula eget dolor. Aenean massa. Cum sociis que penatibus et magnis dis parturient montes lorem, nascetur ridiculus mus. Donec quam felis, ultricies nec, pellentesque euro, pretium quis, sem. Nulla onsequat massa quis enim. Donec pede justo fringilla vel aliquet nec vulputate eget. Lorem ispum dolore siamet ipsum dolor.

Et harum quidem rerum facilis est et expedita distinctio. Nam libero tempore, cum soluta nobis est eligendi optio cumquer nihil impedit quo minus id quod maxime placeat facere. At vero eos et accusamus et iusto odio dignissimos ducimus quilor.

Continue Reading
7 czerwca, 2017 3 komentarze
3 FacebookTwitterPinterestEmail
aktywnie z dziećmiBeskid Niskidzieciństwo unpluggedgórygóry z dzieckiempasjapodróże i wycieczkipodróżowanie z dzieckiemw ciąży

W Bukowinie rosną skrzydła świętym bukom. Beskid Niski z dziećmi.

by Paulina 3 czerwca, 2017

Tak bardzo czekałam na ten wyjazd, że aż momentami się bałam, że się rozczaruję.
Planowaliśmy klasyczną majówkę, ale cudownie wyszło, że nie wyszło. Przesunęliśmy ją o dwa tygodnie w czasie i o co najmniej dwa miesiące w temperaturze.

Beskid Niski. 

Uwielbiam te niespektakularne góry, które przytulają duszę, głaszczą serce, uspokajają głowę.

góry z dzieckiem, dziećmi, góry w ciąży

Spakowaliśmy się więc wieczorem, a nad ranem wyruszyliśmy. Wyruszyliśmy, odnaleźć to, co tylko zielonością. Odetchnąć, usłyszeć swoje kroki, za kark chwycić słońce, sięgnąć w niebo.

Przekroczyliśmy próg naszej drewnianej łemkowskiej chatki i zapomnieliśmy w sekundę o smutnym i niespokojnym świecie.
A razem z nami oczywiście młodociani, którzy, gdy tylko wyszli z samochodu zmienili się w wakacyjne, dzikie dzieci z bosymi stopami.

Drużyna poczochranych warkoczy
góry z dziećmi, trakking dziecko

I ruszyliśmy na szlak.

Wzięliśmy tym razem tylko
jedno nosidło, awaryjne. Generalnie założenie było takie, że dzieci
wdrażają się w wędrowanie i jak najwięcej chodzą same. I szli. Dzielnie, wytrwale,
motywowani tropami dzikich zwierząt i znakami szlaku.
 To nie były
jakieś wielkie, całodniowe trasy, ale najważniejsze, że to poczuli. Że
szli, obserwowali otoczenie, i że mieli całkiem sporą porcję swojej
frajdy z tego wspólnego wędrowania, z tej przyrody, w którą się
wtopiliśmy.

Czasem się przyśnie

Butki dzieciaków nieprzystosowane do Beskidu Błotnego, następnym razem się wyposażymy;)

Nasza baza, czyli cudownie klimatyczne Sokolskie Chaty

„W drogę, to są czarodziejskie słowa…”

beskid niski z dzieckiem, dziećmi, góry w ciąży
Skrzydląca się brama Lackowej

W dolinach też cudownie

A Beskid szumiał i uwodził, a liść zielenił się i złocił.

Trasy
każdego dnia inne. Czasem królestwo srebrzystych buków z zielono-fosforyzującymi liśćmi, innym razem trochę mroczne sosny, albo rudy dywan z liści. Beskid Niski to nie są mocno widokowe góry, to
raczej góry do podziwiania od wewnątrz, od strony leśności. Ale raz na
jakiś czas trafialiśmy na soczyście zielone połoniny i niebiesko –
zieloną przestrzeń pagórzastą przed nami.

A wieczorami ogniska, albo miłe posiedzenia przy kominku.

Ostatni dzień to Skamieniałe Miasto pod Ciężkowicami, czyli tajemnicza historia i bajkowe skały, o przeróżnych kształtach, które zachwyciły naszego małego adepta wspinaczki.

 

Piknik pod wiszącą skałą

I wróciliśmy, po czterech dniach, cudownie zresetowani i zmęczeni do prawdziwego życia, choć szczerze nie wiem, gdzie jest prawdziwiej…

3 czerwca, 2017 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
codziennośćjak odpoczywaćmindfulnessmoda ciążowamój stylprzyjemnościrozmyślaniaslow lifestyle

Jak odpocząć gdy na nic nie ma czasu

by Paulina 28 maja, 2017

jak wypocząć, odpoczywanie

Jak odpoczywać, to takie pytanie które sobie zadaję od tej zimy. Zaszły wtedy u mnie spore zmiany, które – choć dały masę radości i satysfakcji, nie sprzyjały relaksowi. Zaczęłam wtedy nową pracę, na etacie (bardzo ciekawą i satysfakcjonującą, ale też pełną wyzwań i jak każda nowa praca wymagającą nauki i wdrażania się) a także zmagałam się z
mdłościami i sennością kolejnej ciąży.
Nie zmieniło się za to to, że w domu po
przedszkolu czekała na mnie dwójka przedszkolaków stęsknionych mamy, i
sam dom który nie ma niestety funkcji samosprzątającej, za to osiągnął
poziom master jeśli chodzi o samobałaganienie. (Szczęśliwie mój mąż
ratuje sytuację i ogarnia mnóstwo okołodomowych spraw.)

Tak zwanego czasu dla siebie przeznaczonego na wypoczynek, zrobiło się tak czy inaczej mało. A tym bardziej, ze względu na nowe życie we mnie, potrzebowałam
relaksu i odpoczynku. Jedynym sposobem było łapanie skrawków, łowienie okruchów i delektowanie się chwilkami.

Wypracowałam sobie od zimy taką trochę strategię obronną, która pomogła mi się nie zaniedbać zupełnie w tym kołowrocie pracowo – dzieciowo – domowym. Musiałam nauczyć się odpoczywać przy  braku czasu.

Przede wszystkim, dbam o sen wieczorem. To zdecydowanie podstawa, chociaż różne wieczorne plany czasem na tym
cierpią. Trudno. Będzie nieposprzątane, nie obejrzę filmu, nie spędzę czasu z mężem, ale będę wyspana. A sen jest cholernie ważny, nie tylko w ciąży, gdy senność
jest zupełnie nieubłagana
i bezwzględnie zwala wieczorem z nóg. Sen to jedna z tych oczywistości tak oczywistych, że aż nie warto o nich pisać i że aż często jednak o nim zapominamy.

Sztuka odpuszczania.

Odkrywczo napiszę, że doba nie jest z gumy i zwyczajnie nie da się zrobić wszystkiego, mimo nawet najlepszej
organizacji czasu. Fajnie byłoby mieć idealny porządek w domu, uprasowane ubrania, codziennie świeżą tartę na lunch do pracy, ale to nie jest konieczne zupełnie, zdrowie psychiczne przydaje się bardziej.

Aktywność fizyczna w ciąży. 

Rano staram się wstać na tyle wcześnie, żeby chociaż trochę
poćwiczyć.Przed ciążą ćwiczyłam regularnie i intensywnie, teraz co rano
robię spokojną gimnastykę, około 15 minutową. A gdy pogoda pozwala,
przedłużam drogę do pracy o miły spacerek nad rzeką. Czasem jeżdżę na rowerze, tańczę. Wszystko z umiarem, na szczęście ja w ciąży czuję się dobrze, a jest  zdecydowanie lepiej gdy trochę się poruszam. Ale nie robię z tego zawodów, mam duży luz i brak presji na cokolwiek, to aktywność fizyczna ma być dla mnie a nie ja dla niej.

Doceniam to, co mam. 

Jestem wdzięczna. Zauważam. Zauważam to, co dobre. Miłe
drobiazgi i Najważniejszości, od wyjątkowo aromatycznego jak na wiosnę pomidora, przez nową płytę wysłuchaną na wygodnej kanapie z moim fajnym mężem aż po zdrowie i bezpieczeństwo  najbliższych.

Nie marnuję czasu. 

Przy czym uwaga, Nicnieobienie nie jest dla mnie
marnowaniem czasu, o ile jest to nicnierobienie z premedytacją. Każdy ma swoją definicję marnowania czasu – dla mnie są to np minuty i godziny strawione na bezmyślnym scrollowaniu facebooka czy
instagrama, czytanie marnych gazetek i marnych portali, łażenie po sklepach. Lubię za to z premedytacją położyć się na trochę i zamknąć oczy, za to otworzyć uszy, lubię w weekendy przeciągać śniadania, albo powylegiwać się w łóżku razem z narybkiem, czy spędzić czas z fajnymi ludźmi.

stylizacja w ciąży

Korzystam z tego, co mam.
Jestem dla siebie dobra. Sprawiam sobie radości. Chodzę z mężem za rękę. Dużo przytulam dzieci. Czytam przyjemne książki. Dystansuję się od polityki. Spotykam z fajnymi ludźmi. Głęboko oddycham
.
I działa. Nie mogę powiedzieć, że te ostatnie miesiące to permanentna sielanka, ale daję radę 🙂

28 maja, 2017 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
aktywnie z dziećmicodziennośćdzieciństwo unpluggedmoda ciążowamoda rowerowamój stylpasjarowerrower z dzieckiemwiosna

Kawa w plenerze i rower w ciąży

by Paulina 9 maja, 2017
rower w ciąży, aktywność w ciąży

To był cudowny pomysł. Po sobotnim, przydługim śniadaniu, siedzieliśmy sobie przy naszym starym drewnianym kuchennym stole, a słońce zachęcająco zaglądało przez okna. I wtedy padła propozycja, „a kawę wypijmy w plenerze!”.

A ponieważ hasła kawa, słońce i rowery działają na nas wszystkich, dość szybko i sprawnie zapakowaliśmy do sakw sakwy hamaki, koc i kubki termiczne, i ruszyliśmy.
Ruszyliśmy niedaleko, najpopularniejszą w Lublinie ścieżką rowerową nad pobliski zalew, ciesząc się ogromnie, że to przedpołudnie sobotnie i tłumni rowerzyści jeszcze nie zaludnili nam traski.
Nad zalewem też pusto. Zaanektowaliśmy sporą przestrzeń rozwieszając dwa hamaki i rozkładając koc i oddaliśmy się wszechogarniającej błogości.
Słońce wygrzewało z nas zmęczenie.
Ptaki wytrwale zagłuszały swoim świergotem wszystkie myśli inne niż wiosenno-miłe.
Wilgotna pachnąca trawa masowała stopy zmęczone zimowymi butami.
A całości sielanki dopełniał boski napój w termosach i dzieciaki pochłonięte kowalami bezskrzydłymi.

Nie siedzieliśmy długo, bo tłumy jednak nie zawiodły i nadciągnęły ze swoimi grillami i pierdzącymi radyjkami, nadciągnęły też chmury, ale porcja wiosennej idylli została złowiona, by dawać siłę choćby w taki dzień jak dziś.

 

Uprzedzając pytania o rower w ciąży. Tak, jeżdżę na rowerze:) i polecam tę aktywność innym mamom. Rower poprawia krążenie, pomaga utrzymać kondycję, dotlenia.
Oczywiście, jak przy wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek – dobrze jest skonsultować się z lekarzem, nie ma mowy o rowerze przy zagrożonej ciąży, lepiej też wsiadać na rower z brzuszkiem, jeśli przed ciążą jeździłyśmy sporadycznie lub nie czujemy się pewnie na dwóch kółkach.

Nie biję też żadnych rekordów, to zwykłe, rekreacyjne przejażdżki i przypuszczam, że to przyjemność tylko do pewnego momentu, gdy brzuch zacznie mi przeszkadzać. A tymczasem mam z tego wielką radochę.

9 maja, 2017 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
codziennośćLublinmoda ciążowamój stylslow lifestylew ciążywiosna

wiosną najlepiej tracę czas!

by Paulina 2 maja, 2017
park, sukienka ciążowa, stylizacja ciążowa

Chciałoby się bardziej intensywnie zanurzać się w tę wiosnę. W zieloność przepachnącą, młode listki i soczyste kolory.

I jeszcze zrzucić te kurtki i rajty i na bosaka się łazić po trawie łaskoczącej po pierwszym koszeniu. Nasiąkać słońcem, łowić jasność, witaminę D i ten słoneczny zapach, zapach wiosennych wycieczek, który ma tak dużo wspólnego z poczuciem totalnej błogości.

I częściej żeby to nurzanie było. Beztroskie i powolne, pozostawiające nas z uczuciem totalnego błogostanu i dzieciaki z uczuciem dobrego zmęczenia od ruchu na świeżym powietrzu. Tymczasem, odkąd umieściłam moje życie zawodowe w uporządkowanych ramach etatu, takiej (po)wolności spacerowej jest zdecydowanie mniej.

Ale. Chociaż w szaliku, chociaż za rzadko. Chociaż pomiędzy wichrem a deszczem, jeszcze nie na kocyku z piknikiem, i tylko w weekendy, i tak mnie takie wiosenne parkowe chwile zachwycają.
Bo pięknie jest. Jak co roku niezawodnie zachwycająco pięknie.

W blokach startowych przed kolejną górką

i po słońcu

2 maja, 2017 13 komentarzy
0 FacebookTwitterPinterestEmail
mindfulnessprzyjemnościslow lifestylezmysły

nicnierobienie

by Paulina 25 kwietnia, 2017

Bycie nieustannie zajętym zrobiło się już, przynajmniej w pewnym
kręgach, trochę passé.
Mówi się o tym coraz więcej, i coraz więcej osób
rozumie, że nie jesteśmy robocikami, i z wielu względów, trzeba sobie
zrobić czasami wolne.


 

I teraz, gdy powoli zaczynamy przechodzić do porządku dziennego nad
pytaniem „czy w ogóle”, i akceptujemy powoli że mamy prawo do czasu dla
siebie, nadciąga złowieszcze „jak”.

Tu oczywiście na odsiecz przybywają liczne trendy i mody, inspiracje i
pomysły na to, jak warto ten wolny (i teoretycznie dla siebie) czas
spędzać. Wszystko zmienia się oczywiście bardzo szybko, i można z trendi-wypoczynkiem nie zdążyć.

Dlatego, na wszelki wypadek nie odłączamy się. Cali ogarnięci FOMO,
pozostajemy na wszelki wypadek z jednym palcem na gładkiej szybce i
jednym okiem na przeestetyzowanych kwadratach. I niby wypoczywamy, ale dostarczamy temu naszemu mózgowi coraz to nowe bodźce, i
sprawiamy, że nasze głowy są nieustannie w jakimś przynajmniej stopniu
zaangażowane. Trochę na podobnej zasadzie chyba boimy się całkowitej
ciszy i jakoś bardziej komfortowo się mamy gdy „coś nam brzęczy”.

Zresztą, nawet już zostawiając tę zdemonizowaną nową technologię,
czujemy jakiś przykaz wewnętrzny „czegośrobienia” i trochę do tego
„naszego wolnego czasu” podchodzimy ambicjonalnie i zadaniowo. Żeby wykorzystać
go jak najlepiej, najefektywniej.

Ja też tak trochę mam. Planuję nam wolne popołudnia, dni i weekendy,
żeby fajnie spędzić czas, żeby nam nie przeciekł między palcami, bo co
się będziemy tak snuć w piżamach, gdy świat czeka!

Ale mój Specjalny Stan trochę mi tu przychodzi na odsiecz. I czasem odcina dopływ energii po prostu. Mam tę chwilę – chwilunię dla siebie i, uwaga, nie wykorzystuję jej konstruktywnie! W ogóle jej nie wykorzystuję, ona sobie po prostu trwa. I ja razem z nią trwam, z ta chwilą dla siebie, leżę, gapię się przed siebie, albo zamykam oczy. I nic nie robię. I nie myślę, nie planuję. Po prostu sobie jestem. I czuję. Czuję, że jest mi wygodnie, czuję delikatny zapach olejków eterycznych, albo popijanej herbaty. Jest mi to ostatnio cholernie potrzebne i, początkowo na zasadzie „no dobra w końcu ciąża, trzeba się czasem polenić”, ale teraz już bez żadnych usprawiedliwień, odcinam się od bodźców i daje mi to
cudowną niewysłowioną ulgę, jak haust świeżego, chłodnego powietrza po
dusznym smrodku.

Polecam szczerze, w ciąży, w pracy, w codzienności, w obowiązkach.

25 kwietnia, 2017 0 comments
0 FacebookTwitterPinterestEmail
https://soledad.pencidesign.net/wp-content/uploads/2015/09/ceremony.mp3
Travel

Get Lost in the LA

by Paulina 21 kwietnia, 2017

Lommodo ligula eget dolor. Aenean massa. Cum sociis que penatibus et magnis dis parturient montes lorem, nascetur ridiculus mus. Donec quam felis, ultricies nec, pellentesque euro, pretium quis, sem. Nulla onsequat massa quis enim. Donec pede justo fringilla vel aliquet nec vulputate eget. Lorem ispum dolore siamet ipsum dolor.

Et harum quidem rerum facilis est et expedita distinctio. Nam libero tempore, cum soluta nobis est eligendi optio cumquer nihil impedit quo minus id quod maxime placeat facere. At vero eos et accusamus et iusto odio dignissimos ducimus quilor.

Continue Reading
21 kwietnia, 2017 3 komentarze
2 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • …
  • 49

Ostatnie wpisy

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi
  • przyjemności zimowe
  • Zimowe Bieszczady na początek roku
  • 2025. podsumowanie
  • 24 dobre rzeczy w grudniu, które nie są zakupami

O mnie

O mnie

Pola

Piszę o dobrym życiu, o smakowaniu codzienności, o szwendaniu się bliżej (Lubelszczyzna) i dalej, o nurkowaniu w naturę. Rozgość się!

Zostańmy w kontakcie

Facebook Instagram Email

Kategorie

  • 2026
  • 2025
  • 2024
  • 2023
  • 2022
  • 2021
  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010

Popular Posts

  • Ferie za kołem podbiegunowym. Północna Norwegia zimą z dziećmi

    13 marca, 2026
  • podsumowanie 2017

    5 stycznia, 2018
  • … na macierzyńskim, czyli nowy cykl

    25 października, 2017
  • Facebook
  • Instagram

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Back To Top
Odpoczywalnia.pl
  • podróże i wycieczki
    • namiot
    • rower
    • góry
  • mój styl
  • rozmyślania
    • wychowanie
    • wspomnienia
    • zmysły
  • Europa
    • Finlandia
    • Francja
    • Norwegia
    • Rumunia
    • Włochy
    • Hiszpania
  • Polska
    • lubelszczyzna
    • Białowieża
    • Bieszczady
    • Beskid Niski
    • Kazimierz Dolny
    • Mazury
    • Nałęczów
    • Podlasie
    • Roztocze
    • Śląsk
    • Sudety
    • Suwalszczyzna
    • Świętokrzyskie
    • Tatry